zycie USA :)
Strona 2 / 2
Wiza kosztuje ok. 600 zł, z tym, że płaci się, a można jej wcale nie dostać i opłata przepada.
Podobno bardzo długo się czekaj i sporo kosztuje. Coś słyszałam o około 6 miesiącach i trzeba chodzić na spotkania na których się odpowiada na osobiste pytania i wypełnia ankiety czy cos takiego.
@kylieeplus Ja dostałam za pierwszym razem wize, ale na 5 lat, a np. wcześniej ode mnie z rodziny dostali na 10
Też słyszałam, że wyjechać do USA nie jest łatwo. Moja koleżanka miała zaproszenie od siostry, która mieszka tam od lat. Chciała wyjechać z chłopakiem. Jej nie robili problemu ale chłopaka trzymali na lotnisku 6 godzin i cały czas pytali po co, dlaczego itd bo podejrzewali, że wcale nie jedzie w celach turystycznych tylko żeby zostać tam i założyć rodzinę. Ostatecznie nigdzie nie polecieli i uciekali z lotniska.
Bardzo niechętnie dają wizy, nawet turystyczne. Ale moja inna koleżanka pojechała i jest tam już rok. Ona pojechała w ramach jakiejś wymiany międzyuczelnianej no ale w październiku musi już wracać.
Bardzo trudno. Wbrew pozorom bardzo trudno jest przenieść się na stałe do USA. Ciągle trzeba użerać się z władzami które chcą Cie z powrotem sprowadzić do kraju. Wize jest trudno dostać jeżeli nie masz zaproszenia. Amerykanie średnio chcą wynajmować mieszkania obcokrajowcom, a do tego nie wspomnę o tym, że utrzymanie i jedzenie jest cholernie drogie.
Ameryka jest dobra jak ktoś chce skorzystać z socjalu. Wystarczy urodzić dziecko na terenie USA i już można żyć jak się chce, bo państwo płaci na takie dzieci nawet jak wychowują się w innych państwach. Tyle, że bardzo trudno jest wywieść takie małe dziecko z kraju nawet własnej matce. Moja sąsiadka chciała przywieźć tu dzieci na wakacje to użerała się przez 6 miesięcy z formalnościami że po co? dlaczego? i do kogo? na jak długo itd.
Ja wychodzę z założenia, że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.
Chyba chodzi o mieszkanie w USA lub wyjazd tymczasowy Też jest to moim małym marzeniem, ale nie sądzę żebym kiedyś chciała wydać tyle pieniędzy na wycieczkę, a mieszkać w USA to nie moja bajka