malapyzia
Nieznany profil
47•9 lat temu

Jak wykręcić się z wesela?

Lubię chodzić na wesela jednak nie lubię być do tego przymuszana. Niedługo, bo w sierpniu moja dość bliska kuzynka bierze ślub. Powiem tak ... mam już serdecznie dość słuchania o tym ślubie. Serio, ten temat jest poruszany już od 4-5 lat od kiedy się zaręczyli, a nawet i wcześniej. Rozumiem, że się cieszy, ale wspominanie o tym przy każdej możliwej okazji, załatwianie sali, orkiestry, sukienki itd, kilka lat wcześniej i machanie pierścionkiem przed twarzą, budowanie domu ... a i impreza z okazji 100-dniówki do ślubu Moim zdaniem to ostra przesada. Jakby tego było mało to zostałam przymuszona żeby tam iść ... bo rodzina się obrazi. Szczerze nie chcę tam iść (tak samo jak mój chłopak, jednak pójdzie ze względu na mnie), nie tylko z powodu tego szaleństwa, które z biegiem czasu przybiera w coraz to większą przesadę, ale też z braku pieniędzy. Aktualnie nie mam pracy, mój chłopak również. Planujemy przenieść się do sąsiedniego większego miasta i tam zacząć pracę, wspólne życie. A przez ten ślub przybędzie nam wydatków ... suknia, dodatki, dla chłopaka garnitur (na zamówienie wychodzi strasznie drogo bo ma ponad 2 metry wzrostu), prezent. I mimo to nie mam jak się wykręcić. Ojciec mi truje, że MUSZĘ tam być, bo nie chce żeby stosunki w rodzinie się popsuły przez to, a i tak już opuściłam dwie imprezy rodzinne (właśnie z powodu tego wesela). Im bliżej sierpnia tym bardziej mnie to frustruje i wręcz martwi.

Może macie jakiś pomysł jak mam się wykręcić z tego, żeby nikt się nie obraził? Mówienie o braku kasy nie wchodzi w grę ... to nie działa. Mówiłam, że nas na to nie stać, to dostałam odpowiedź od ojca w stylu "masz iść, kupie ci sukienkę, a jak chłopak nie chce to pójdziesz sama"

ralpf
ralpf
4.12k•9 lat temu

Ja bym poszła i o tym nie myślała

francescaa
Nieznany profil
2.1k•9 lat temu

Jeśli nie chcesz tam iść - nie idź. Tak bym zrobiła na Twoim miejscu i nawet nikomu nie tłumaczyłabym się z takiej decyzji.Będą gadać, zawsze gadają, olać to, jeśli Ci nie zależy.
Nie wiem dlaczego powinno się do koperty dać tyle, żeby się zwróciło... Nie każdego na to stać i - jak ktoś wcześniej napisał - zaprasza się na wesele by spędzić ten wyjątkowy dzień z bliskimi osobami, a nie po to by zebrać kasę... Jeśli ktoś tak robi, to to jest słabe... Gdybym miała w taką kopertę włożyć 400-500 zł to poprosiłabym by ktoś za mnie opłacił czynsz za mieszkanie irachunki... To spory wydatek jak na jedną imprezę.
Autorko: nie wykręcaj się w żaden sposób, po prostu nie idź.

nazwa001
nazwa001
5.6k•9 lat temu
rosenthal • 9 lat temu
cóż, mnie przed ślubem kuzynki uratowała wymówka ,,nie mam urlopu, nie dostanę go bo koleżanak z działu już ma, a szef stanowczo odmawia wolnego w takich sytuacjach". Jak się obrazi trudno... nie bede specjalnie kupowała biletów do PL, prezentu, sukienek butów by przetańczyć całą noc, a poza tym same bilety się nie kalkulują. Za te pieniądze mogłabym jechać na Majorkę last minute na cały tydzień lub spłacić telefon do końca.

@rosenthal w Twoim wypadku to naturalne - jesteś za granicą, nikt nie powinien wymagać że poniesiesz tak duże koszta itp w związku z weselem kuzynki. Rozumiem jakby to rodzona siostra była :p

rosenthal
rosenthal
156•9 lat temu

cóż, mnie przed ślubem kuzynki uratowała wymówka ,,nie mam urlopu, nie dostanę go bo koleżanak z działu już ma, a szef stanowczo odmawia wolnego w takich sytuacjach". Jak się obrazi trudno... nie bede specjalnie kupowała biletów do PL, prezentu, sukienek butów by przetańczyć całą noc, a poza tym same bilety się nie kalkulują. Za te pieniądze mogłabym jechać na Majorkę last minute na cały tydzień lub spłacić telefon do końca.

gulonica
gulonica
4.54k•9 lat temu
rena442 • 9 lat temu
Hmmm... jeśli Cię nie stać na kopertę, nie idź. Wiadomo że wesele kosztuje i uważam że przyjść z pustą ręką czy kwiatami to ogromny brak kultury. Minimum od pary to tyle, żeby koszty się zwróciły. Jeśli chodzi o sukienkę, na pewno coś kupisz do sierpnia. Garnitur facetowi i tak sie przyda, więc warto w niego zainwestować. Do sierpnia jest naprawdę jeszcze trochę czasu i myślę, że spokojnie odłoży kasę:)

wenkka • 9 lat temu
Zdecydowanie się nie zgodzę z tym brakiem kultury. Każdy daje, ile może. Skoro kogoś zapraszam na wesele, to dlatego że chcę, żeby był ze mną w tym ważnym dniu, a nie po to, żeby dał do koperty niewiadomo ile. Nie ma kasy, okej. Zgadzam się z postami wyżej, że wystarczy coś drobnego. Skoro znają Twoją sytuację, to raczej wiedzą, że nie wręczysz im vouchera na podróż dookoła świata. Dobrr wino, pościel, coś do domu zdecydowanie wystarczy. Sukienka to też nie jest wielki problem. Mam wrażenie, że po prostu nie chcesz tam iść i szukasz wymówek. Skoro tak, to nie idź. Co do ekscytacji panny mlodej, no coz niektore kobiety bardzo przezywaja ten dzien i wszelkie przygotowania. Pewnie bywa to meczace, ale to jeszcze nie jest powod, zeby obrzydzic sobie tym wesele :D

Różnie ludzie to postrzegają, ja akurat się zgadzam z @rena442, wszystko zależy od ludzi. U mnie odkąd pamiętam zawsze do koperty dawało się tyle, aby się zwróciło. Nie wiemy czy kuzynce nie zależy na tym, żeby goście dali jej jak najwięcej pieniędzy ( osobiście znam takie przypadki, gdzie ludzie robili wesela tylko po to, żeby kasę zebrać, bo za wszytko płacili rodzice, a dla nich koperty) Jeśli potem miałby Autorce ktoś wypomnieć, że dała za mało, albo coś niepotrzebnego. Po za tym teraz Państwo Młodzi piszą w zaproszeniach niby zabawne rymowanki, że nie chcą prezentów tylko koperty.

ooizaoo
ooizaoo
49•9 lat temu

Myśle, że troche samolubna z Ciebie osóbka i gdybyś pokazała kuzynce ten post to sama wolałaby żebyś nie przychodziła. Tylko pamiętaj za kilka lat nie bądź hipokrytką i nie zapraszaj jej na wesele i broń Boże nic nie wspominaj

wenkka
wenkka
8.73k•9 lat temu
rena442 • 9 lat temu
Hmmm... jeśli Cię nie stać na kopertę, nie idź. Wiadomo że wesele kosztuje i uważam że przyjść z pustą ręką czy kwiatami to ogromny brak kultury. Minimum od pary to tyle, żeby koszty się zwróciły. Jeśli chodzi o sukienkę, na pewno coś kupisz do sierpnia. Garnitur facetowi i tak sie przyda, więc warto w niego zainwestować. Do sierpnia jest naprawdę jeszcze trochę czasu i myślę, że spokojnie odłoży kasę:)

Zdecydowanie się nie zgodzę z tym brakiem kultury. Każdy daje, ile może. Skoro kogoś zapraszam na wesele, to dlatego że chcę, żeby był ze mną w tym ważnym dniu, a nie po to, żeby dał do koperty niewiadomo ile. Nie ma kasy, okej.

Zgadzam się z postami wyżej, że wystarczy coś drobnego. Skoro znają Twoją sytuację, to raczej wiedzą, że nie wręczysz im vouchera na podróż dookoła świata. Dobrr wino, pościel, coś do domu zdecydowanie wystarczy.

Sukienka to też nie jest wielki problem. Mam wrażenie, że po prostu nie chcesz tam iść i szukasz wymówek. Skoro tak, to nie idź.
Co do ekscytacji panny mlodej, no coz niektore kobiety bardzo przezywaja ten dzien i wszelkie przygotowania. Pewnie bywa to meczace, ale to jeszcze nie jest powod, zeby obrzydzic sobie tym wesele

lichee
lichee
2.43k•9 lat temu

A co do sukienki, ja na oba wesela w rodzinie, które były jakoś 2 miesiące po sobie, kieckę i buty oraz torebkę znalazłam w sh - jeden zestaw: kiecka 18 zł, buty 26, torebka 14. I wcale jakoś specjalnie nie szukałam!
Zestaw na drugie wesele: kiecka 1 zł (nowa !), buty i torebka te same co na poprzednim weselu.
Wiec o to nie powinnaś się raczej martwić, prędzej o koperte właśnie.

lichee
lichee
2.43k•9 lat temu

Impreza z okazji 100 dniówki do ślubu DDDDDDD sory, ale padłam DD kto robi coś takiego ?
Ciężka sprawa, skoro mowa o braku kasy nie pomaga. Ja bym po prostu nie poszła i tyle, kilka razy tak było i nikt nie wałkował tego. Potem co najwyżej na Twój ślub nie przyjdzie, ale czy to taka strata ocenisz sama .
Abstrahując od Twojej sytuacji, mojego chłopaka brat miał wesele w zeszłym roku, i jakoś 3 miesiące wcześniej miała wesele ich kuzynka (mojego chłopaka i brata jego). Mój chłopak nie poszedł, bo był w pracy zagranicą, a jego brat Karol, bo nie miał kasy, ma dziecko i żonę i ogólnie wiadomo, kilka stów, które poszłoby na wesele kuzynki zrobiłoby różnice w domowym budżecie, zresztą jak wspomniałam ich wesele było za pasem. No i oczywiście kuzynka na wesele Karola nie przyszła, nawet nie wiem czemu, ale najlepsze nie przyszli też jej rodzice czyli wujkowie Karola i mojego T.
Zgadnijcie dlaczego.
Bo mieli wesele sąsiada!! I nie mogli przyjść.
Sąsiad ważniejszy niż bratanek spooko.
Śmieje sie też do mojego T, że jak my będziemy ich prosić (aż szkoda mi kasy na zaproszenia, bo wiadomo, ze nie przyjdą), będą się wymawiać, a ja zapytam czy znowu mają wesele jakiegoś sąsiada.

gulonica
gulonica
4.54k•9 lat temu
rena442 • 9 lat temu
Hmmm... jeśli Cię nie stać na kopertę, nie idź. Wiadomo że wesele kosztuje i uważam że przyjść z pustą ręką czy kwiatami to ogromny brak kultury. Minimum od pary to tyle, żeby koszty się zwróciły. Jeśli chodzi o sukienkę, na pewno coś kupisz do sierpnia. Garnitur facetowi i tak sie przyda, więc warto w niego zainwestować. Do sierpnia jest naprawdę jeszcze trochę czasu i myślę, że spokojnie odłoży kasę:)

Też tak uważam, ja bym się źle czuła z tym, dając kopertę dajesz tyle aby się chociaż zwróciło. Tak przynajmniej się robi u mnie.

gulonica
gulonica
4.54k•9 lat temu

Ja bym nie poszła. Nie będę robić niczego wbrew sobie. Nie chce to nie idę, jesteś dorosła decydujesz o sobie. A ludzie zawsze będą gadać, będą mieć wiele do powiedzenia na to co ich nie dotyczy.
Rok temu w wakacje też miałam wesele, też był problem, ale od razy powiedziałam, że nie idę i koniec. Pierwsza rzecz kupiłam wtedy auto, kasy brak niby rodzice mówili, że mi dołożą no ok, ale tak przynajmniej 400 zł musiałabym dać do koperty ( młodzi nie życzyli sobie prezentów) wiadomo jakaś sukienka, fryzjerka itp, a po za tym wesele było 100 km od mojego domu, a PM nie zaproponowali nawet noclegu. A też nie miałam ochoty na to.
Hmmm, jeśli miałabyś już iść to sukienkę faktycznie można pożyczyć, ewentualnie zamówić jakąś za 40 zł na allegro jest takich pełno i zanieść do krawcowej żeby przeszyła ( ja robiłam tak z moją sukienką na 100dni ) buty na pewno jakieś masz, nie musisz przecież iść w szpilkach, możesz ubrać jakieś balerinki, dodatki to tez nie problem, znajdziesz gdzieś nawet w jakichś chińskich marketach po kilka zł. Z chłopakiem to już inny problem, ale może nie kupujcie garnituru, tylko spodnie eleganckie na pewno jakieś ma, nie muszą być w kant, do tego kupcie marynatkę teraz jest dużo takich, z łatami na rękawach, wyglądają na prawdę elegancko ( mama kupowała mojemu bratu ostatnio i kosztowała 60zł, a brat ma 190 wzrostu i jest dość szeroki w brakach)

MissSilly
MissSilly
586•9 lat temu

Ciężka sprawa, ale na Twoim miejscu bym poszła szkoda psuć atmosferę w rodzinie, a sukienka to naprawdę nie jest jakiś cud, żeby ją znaleźć. Poszukaj w sh, na bazarach albo u koleżanek, byle to nie miało nogawek będzie ok a co do garnituru - będzie sierpień, niech weźmie spodnie i elegancka koszulę z krawatem lub muchą, po co kombinować? Do tego czasu spokojnie jesteś też w stanie odłożyć z 200 zł i mówię to ja, wiec nie jest to niemożliwe bo ja to nigdy kasy nie mam ;p kupcie coś do domu na allegro, co będzie wyglądać na 2 razy droższe, robot kuchenny, zestaw przyprawników czy ladna pościel

rena442
rena442
4.13k•9 lat temu

Hmmm... jeśli Cię nie stać na kopertę, nie idź. Wiadomo że wesele kosztuje i uważam że przyjść z pustą ręką czy kwiatami to ogromny brak kultury. Minimum od pary to tyle, żeby koszty się zwróciły. Jeśli chodzi o sukienkę, na pewno coś kupisz do sierpnia. Garnitur facetowi i tak sie przyda, więc warto w niego zainwestować. Do sierpnia jest naprawdę jeszcze trochę czasu i myślę, że spokojnie odłoży kasę

Sister
Sister
193•9 lat temu

Zawsze też możesz popytać koleżanek, czy któraś nie ma pożyczyć kiecki. Ja raz pożyczałam znajomej sukienkę, w której poszła na poprawiny. A jak któraś ma np. regulowaną, tak jak ja miałam sznurowaną z tyłu, to i rozmiar nie musi się tak bardzo zgadzać.

nazwa001
nazwa001
5.6k•9 lat temu

Jeśli nie przeszkadza Ci napięta atmosfera w rodzinie i długoletnie wyrzuty ze strony bliskich to po prostu nie idź
Zawsze możesz spróbować znaleźć jakąś dorywczą weekendową pracę na ten czas, to będzie dobre wytłumaczenie Twojej nieobecności.
Jednak jeśli zdecydujesz się iść na te wesele, to chociaż nie przesadzaj że jedyna dobra na Ciebie sukienka kosztuje 400 zł. Nie wiem co to musiałaby być za sukienka. Nie musisz stroić się w Lou czy Chi Chi London. Wyskocz do sh i poszperaj - na pewno znajdziesz jakąś fajną kieckę za grosze. Piszesz, że nie masz pracy, co znaczy że powinnaś mieć sporo czasu, więc wystarczy się przejść i poszukać. Jeśli nie sh to często na bazarkach można złapać jakieś fajne sukienki za mniej niż 100 zł. Nie musisz od razu wyglądać jak gwiazda wieczoru. Grunt to się dobrze czuć i świetnie bawić. Na pewno masz w swojej szafie czarne lub beżowe buty - one pasują niemal do wszystkiego. Jeśli chodzi o garnitur Twojego chłopaka, sierpień to ciepły miesiąc, na pewno wystarczy założyć koszulę i eleganckie spodnie, które na pewno ma w szafie. A jeśli chodzi o pieniądze to nie dawaj koperty. Kup wino i kwiaty (jeśli nie prosili o coś innego niż kwiaty) lub inny drobny upominek - album na zdjęcia, kubki z dedykacją lub jakąś drobnostkę do nowego domu, nikt nie wymaga wielkich prezentów od młodych bezrobotnych osób.
Może to nie będzie miłe z mojej strony ale według mnie trochę sobie wymyślasz te problemy, bo tak bardzo nie chcesz iść na to wesele.

kamilja
kamilja
4.88k•9 lat temu

Ja bym po prostu nie poszła. Otrzymanie zaproszenia to nie żaden obowiązek ani podpisanie umowy, nawet jeśli temat był "gorący" i wałkowany non stop. Pójście tylko dlatego, że trzeba to nie jest dobra podstawa do świetnej zabawy, a udawać cały wieczór, że jest super i że naprawdę chciałaś tu być to trudne wyzwanie.

owieczka
owieczka
2.45k•9 lat temu

Nie umiem sobie wyobrazić jaka musi być atmosfera w rodzinie jeśli nie możesz po prostu powiedzieć, że Cię nie będzie i tyle. Z drugiej strony, ja na Twoim miejscu bym poszła i świetnie się bawiła, sama dla siebie. Serio problemem jest sukienka? Ja w sh widywałam sporo odświętnych sukienek, idealnych właśnie na wesele. Mówisz, że dobrze wyglądasz tylko w sukience za 400 zł? Mogę zapytać jaki nosisz rozmiar skoro jesteś dla siebie tak krytyczna? Garnitur faktycznie jest realnym problemem, ale czy chłopak nie ma garnituru z jakiejś studniówki czy matury? Może nie trzeba zaraz kupować nowego Prezent to faktycznie trochę problem, ale nikt nie powinien wymagać od Ciebie nie wiadomo czego skoro wszyscy wiedzą, że nie pracujesz i Twój chłopak również... Skoro Cię zapraszają i wymagają żebyś faktycznie przyszła to chyba powinni liczyć się z tym, że im się ta inwestycja nie zwróci...

badgal
badgal
97•9 lat temu

może nietypowe, i oby nikt zainteresowany mnie nie rozpoznał
kilka lat wstecz bardzo nie chciałam iść na wesele wiec zainwestowałam w "gips" z apteki, to taki bandaż, który trzeba namoczyć ale wyglada jak prawdziwy gips pożyczyłam kule i z wielkim bólem oznajmiłam osobiście młodej parze ze niestety nie dam rady z racji połamanej nogi.. przeszło, nikt bólu tylka nie miał, a i szkoła mnie ominęła ahh, nie wiem co w głowie miałam, ale udało się. może Cię to jakoś zainspiruje

Sister
Sister
193•9 lat temu

Nie wiem, jak się wykręcić. Ja raz miałam taką sytuację, że zgodziłam się pójść z byłym na wesele, ale tuż przed weselem przeziębiłam się do tego stopnia, że czułam ucisk w klatce piersiowej. Dostałam zwolnienie lekarskie ze studiów i z wesela chciałam się wykręcić, oczywiście wielkie pretensje, że zrobiłam go w balona itd. Ostatecznie zgodziłam się na to, że jeżeli przyjadą po mnie samochodem, to pójdę, po czym jego siostra powiedziała, że jednak jej osoba towarzysząca samochodem nie jedzie i ostatecznie wyszło tak, że to do niej miał największe pretensje.
W rodzinie nigdy takiej sytuacji nie miałam, raczej jak ktoś nie chciał iść, to nie szedł. Mój brat przez lata był anty-weselny i nikt go do chodzenia na wesela nie zmuszał. Nawet na weselu własnej siostry cały czas tylko siedział za stołem.
A co do sukienki to chyba nie musi być jakaś mega droga. A dodatki na pewno jakieś w szafie znajdziesz.
I jeżeli na to wesele pójdziesz, to po prostu baw się dobrze

malapyzia
Nieznany profil
47•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
Jeśli to sierpień, to moze uda Ci się z chłopakiem znaleźć pracę za granicą? Wtedy byście wyjechali na ten czas i miałabyś święty spokój. :) Ostatecznie to sierpień, będzie ciepło, więc na pewno masz w szafie jakąś sukienkę, a chłopak koszulę i eleganckie spodnie. :) I co do prezentu to moze skoro idziesz też z rodzicami i totalnie nie masz pieniędzy to dołóżcie się do życzeń z rodzicami i tyle :) Kupcie od siebie książkę i wino or sth :)

No właśnie z tymi rodzicami to tak nie do końca ... idzie mój ojciec, sam albo z koleżanką. Więc prezent osobno. A co do sukienki to uwierz mi ... ostatnie co jest w mojej szafie to pasujące na mnie sukienki

1 2
Niestety nie możesz się już wypowiedzieć w tym temacie, ponieważ został zamknięty.