praca - za ile pracujemy? czy są jakieś granice?
Strona 3 / 3
U mnie kolega w ochronie miał niecale 5zl... po miesiącu odszedł bo jak odebrał wypłatę to wyśmiał "pracodawcę" Ja aktualnie pracuje dorywczo w weekendy i moja stawka to 10zl , czasami 8zl zależy od zlecenia. Mam zasadę że poniżej 7zl nie schodzę bo najzwyczajniej mi się to nie opłaca. Jestem ciekawa tej ustawy że stawką minimalną jak wyjdzie w praniu. Znając życie pracodawcy znajdą na nią sposób
@LanDrynkA
Tak samo jest w Avon.
Mieszkam w okolicy Garwolina (wystarczy ze zerkniesz na opakowanie jakiegoś kosmetyku z Avon). To fabryka. To wielkie korpo wykorzystujące człowieka.
Moja ciotka tam pracowała ponad 10 lat temu. Wtedy dostawała ok 800-1000zł za miesiąć przy pracy zmianowej.
Słyszałam, że produkcję chcieli przenosić na Słowację. Bo tutaj to mało opłacalne, a na Słowacji za nasze 300zł miesięcznie ludzie będą po rękach całować...
Oni nie liczą się z pracownikiem jako człowiekiem, to dla nich siła robocza. Nie ma prawa bólu i narzekania. Szkoda że takie czasy nastały.
@Marudziara
@LanDrynkA
To prawda. ale to opowiadał sąsiad, który na chwile przestał zbierać, bo mu coś łupnęło w krzyżu... a on go jeszcze tam jabłkiem rzucił
@Marudziara moja mama kilka lat temu była na truskawkach, kasa super ale jak właścicielka upatrzyła sobie taką dziewczynę po 20 to potrafiła ją kilka razy dziennie kopać po tyłku, aż ta się wkurzyła i na nią napluła i pojechała do domu.
Wyzysk w tym kraju to norma.
Rozmawiałam ze znajomym prowadzącym wlasną firmę. Dla niego 2 tysiące na miesiąć to marne grosze. On woli zarabiac 15.
Ja zbierałam borówki 8zł/h, ale najczęściej to było w pełnym słoncu. Czasem jak padało z rana, to myslisz --oo, fajnie, pojadę na zakupy. Jedziesz, a dostajesz sms ze masz byc na plantacji za 15 min, a sama droga zajmuje 20 min... XD
Robię też zlecenia graficzne - za zaproszenie wzięłam 150zł. Zajęło mi to kilkanaście godzin, ale wzięłam tyle ze względu ze to dobra znajoma. dzięki niej dostałam też inną dorywczą pracę.
Jestem asystentką Niezależnej Dyrektor Sprzedaży Mary Kay. Widzę jak wygląda firma, widzę ile one tam wszystkie zarabiają (jesli chcą to naprawdę kokosy!). Robię podsumowanie sprzedaży i pracy całej grupy (ok 100osób) w biuletynie, wysyłam kilka maili, dodatkowo jakieś małe grafiki do zrobienia, dodatkowo potrafię jeszcze jechać do pani dyrektor do domu i naprawiać jej laptopa...
Ale koniec konców, jest mi dobrze, bo jest to świetna, młoda kobieta, która wie czego chce, pomaga mi uwierzyć w siebie, mocno mobilozuje. Cala praca nad biuletynem podobno jednej dziewczynie w Warszawie zajmuje 4h i dostaje za to 40zł. A ja wiem, że to jest mega ogrom pracy, szczególnie że czasem biuletyn robi się przez 15-20 dni, bo informacje na nastgępny miesiąc, które trzeba przekazać konsultantkom, pokazują się np. w środku miesiąca. Lipiec na przykład zamknęłyśmy dopiero 16 sierpnia. Za to dostaję 110zł. Zczynałam od 100.
Dla mnie to jest ok.
Praca za bezcen jest do dupy. U mnie za zbieranie wiśni jest 50groszy za kilogram. Śmieszne pieniądze. Ja w domu jak zbieram wiśnie to zbierałam 10kg przez 4h. Na boga, to wychodzi 1,25zł za godzinę
Za to na Powiślu, gdzie zbierają jabłka, kapustę itd, co wszystko do sklepów idzie - jest mega ciężko. Gospodarz potrafił rzucić komuś w plecy jabłkiem. 80zł/10h.
Ale prawda jest taka, że ja wolalabym pracowac, niz siedziec w domu.
Po maturze planuję iść coś zarobić do Interdruku (te wszystkie fajne zeszyty są od nich ), tam wychodzi 9zł/h na czarno, 7 z umową. Jak na moją okolicę, nie jest źle...
ja poniżej 8 złotych na rękę nie schodzę. obecnie nawet nie wiem, czy za 8 bym poszła. to są grosze. jeśli nie przymiera się głodem, to nie gódźmy się na takie stawki, bo godząc się na taki wyzysk nic się nie zmieni. ludzie godzący się na 3 złote na godzinę sami psują rynek.
dobrze, że wywalczyłaś swoje!
30 złotych za 9 godzin?! przecież to wychodzi po 3 złote i 30 groszy na godzinę. nie wierzę....
@LanDrynkA
Dobrze że chociaż niektórzy maja odrobinę wstydu i nie proponują takich śmiesznych stawek.
Ja mam bardzo w porządku szefa i chociaż na wakacjach zdarza się że utargi są mniejsze niż moja dniówka to i tak mi płaci bez narzekania. Ja mam stawkę miesięczna i nawet jak wzięłam sobie dzień wolnego to mi tyle samo zapłacić chociaż mógł odjąć jedna dniówkę
@aneczkai a właśnie, zapomniałam poruszyć tematu wstydu. bo też tego nie rozumiem, czy pracodawcom nie jest głupio proponować takie stawki... ostatnio rozmawiałam z jedną panią która szukała opiekunki dla swojej córeczki, i powiedziała mi, że zdaje sobie sprawę, że musi zaproponować minimum 9 zł na godzinę, bo inaczej to przecież wstyd
Rok temu pracowałam w sklepie, najpierw jako kasjerka, później fakturzystka. Miałam najniższą krajową+nadgodziny. Niestety jeśli chodzi o nadgodziny to szefowa bardzo oszukiwała i czasem zamiast 200 zł dostałam 20zł, a o resztę trzeba było się wykłócać zresztą najczęściej na marne. Wtedy potrzebowałam pieniędzy, żeby opłacić studia i samochód. Często było tak, że kierowniczka nie wpisywała 2 nadgodzin dziennie, bo to za mało. Szefowa potrafiła dzwonić o 11 w nocy z pretensjami albo pisać nie przyjemne smsy. W pracy atmosfera była nie miła, dziewczyny donosiły a szefowa ciągle zła, afera za aferą. Po skończeniu studiów rzuciłam tą prace. Szefowa nie chciała wypłacić mi ponad 1200 zł za urlopy, których nigdy nie mogłam wybrać, bo zawsze byłam potrzebna. Ale wywalczyłam to i wyjechałam za granicę. Niestety w takiej pracy człowiek był bardziej zmęczony psychicznie niż fizycznie.
Niestety wyzysk to normalna sprawa w dzisiejszych czasach. Koleżanka pracowała na targu z ubraniami za 30 zł dziennie od 8 do 17. Też ją namawiałyśmy żeby to rzuciła, ale lepszy grosz niż nic wg niej.
Zgadzam sie z Tobą obecne stawki proponowane przez pracodawców są śmieszne. Aktualnie mam bardzo fajna prace i dobrze płatna jak dla studenta ale w mojej pierwszej pracy dostałam 5zł/h. Stanie po 10h na nogach bo nawet nie było krzesełka żeby sobie usiąść.
Teraz już na pewno nie zgodziłabym się pracować za taka stawkę
Ja już wcześniej słyszałam o takich stawkach jak 4 zł za godzinę. W moim rodzinnym mieście za prace w SH proponują 1000 zł za prace od poniedziałku do soboty po 9h dziennie, w przeliczeniu na godziny wychodzi coś ok 4 zł. Gdybym ja szukała jakiegoś pracownika wstyd by mi było zaproponować taka stawkę.