
zycie USA :)
dziewczyny jak spelnic swoj american dream ?
Później ci napisze jak to wygląda z zieloną kartą bo mój ma wieczorem zadzwonić i powiedzieć mi co tam o tym teraz wie.
Edit:
Odnośnie wyjazdu w celach osiedlenia się na terenie USA najlepiej by było, gdybyś mogła legalnie pracować czyli uzyskać wizę pracowniczą a najłatwiej ją dostać gdy masz ofertę pracy właśnie z stanów... Bez oferty również możesz się starać ale łatwiej by ci było mieć już prace załatwioną. Jeśli jednak nie załatwisz to prace mówię to na zasadzie NY po przyjeździe bardzo szybko znaleźć jakąkolwiek nawet w sklepie na kasie, z tym nie ma podobno problemu. Z wynajmem mieszkania będzie gorzej, najszybciej i najłatwiej obcokrajowcom wynająć pokój, z mieszkaniem wiąże się w 90% miejsce przejście ,,kastingu'', ostatnio mój przyszły teść nie wygrał takiego kastingu na ładne mieszkanie bo nie wydaje100k $ rocznie na karcie kredytowej co swoją drogą tam jest zazwyczaj wyznacznikiem bogactwa taka głupota... Znów jeśli chodzi o NY to angielskiego znać nie musisz perfekcyjnie bo tam jest taki misz masz ludności, że dogadasz się jakoś z każdym. Odnośnie zielonej karty bywa to bardziej skomplikowane bo to czy ją dostaniesz zależy od widzimisie urzędników, miałaś racje z tym że do zielonej karty powinien zgłosić się pracodawca ale powinien to być stały pracodawca, który chce abyś u niego pracowała dłużej, legalnie itd. Zielona karta jest na 10 lat ! Ale gdy będziesz ją miała 5 lat a na terenie USA przebywałaś więcej niż 2,5 roku możesz podejść do egzaminu na obywatela, który swoją drogą jest abcd i w sumie to nauka pytań na pamięć . Ślub przed wyjazdem przemyślcie to, bo jak jedno z was otrzyma zieloną karte, później ślub i drugie z was na zasadzie łączenia rodzin poprosi o nią i w sumie sama tak będę robiła tylko w moim przypadku przyszły mąż już zieloną kartę ma. Jak masz jakieś pytania bardziej szczegółowe możesz pisać na priv bo w sumie napisałam tak pokrótce o tym.
Co do wycieczki to w tym roku będzie ciężko, bo większość osób nie jest wpuszczana do kraju przez covid i na lotnisku są zawracani. Ale ogólnie w normalnych czasach kupujecie bilet, najlepiej z przesiadką lotniczy i najlepiej z Niemiec bo o wiele was to taniej wyniesie, zazwyczaj różnice są od 500 do 1500zł za bilety czas podróży oczywiście dłuższy ale pieniążki zaoszczędzone chyba, że w ciul hajs i chcecie w jedną bez przesiadek . Co do przekroczenia granicy to wiem, że zabrzmi to rasitowsko za co przepraszam ale najchętniej wpuszczają bez żadnych problemów ,,biali'', azjaci i afroamerykanie najczęściej robią problemy i o tym mówią amerykanie sami. Za wizę turystyczną tą wystawianą na lotnisku już będąc w USA trzeba zapłacić z tego co mi wiadomo około 20$ i aby zostać przepuszczonym bez problemów najlepiej mieć ze sobą pieniądze około 100$ na każdy dzień pobytu i bilet powrotny do ojczyzny aby pokazać im, że nie przyjechało się do pracy na czarno bo ma się pieniądze, a na wycieczkę do ich kraju. Są przypadki nie wpuszczenia i wsadzenia w pierwszy lepszy samolot. Co do cen to wiem ogrom o NY bo głównie tam chłopak ma rodzinę i sam jeździ tam co roku na kilka miesięcy do pracy, drogie jedzenie, drogie usługi, drogie mega metro i wynajem ale np. rzeczy typu ubrania, kosmetyki itd. o wiele tańsze. Dla przykładu obiad w chińczyku 23$ a czteropak majtek CK z Tjmaxa za 6$... O innych miejscach się nie będę wypowiadać bo co stan to inne rzeczy i ceny, i wszystko
Opowiadajcie, kto ma doświadczenie! Mi się marzy wprawdzie wycieczka tylko do Stanów, ale chętnie poczytam o spełnianiu american dream
Również bym chciała tam pojechać chociaż na chwilę. Niektórym moim znajomy się to udało i zostali na stałe. Jednak z tego co wiem, życie nie jest tam takie proste.
Zdaje sobie z tego sprawę jednak nigdzie nie jest idealnie, a warto zawalczyć o marzenia i trochę inne problemy niż w Polsce. Najważniejsza jest wiza i pozwolenie na prace, ale wiadomo zielona karta tez byłaby super. Dopiero niedawno zaczęłam interesować się tematem jak to w ogóle można zrobić, żeby wyjechać.
Mogę podpytać ogólnie mojego partnera o zieloną karte jak to teraz wygląda (on ma zieloną kartę ale ze względu na dużą rodzinę mieszkającą w stanach) . Mogę od razu powiedzieć, że USA to nie takie american dream jak się wydaje, tam też jest ciężko i specyficznie jeśli chodzi o prace, podatki czy służbę zdrowia i nie jest to wszystko tak kolorowe jak opisują wszędzie. Powiedz mi na jakiej informacji głównie ci zależy ? Jak dostać wize i pozwolenie na prace czy konkretnie o zieloną karte ci chodzi?
Kochane, chciałam wznowić wątek. Macie jakieś aktualne doświadczenia? Bardzo chciałabym wyjechać do USA z partnerem, może wcześniej weźmiemy ślub. Jak to ogarnąć, żeby się udało na stałe? Słyszałam o loterii i sponsoringu przez pracodawcę. Nie ma innej opcji otrzymania zielonej karty bez krewnych w Stanach?
mysle ze nie ma co zwlekac i odkladac trzeba sie brac do dzialania mowienie sobie ze t niemozliwe nierealne to raczej puste slowa bo tak powiedziec jest najlatwiej !
bycie au pair w tym roku sama byłam w hiszpanii na 5 tygodni, ale już marzy mi się wyjechać za parę lat do USA
bycie au pair w tym roku sama byłam w hiszpanii na 5 tygodni, ale już marzy mi się wyjechać za parę lat do USA
Też marzę o zwiedzeniu USA, ale chyba bardziej wolałabym polecieć do Japonii
świetny temat
USA to i moje marzenie, ale obawiam się, że pozostanie niespełnione.:/
A moze wyjedz tam jako Au Pair-czyli jako opiekunka do dzieci przez specjalna agencje Mozna wyjechac na rok lub dwa lata w ten sposob
@kylieeplus Zobaczyłam temat na telefonie i od razu weszłam na komputer żeby napisać kilka słów, ponieważ mieszkałam 2 miesiące w USA i sprawa jest dość świeża bo było to rok temu więc myślę że mogę Ci w pewien sposób pomóc. Zacznę od tego, że wyjeżdżałam z narzeczonym 27 lipca zeszłego roku i wracaliśmy 28 września. Mój narzeczony był wcześniej w USA dwa razy ponieważ ma tam ciocie i wizę już miał. Pierwszą dostał na jakoś mało rok czy dwa, ale druga już na 10 lat. Ja natomiast po wizę szłam na początku lipca zeszłego roku czyli niecały miesiąc przed wylotem, ponieważ wtedy były problemy z wizami. Ja jestem z Krakowa, więc byłam w ambasadzie amerykańskiej właśnie tutaj. Jeśli chodzi o wizę turystyczną to na spotkanie czekałam dokałdnie tydzień. Przez internet tworzysz konto i wypełniasz dłuuuugą listę pytań, później wszystko zatwierdzone i dostajesz papiery do wydruku plus musisz zrobić zdjęcie do wizy. jest przekoszmarne, ale cóż... w każdym razie idziesz do ambasady na daną godzinę, zostawiasz odciski wszystkich palców czekasz na rozmową. Może być albo po polsku albo po angielsku i moja akurat była po polsku. Trafiłam na miłego konsula, który zadawał pytania, oczywiście po co jadę, na ile, co robię w Polsce, z kim lecę, do kogo itd. Teraz już nie ma wygłupiania się w zaproszenia, więc czasem sobie nie załatwiaj czegoś takiego. Pytania zadawane są bardz szybko żeby wychwycić czy ktoś kłamie czy nie. Na koniec usłyszałam, w porządku dostaje pani wizę i tyle. Po tygodniu była do odebrania w wybranym przeze mnie punkcie i okazało się że dostałam wizę na 10 lat. Bilety do USA są dość drogie latem zwłaszcza jeśli kupuje się je 2 tygodnie przed wylotem, więc radzę to planować wcześniej lecz póki nie masz wizy nie rób tego. A i zapomniałam dopisać ja za wizę płaciłam 100$ i oczywiście jeśli jej nie dostaniesz to pieniądze przepadają. Lecieliśmy do Chicago i tam też mieszkaliśmy. Około 15 minut od lotniska i około godziny autobusem od Down Town. Mieszkaliśmy, żyliśmy i pracowaliśmy tam przez 2 miesiące. Mieliśmy szczęście że mieszkaliśmy u cioci ale akurat to miasto jest bardzo rpzyjazne dla polaków więc i łatwo o wynajem czegoś jak i o pracę, ponieważ dużo jest nawet polskich sklepów. Ważne jest również lotnisko. To że tam dolecisz nie znaczy że nie zawrócą Cię spowrotem i tam przechodzisz kolejną rozmowę z imigration i wbijają Ci pobyt. Nam wbili pół roku więc aktualnie jest to maksymalna długość. Miasto jest bardzo przyjemne, ludzie kultura to jest piękne. Skupię się jednak na pracy. Tak jak mówiłam o pracę bardzo łatwo, wystarczy iść i popytać w polskich sklepach, ejśli nie masz nikogo w USA. Nie polecam sprzątania na domkach co jest najsłynniejszą formą bo to jest wyższa szkoła jazdy, ale na kuchni na sklepie jak najbardziej. Wyplaty dostaje się nie jak w Polsce co miesiąc, ale albo co tydzień, albo co dwa tygodnie w zależności od pracodawcy i co ważne, minimalna płaca aktualnie w Chicago na rękę to 8 $, a w przypadku czeku 10$. więc jest to ładna suma. Wynajmy są różne, jeśli trafisz na piwnice to tam chyba jest 200$ za miesiąc nawet więc nie dużo. Życie w Ameryce jest o wiele lepsze i o wiele łatwiejsze i tańsze... O ile właśnie się tam pracuje, bo za 8$ które dostaniesz za godzinę jesteś w stanie zrobić spokojnie zakupy typu chleb, margaryna, mleka itd. Nie radzę się natomiast łapać na te wszystkie wyjeź i pracuj bo tam duża część zarobionych przez Ciebie pieniędzy idzie niestety na firmę. Indywidualny wyjazd jest najlepszy. moja koleżanka od 2 lat jest w Nowym Jorku i z tego co wiem to miała tylko na bilet i trochę na życie a po za tym załapała się jako opiekunka i tam podróżuje i żyje i jest szczęśliwa. Jeśli nie masz nikogo w USA, a bardzo chcesz wyjechać i jesteś zdeterminowana, to polecam dłozyć pieniądze za równo na bilet, wizę turystyczną oraz powiedźmy życie tam i wyjechać najlepiej z kimś. Wiadomo początek nie będzie łatwy, ale ja kibicuje takim wyjazdom. Ameryka jest piękna i gdyby była bliżej, albo gdyby chociaż nie te wizy to chętnie bym się tam przeprowadziła.
Moja kolezanka wyjezdzala w maju, czekała na wizę dwa miesiące, jechała na zaproszenie ciotki, spędziła w USA prawie pół roku