Dresscloud Café

Strona 1012 / 2277

wenkka
wenkka
8.73k•5 lat temu

Jeśli któraś z Was jest ciekawa tematu nielegalności jutrzejszej godziny policyjnej, to polecam kanał na YT Pole karne. Wlasnie leci live z analizą. Prowadzi go wykładowca z UJ.

vianna
Nieznany profil
2.51k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
Tak sobie siedzę przed nocką i się zastanawiam, bo mnie denerwuje jedna rzecz w regulaminie mojej pracy. Jest u nas coś takiego jak potrącenie z wynagrodzenia za nieprzepracowane godziny (pewnie jest wszędzie), ale u nas to jest traktowane na zasadzie "szybszego zwolnienia się z pracy". Nie można odrobić szybszego wyjścia, a wiadomo, że są nieraz sytuacje nagłe, kiedy tą pracę trzeba opuścić. Ja w ciągu dwóch lat wypisałam taki wniosek dwa razy - raz, jak jechałam ze zwierzęciem do wety na szybką pomoc, drugim razem, kiedy K zadzwonił, że trzeba go zawieźć na SOR. Ale są u nas przypadki, kiedy ludzie conajmniej raz w miesiącu wypisują sobie taki wniosek, bo nie chce im się siedzieć w pracy. Odgórnie nikt tego im nie zabroni, bo przecież nieprzepracowane godziny mają pociągnięte od wypłaty, ale mam wrażenie, że u nas w pracy to zaczęło być traktowane jak zwolnienie w szkole - chcę to mam, złoże tylko podpis i mogę sobie iść. A najbardziej mnie denerwuje, jak ktoś jedzie ze świadomością do pracy, że jedzie na 2h, bo "wypisze sobie wniosek, bo chce się jej spać". Przewinęłam się przez kilka prac, siedziałam za biurkiem i zaiwaniałam z towarem po sklepie - nigdy się nie spotkałam z takim czymś. Czy u Was się stosuje taką zasadę zwolnienia się szybszego z pracy? Ja się bardzo angażuję w pracę i zawsze uważałam, że płacone mam za swój wkład w firmę, nie za przyjście i uśmiechanie się. Nie wiem, czy to może moja silna przynależność do pracy sprawia, że mi się to wydaje niewłaściwe, bo odzywa się mój wewnętrzny pracoholik, czy serio raczej nie powinno to tak wyglądać.

Pracuję w korporacji i u nas rozliczanie godzin jest bardzo mocno pilnowane, jeżeli koordynator pozwoli to raz na jakiś czas możemy wyjść trochę wcześniej z pracy (u mnie to np. wizyta u ortodonty gdzie szkoda na clay dzień brać urlop, pierwszy dzień okresu kiedy bardzo boli mnie brzuch) ale powinniśmy to odrobić w przeciągu okresu rozliczeniowego czyli 3 miesięcy. Więc mamy możliwość wybierania godzin i odrabiania, raczej nie mogą zostać nierozliczone. Współczuję Ci bo podejrzewam, że ktoś wychodzi wcześniej ze świadomością, że zarobi trochę mniej pieniędzy, a reszta musi pracować więcej, żeby nadrobić zaległości po tej osobie która wyszła

hangled
hangled
4.29k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
Tak sobie siedzę przed nocką i się zastanawiam, bo mnie denerwuje jedna rzecz w regulaminie mojej pracy. Jest u nas coś takiego jak potrącenie z wynagrodzenia za nieprzepracowane godziny (pewnie jest wszędzie), ale u nas to jest traktowane na zasadzie "szybszego zwolnienia się z pracy". Nie można odrobić szybszego wyjścia, a wiadomo, że są nieraz sytuacje nagłe, kiedy tą pracę trzeba opuścić. Ja w ciągu dwóch lat wypisałam taki wniosek dwa razy - raz, jak jechałam ze zwierzęciem do wety na szybką pomoc, drugim razem, kiedy K zadzwonił, że trzeba go zawieźć na SOR. Ale są u nas przypadki, kiedy ludzie conajmniej raz w miesiącu wypisują sobie taki wniosek, bo nie chce im się siedzieć w pracy. Odgórnie nikt tego im nie zabroni, bo przecież nieprzepracowane godziny mają pociągnięte od wypłaty, ale mam wrażenie, że u nas w pracy to zaczęło być traktowane jak zwolnienie w szkole - chcę to mam, złoże tylko podpis i mogę sobie iść. A najbardziej mnie denerwuje, jak ktoś jedzie ze świadomością do pracy, że jedzie na 2h, bo "wypisze sobie wniosek, bo chce się jej spać". Przewinęłam się przez kilka prac, siedziałam za biurkiem i zaiwaniałam z towarem po sklepie - nigdy się nie spotkałam z takim czymś. Czy u Was się stosuje taką zasadę zwolnienia się szybszego z pracy? Ja się bardzo angażuję w pracę i zawsze uważałam, że płacone mam za swój wkład w firmę, nie za przyjście i uśmiechanie się. Nie wiem, czy to może moja silna przynależność do pracy sprawia, że mi się to wydaje niewłaściwe, bo odzywa się mój wewnętrzny pracoholik, czy serio raczej nie powinno to tak wyglądać.

U nas też jest taka opcja wyjścia, na różne sytuacje losowe (co prawda można to potem odpracować, ale nie zawsze jest jak), , a tez mamy dziewczynę, która to nagminnie wykorzystuje. Bo nie ma co robić, bo ona do znajomych jedzie, bo ją coś boli... Strasznie mnie to irytuje, bo przecież w handlu jest zawsze co robić i każdy powinien się w tym czasie zaangażować. Nikt inny tak nie robi, ja sama skorzystałam z tej opcji kilka razy w nagłym przypadku, ale wychodzenie sobie kiedy się chce jest niekoleżeńskie i nie powinno mieć miejsca.

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•5 lat temu

Tak sobie siedzę przed nocką i się zastanawiam, bo mnie denerwuje jedna rzecz w regulaminie mojej pracy. Jest u nas coś takiego jak potrącenie z wynagrodzenia za nieprzepracowane godziny (pewnie jest wszędzie), ale u nas to jest traktowane na zasadzie "szybszego zwolnienia się z pracy". Nie można odrobić szybszego wyjścia, a wiadomo, że są nieraz sytuacje nagłe, kiedy tą pracę trzeba opuścić. Ja w ciągu dwóch lat wypisałam taki wniosek dwa razy - raz, jak jechałam ze zwierzęciem do wety na szybką pomoc, drugim razem, kiedy K zadzwonił, że trzeba go zawieźć na SOR. Ale są u nas przypadki, kiedy ludzie conajmniej raz w miesiącu wypisują sobie taki wniosek, bo nie chce im się siedzieć w pracy. Odgórnie nikt tego im nie zabroni, bo przecież nieprzepracowane godziny mają pociągnięte od wypłaty, ale mam wrażenie, że u nas w pracy to zaczęło być traktowane jak zwolnienie w szkole - chcę to mam, złoże tylko podpis i mogę sobie iść. A najbardziej mnie denerwuje, jak ktoś jedzie ze świadomością do pracy, że jedzie na 2h, bo "wypisze sobie wniosek, bo chce się jej spać".
Przewinęłam się przez kilka prac, siedziałam za biurkiem i zaiwaniałam z towarem po sklepie - nigdy się nie spotkałam z takim czymś. Czy u Was się stosuje taką zasadę zwolnienia się szybszego z pracy?
Ja się bardzo angażuję w pracę i zawsze uważałam, że płacone mam za swój wkład w firmę, nie za przyjście i uśmiechanie się. Nie wiem, czy to może moja silna przynależność do pracy sprawia, że mi się to wydaje niewłaściwe, bo odzywa się mój wewnętrzny pracoholik, czy serio raczej nie powinno to tak wyglądać.

Monarea
Monarea
4.25k•5 lat temu

Jutro przyjedzie moja ciocia, żona mojego przyszywanego Wuja fryzjera z prezentem dla mnie. Ogromnie się cieszę.

hangled
hangled
4.29k•5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Widziałam w Rossmanie przecenione kalendarze adwentowe, np. Marrionaud ze 130 na 30. Obmyślam czy by nie kupić i nie otwierać po okienku od 1 stycznia. :D Czy wiecie czego mogę się spodziewać po Marrionaud? Czy to pielęgnacja czy kolorówka? Bo z kolorówki to mogę przygarnąć może puder, ale nic poza tym, więc pytanie czy warto...

hangled • 5 lat temu
Tylko kolorówka tam jest :(

Nieznany profil • 5 lat temu
Kurczę to mam pecha, ten w takim razie z kolorówką, a drugi z dostępnych był z hasłem "bath" a my tylko prysznic. No nic, dzięki. :) Widać muszę sobie zrobić inny prezent. xD

Ten drugi jest bardziej różnorodny, ale jest tam trochę kapsułek czy perełek do kąpieli, wiec bez wanny nie wszystko się przyda

sailor
sailor
10.72k•5 lat temu

Jestem tak zmęczona świętami że już w łóżku leżę 🙄

francescaa
Nieznany profil
2.1k•5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Widziałam w Rossmanie przecenione kalendarze adwentowe, np. Marrionaud ze 130 na 30. Obmyślam czy by nie kupić i nie otwierać po okienku od 1 stycznia. :D Czy wiecie czego mogę się spodziewać po Marrionaud? Czy to pielęgnacja czy kolorówka? Bo z kolorówki to mogę przygarnąć może puder, ale nic poza tym, więc pytanie czy warto...

hangled • 5 lat temu
Tylko kolorówka tam jest :(

Kurczę to mam pecha, ten w takim razie z kolorówką, a drugi z dostępnych był z hasłem "bath" a my tylko prysznic. No nic, dzięki. Widać muszę sobie zrobić inny prezent.

hangled
hangled
4.29k•5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Widziałam w Rossmanie przecenione kalendarze adwentowe, np. Marrionaud ze 130 na 30. Obmyślam czy by nie kupić i nie otwierać po okienku od 1 stycznia. :D Czy wiecie czego mogę się spodziewać po Marrionaud? Czy to pielęgnacja czy kolorówka? Bo z kolorówki to mogę przygarnąć może puder, ale nic poza tym, więc pytanie czy warto...

Tylko kolorówka tam jest

francescaa
Nieznany profil
2.1k•5 lat temu

Widziałam w Rossmanie przecenione kalendarze adwentowe, np. Marrionaud ze 130 na 30. Obmyślam czy by nie kupić i nie otwierać po okienku od 1 stycznia. Czy wiecie czego mogę się spodziewać po Marrionaud? Czy to pielęgnacja czy kolorówka? Bo z kolorówki to mogę przygarnąć może puder, ale nic poza tym, więc pytanie czy warto...

Karolinnaa
Karolinnaa
15.21k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
Dziewczyny wiecie coś o wyprzedaży słodyczy w Biedronce? Pamiętam, że po Wielkanocy wszystko szło za 0.99 gr :)

Bambo • 5 lat temu
O Biedronce nic nie wiem, ale za to wiem o Rossmanie. Są fajne ceny na dekoracje świąteczne, oraz na zestawy kosmetyków

alicja166 • 5 lat temu
@domkapodomka cos slyszalam że jutro ma ponoc być w Biedronce :)

Dzisiaj jest 50% na słodycze w Biedronce

dfbsx
dfbsx
2k•5 lat temu
Bambo • 5 lat temu
Poznałam mója nowa bratową 😁 i nie wiem co mam o niej myśleć 😁😁

domkapodomka • 5 lat temu
Najlepiej to nie oceniać z góry :D w srnsie nie zakładać od razu LUBIĘ albo NIE LUBIĘ zwłaszcza jak to było pierwsze spotkanie - ja na pierwszych spitkaniach z bratem i rodziną K byłam przerażona xD tak samo on poznając moją rodzinę, plótł takie głupoty i udawał takiego grzecznego :D

maktao • 5 lat temu
Zawsze lepiej, jak są to rówieśnicy... Ja przez różnicę wieku z moim partnerem, mam szwagierkę, która uczyła mnie w technikum - jej mąż jest z roku mojego ojca. Rodzice mojego partnera są z wieku moich dziadków i kilka razy mało brakowało, a do jego mamy powiedziałabym "babciu" :D

domkapodomka • 5 lat temu
Byłoby co wspominać :D "babcia niech sobie teraz usiądzie i odpocznie" :P Ja z K mam różnicę dosłownie 3 miesięcy, ale jego brat ma narzeczoną młodszą o 10 lat, mimo wszystko jakoś różnica wieku u nich się zaciera, bo on to wieczny dzieciak, chociaż 35 lat na karku, a ona mocno ogarnięta jak na swój wiek. Nie zmienia to faktu, że poznawanie rodziny to według mnie stresujące doświadczenie - obserwuje teraz to u mojego młodszego brata, który powoli zapoznaje swoją dziewczynę z nami wszystkimi, a on poznaje jej rodzinę. No i sama czułam się nieraz jak rzucona lwom na pożarcie, kiedy byliśmy na jakiejś rodzinnej imprezce w ogródku a K nagle znikał - teraz to normalka po 5 latach związku, ale pierwsze takie sytuacje sprawiały, że się spinałam, chociaż jestem zazwyczaj mega otwartą i towarzyską osobą.

maktao • 5 lat temu
No ja znam jego siostrę dłużej niż mojego partnera... Z kolei u nas te 14 lat też ledwo widoczne. ;) Już minęło mi to spięcie przy zostawaniu samej z reszta rodziny. Sytuacja jest inna, wiadomo, zwłaszcza że teraz w święta to mój Stary jest dzikusem, nie lubi świąt, siedział tak, jakby miał zaraz wyjśc xD A ja się dobrze bawiłam. Rozumiesz, siedzimy u JEGO RODZINY a on co chwilę pytał mnie, czy już jedziemy xD

Co jak co, ale z biegiem czasu z uśmiechem się takie rzeczy wspomina. Ja jak dziś pamiętam, kiedy u mojego byłam raptem chyba 5 raz, poprzednie 4 siedziałam tylko z nim, a jego mama wpadała na chwilę zostawić nam ciastko, jego siostry kojarzyłam ze szkoły- jedna jest ode mnie 3 lata starsza, druga 3 młodsza, jednak nigdy z nimi nie gadałam, jedynie co młodszy brat, mający wtedy 6 lat przychodził mi się pochwalić jak już ładnie czyta i tylko przy nim nie miałam spięcia, bo to dziecko. W każdym razie tego '5' odebrał telefon od wujka, że musi pilnie do niego przyjechać, miało go nie być raptem 20 minut i zostałam skazana na czekanie z jego siostrami i mamą, byłam przerażona, z 20 minut zrobiło się 4 godziny, a teraz nie mam obiekcji wpadać do nich samej na kawę

gulonica
gulonica
4.54k•5 lat temu
OrzechOwa235 • 5 lat temu
Dziewczyny czy któraś z was sprzedaje na ubrania na Less? Chciałbym się dowiedzieć czy jest to bezpieczne?

Sama nie korzystałam, ale widziałam, że dużo celebrytek ją reklamuje i używa.

OrzechOwa235
OrzechOwa235
4.54k•5 lat temu

Dziewczyny czy któraś z was sprzedaje na ubrania na Less? Chciałbym się dowiedzieć czy jest to bezpieczne?

alicja166
alicja166
3.11k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
Dziewczyny wiecie coś o wyprzedaży słodyczy w Biedronce? Pamiętam, że po Wielkanocy wszystko szło za 0.99 gr :)

Bambo • 5 lat temu
O Biedronce nic nie wiem, ale za to wiem o Rossmanie. Są fajne ceny na dekoracje świąteczne, oraz na zestawy kosmetyków

@domkapodomka cos slyszalam że jutro ma ponoc być w Biedronce

maktao
maktao
7.4k•5 lat temu
Bambo • 5 lat temu
Poznałam mója nowa bratową 😁 i nie wiem co mam o niej myśleć 😁😁

domkapodomka • 5 lat temu
Najlepiej to nie oceniać z góry :D w srnsie nie zakładać od razu LUBIĘ albo NIE LUBIĘ zwłaszcza jak to było pierwsze spotkanie - ja na pierwszych spitkaniach z bratem i rodziną K byłam przerażona xD tak samo on poznając moją rodzinę, plótł takie głupoty i udawał takiego grzecznego :D

maktao • 5 lat temu
Zawsze lepiej, jak są to rówieśnicy... Ja przez różnicę wieku z moim partnerem, mam szwagierkę, która uczyła mnie w technikum - jej mąż jest z roku mojego ojca. Rodzice mojego partnera są z wieku moich dziadków i kilka razy mało brakowało, a do jego mamy powiedziałabym "babciu" :D

domkapodomka • 5 lat temu
Byłoby co wspominać :D "babcia niech sobie teraz usiądzie i odpocznie" :P Ja z K mam różnicę dosłownie 3 miesięcy, ale jego brat ma narzeczoną młodszą o 10 lat, mimo wszystko jakoś różnica wieku u nich się zaciera, bo on to wieczny dzieciak, chociaż 35 lat na karku, a ona mocno ogarnięta jak na swój wiek. Nie zmienia to faktu, że poznawanie rodziny to według mnie stresujące doświadczenie - obserwuje teraz to u mojego młodszego brata, który powoli zapoznaje swoją dziewczynę z nami wszystkimi, a on poznaje jej rodzinę. No i sama czułam się nieraz jak rzucona lwom na pożarcie, kiedy byliśmy na jakiejś rodzinnej imprezce w ogródku a K nagle znikał - teraz to normalka po 5 latach związku, ale pierwsze takie sytuacje sprawiały, że się spinałam, chociaż jestem zazwyczaj mega otwartą i towarzyską osobą.

No ja znam jego siostrę dłużej niż mojego partnera... Z kolei u nas te 14 lat też ledwo widoczne. Już minęło mi to spięcie przy zostawaniu samej z reszta rodziny. Sytuacja jest inna, wiadomo, zwłaszcza że teraz w święta to mój Stary jest dzikusem, nie lubi świąt, siedział tak, jakby miał zaraz wyjśc A ja się dobrze bawiłam. Rozumiesz, siedzimy u JEGO RODZINY a on co chwilę pytał mnie, czy już jedziemy

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•5 lat temu
Bambo • 5 lat temu
Poznałam mója nowa bratową 😁 i nie wiem co mam o niej myśleć 😁😁

domkapodomka • 5 lat temu
Najlepiej to nie oceniać z góry :D w srnsie nie zakładać od razu LUBIĘ albo NIE LUBIĘ zwłaszcza jak to było pierwsze spotkanie - ja na pierwszych spitkaniach z bratem i rodziną K byłam przerażona xD tak samo on poznając moją rodzinę, plótł takie głupoty i udawał takiego grzecznego :D

maktao • 5 lat temu
Zawsze lepiej, jak są to rówieśnicy... Ja przez różnicę wieku z moim partnerem, mam szwagierkę, która uczyła mnie w technikum - jej mąż jest z roku mojego ojca. Rodzice mojego partnera są z wieku moich dziadków i kilka razy mało brakowało, a do jego mamy powiedziałabym "babciu" :D

Byłoby co wspominać "babcia niech sobie teraz usiądzie i odpocznie"

Ja z K mam różnicę dosłownie 3 miesięcy, ale jego brat ma narzeczoną młodszą o 10 lat, mimo wszystko jakoś różnica wieku u nich się zaciera, bo on to wieczny dzieciak, chociaż 35 lat na karku, a ona mocno ogarnięta jak na swój wiek.
Nie zmienia to faktu, że poznawanie rodziny to według mnie stresujące doświadczenie - obserwuje teraz to u mojego młodszego brata, który powoli zapoznaje swoją dziewczynę z nami wszystkimi, a on poznaje jej rodzinę. No i sama czułam się nieraz jak rzucona lwom na pożarcie, kiedy byliśmy na jakiejś rodzinnej imprezce w ogródku a K nagle znikał - teraz to normalka po 5 latach związku, ale pierwsze takie sytuacje sprawiały, że się spinałam, chociaż jestem zazwyczaj mega otwartą i towarzyską osobą.

maktao
maktao
7.4k•5 lat temu
Bambo • 5 lat temu
Poznałam mója nowa bratową 😁 i nie wiem co mam o niej myśleć 😁😁

domkapodomka • 5 lat temu
Najlepiej to nie oceniać z góry :D w srnsie nie zakładać od razu LUBIĘ albo NIE LUBIĘ zwłaszcza jak to było pierwsze spotkanie - ja na pierwszych spitkaniach z bratem i rodziną K byłam przerażona xD tak samo on poznając moją rodzinę, plótł takie głupoty i udawał takiego grzecznego :D

Zawsze lepiej, jak są to rówieśnicy... Ja przez różnicę wieku z moim partnerem, mam szwagierkę, która uczyła mnie w technikum - jej mąż jest z roku mojego ojca. Rodzice mojego partnera są z wieku moich dziadków i kilka razy mało brakowało, a do jego mamy powiedziałabym "babciu"

Syll
Syll
17.77k•5 lat temu

Orientujecie się może czy akademie tańca mogą nadal działać?

Bambo
Bambo
11.85k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
Dziewczyny wiecie coś o wyprzedaży słodyczy w Biedronce? Pamiętam, że po Wielkanocy wszystko szło za 0.99 gr :)

O Biedronce nic nie wiem, ale za to wiem o Rossmanie. Są fajne ceny na dekoracje świąteczne, oraz na zestawy kosmetyków

1 1011 1012 1013 2277
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.