Dresscloud Café
Strona 1111 / 2277
U mnie jest tak samo Ostatnio przyjechali moi rodzice i mimo że mieszkamy już prawie pół roku w nowym mieszkaniu to ciągle coś urządzamy, dokupujemy i w trakcie wizyty mojej mamy było tak:
- śliczną masz tą toaletkę,
- no lampa jest genialna, ale czemu taka zakurzona?
- dlaczego ten kwiatek stoi tutaj? Tam byłoby mu lepiej
- nie stawiaj tak rzeczy na meblach
- przesadź sobie tą lawendę niżej skarpy, bedzie ładniej wyglądało jak Ci się rozrośnie.
I mnóstwo innych. Oczywiście mama wie że i tak zrobię po swojemu bo w końcu to mój dom, ale swoje musiała powiedzieć
Po północy, w sumie bardziej kolo 1, była u mnie mega burza! Aż się obudziłam...
Dokładnie tak samo ;D a ja zawsze na przyjście brata najbardziej ogarniam dom haha
Uf, już myślałam, że mam obsesję i przeginam mniej bym się stresowała, gdyby sam tata wpadł na kawę, ale kurka mama to mama
to chyba normalne, u mnie jest podobnie . Chociaż moja mama na bank nie powiedziałaby, że mam syf, że dywan nie pasuje itd, to jednak jest dla mnie mega ważne co myśli .
@domkapodomka to albo jesteśmy razem nienormalne, albo to jednak jest normalne. jestem w takiej samej sytuacji. też jeszcze tu coś brakuję, tu nie jest tak, jak powinno, tu jeszcze coś trzeba wypełnić. ojciec mi remontował, więc mam wszystko tak, jak chciałam. mama już też była w odwiedzinach, jak odwiedzały mnie ciotki, babcie to jeździłam na szmacie od rana, nic nie jedząc tak mi się żołądek ściskał. obsesyjnie pod każdym kątem sprawdzałam, czy nie ma paprochów, czy nie ma śladów na podłodze. a teraz do mnie dotarło, że "chata to nie muzeum" i ja tutaj mieszkam i najważniejsze jest to, żebym ja się tutaj dobrze czuła
Dzisiaj pierwszy raz moi rodzice przychodzą na nasze mieszkanie. Nie błyszczy się i nie jest w 100% urządzone, bo malujemy i kupujemy meble na raty, a w rwmontach przeszkadza nam praca i brak wolnego. Mimo to dziwnie mnie ściska w żołądku, co powie moja mamcia co sobie pomyśli, czy jest bajzel, czy w miarę ogarnięte. Czy warto było inwestować w chałupę, czy przepłaciliśmy. Jestem normalna, że mi zależy tak mocno na aprobacie najważniejszej kobiety w moim życiu?
w końcu skończyłam remont całego mieszkania.. przez tego wirusa dużo dostaw, mebli, drzwi itd mi się opóźniło. nareszcie na spokojnie mogę wrócić do DC. jestem tak wszystkim wymęczona, że szok. zostało mi dokupienie kilka pierdołek do wystroju i to wszystko
Ostatnie dwa tygodnie chodziłam do pracy a od jutra znowu pracuje zdalnie Mam nadzieję, że szybko to minie..
ja właśnie używam lipy, nie mogę się doczekać też testowania bez i malina ♥️♥️ a ten na pewno kupuje!!