
Siłownia
Hej laseczki!
Chodzicie na siłownie? Same, z kimś? Na zajęcia czy po prostu chodzicie poćwiczyć w samotności na bieżni albo rowerku?
Chciałabym się zapisać, bo strasznie się rozleniwiłam, całe dnie siedzę w pracy i akurat wyhaczyłam siłownię po drodze z pracy, także bym sobie zajeżdżała ze dwa razy w tygodniu na początek ale że nigdy nie chodziłam to głupio mi tak samej... Czy moje obawy są uzasadnione i wszyscy chodzą tam stadami czy raczej indywidualnie?
A może byłaby jakaś chętna, która mieszka w Warszawie, chciała się zapisać na siłkę ale do tej pory nie miała motywacji i chciałaby mi potowarzyszyć?
No nie, jak się zdecydujesz na 6 miesięcy to musisz płacić przez 6 miesięcy, potem umowa jest bezterminowa, a Ty możesz ją w każdej chwili zakończyć. W każdej firmie tak masz, jak podpisujesz umowę np na internet, tv, telefon, masz jakiś minimalny czas a potem możesz zrezygnować albo korzystać dalej. Ale zawsze możesz podpisać umowę na miesiąc, za miesiąc kolejną itp, tylko wiadomo że to jest droższa wersja
@Jednafiga czyli np. jak w umowie mam zapisane załóżmy 6 miesiący i po 2 miesiącach chcę zrezygnować to mogę tak po prostu to zrobić? Nie ma jakiejś kary za przedwczesne zerwanie umowy?
@Jednafiga tak, przeczytałam Twoją wypowiedź a co do tych informacji, to tak jak mówię, ja to wiem z drugiej ręki, być może nie zawsze to wypływa po prostu Czyli z tego co mówisz można wykupić karnet tylko na jeden miesiąc i po prostu później już nie jesteś w żaden sposób związana z nimi?
No ja słyszałam na pewno o numerze konta, informacjach o rodzinie itp. Oczywiście ja się tam nie zapisywałam, to są informacje z drugiej ręki. No ale dla mnie samo to, że trzeba się zdeklarować na pół roku czy na rok nie jest za bardzo zachęcające bo przecież nie wiadomo jak życie się potoczy...
Ja podpisałam tylko umowę + ankietę, już nie pamiętam co tam było ale nie było nic nietypowego, tylko pytali o kontuzje i choroby, ale to chyba też nie jest dziwne A z zerwaniem umowy po jej zakończeniu też nie ma większych problemów. Gorzej jest z organizacją zajęć, na zumbie mam ciągle jakieś zastępstwa, niektórzy trenerzy mają na prawdę wątpliwe kwalifikacje, ci trenerzy którzy są na sali zamiast pomagać, doradzać, poprawiać ludzi którzy źle ćwiczą kręcą się, zagadują do lasek/gadają między sobą, grzebią na telefonie itp, już prędzej inny klubowicz Ci pomoże i doradzi niż oni. Poza tym sale do ćwiczeń są przepełnione, zero komfortu. Także nikomu nie polecam tej siłowni, za takie pieniądze można spokojnie znaleźć coś lepszego.
ja chodziłam do Energy Fitness Club na Saskiej Kępie. Siłownia tylko dla kobiet Super sprawa. W sumie jest to sieciówka, mają siłownie w różnych lokalizacjach i kilka z nich jest właśnie tylko dla kobiet.
Serio? A tak z ciekawości jakich informacji może żądać od Ciebie siłownia? : O
Kurde, do tej co chcę się zapisać to też widzę, że trzeba umowę podpisać na pół roku...
@Allexa32 zapisanie się do Pure Jatomi to podobno jak zaprzedanie duszy diabłu Podpisujesz miliardy formularzy, żądają od Ciebie baaardzo dużo informacji o Tobie, które z ludzkiego punktu widzenia wydają się być zupełnie zbędne i podobno zerwanie z nimi umowy jest później prawie niemożliwe. Pewnie chodzi o lojalność, o to, żebyś im nie "uciekła". Już pare razy słyszałam o osobach, którym robili problemy, gdy chciały się wypisać... Ja w sumie gdybym miała wybierać to raczej nie poszłabym do sieciówkowej siłowni.
polecam siłownię. u mnie mam za daleko bo mieszkam poza miastem. gdybym miała bliżej to bym jeździła. A tak ćwiczę w domu. Czasami...
Chodzę regularnie, najczęściej sama nie po to żeby schudnąć, tylko, żeby wzmocnić niektóre partie mięśni
Jeszcze nie wybrałam nic ale myślałam nad Oxygen A co nie tak jest z Pure Jatomi? (bo też mam blisko domu, więc rozważałam taką możliwość)
Hmm, może i dobry pomysł z tym fitnessem... Tzn. pakować nie chcę póki co, tylko jakieś cardio jeśli już