Jak wykręcić się z wesela?
Strona 2 / 2
Nie idź jak nie chcesz. Pogadaj z ojcem. W końcu jeśli ten ślub jest dla niego ważniejszy niż Twoje samopoczucie, to jednak coś jest nie tak. Rodzina rodziną, ale to Ty jesteś jego córką i Ty powinnaś być ważniejsza. Musisz mu to uświadomić.
Jeśli to sierpień, to moze uda Ci się z chłopakiem znaleźć pracę za granicą? Wtedy byście wyjechali na ten czas i miałabyś święty spokój. Ostatecznie to sierpień, będzie ciepło, więc na pewno masz w szafie jakąś sukienkę, a chłopak koszulę i eleganckie spodnie. I co do prezentu to moze skoro idziesz też z rodzicami i totalnie nie masz pieniędzy to dołóżcie się do życzeń z rodzicami i tyle Kupcie od siebie książkę i wino or sth
Niestety z tym garniturem jest poważny problem. Od roku szukamy i nie ma nic, tylko szyć na miarę. Mój chłopak nie ma typowej budowy ciała więc dlatego jest o wiele ciężej. Nie tylko garnitur ciężko znaleźć, ale i też zwykłe ciuchy. W sumie z moją sukienką też jest problem bo niestety wszystko co znalazłam tanie jest za krótkie, za małe, albo po prostu wyglądam w tym jak pączek ... a jedyna sukienka jaka pasuje na mnie i wyglądam w niej jak człowiek kosztuje 400 zł ... a ja na koncie mam 40 zł
Mi tam gadanie nie przeszkadza ... właściwie mam to gdzieś, ale mój ojciec ma na tym punkcie paranoję. Niestety ucieczka pod pretekstem "źle się czuję" u mojej rodziny od razu wywołuje podejrzenie ciąży. Tak, mam nienormalną rodzinę.
Jeżeli mam być szczera, to na Twoim miejscu bym po prostu to 'odbębniła' i tyle. No niestety, rodzinę ma się jaką jest, a skoro to Twoja kuzynka to tym bardziej schowałabym dumę i przyszła.
Sukienkę i dodatki możesz pożyczyć/kupić w sh/wykorzystać starą, przecież nie musisz się na ten ślub stroić jak nie wiadomo kto To samo z garniturem od chłopaka - skoro nie ma, to fakt, trzeba by kupić, ALE wcale nie musicie szyć! Mój brat ma 2 metry wzrostu i znaleźliśmy mu pasujący garnitur normalnie w sklepie, choć faktycznie trzeba było trochę poszukać. Prezent kupicie skromny, albo 'dołóżcie' się do koperty rodziców i finito.
Pomyśl co będzie gadane (bo z tego co piszesz to gadaniny w Twojej rodzinie nie unikniesz) jak nie przyjdziesz. A tak, to zjawisz się na kilka godzin, powiesz, że źle się czujesz i do domu.
Ja to widzę w taki sposób, choć rozumiem Twoje rozdrażnienie ciągłym paplaniem o ślubie kuzynki
@Zagmatwana Nie miałam takiej sytuacji ale jestem w takiej, że boje się, że odmówi mi wiele osób więc staram się bardziej zrozumieć PM.
Kasia, ale czasem lepiej odmówić niż siedzieć i się nudzić albo wkurzać się, że się jest na takim weselu. Ja zostałam przymuszona przez rodziców do pójścia na wesele syna mojego chrzestnego. Przesiedziałam przy stole prawie całą imprezę - myślałam, że zwariuję. Jeszcze wypychali mnie do tych wiejskich zabaw - oczepin itp - porażka.
Nie wiem jak można się wykręcić. Najlepiej znaleźć pracę do tego czasu i w ten dzień pracować heh
@malapyzia Ja na Twoim miejscu bym poszła i świetnie się bawiła. Ostatecznie poszłabym i przesiedziała na dworze. Staram się zawsze myśleć np. jak ja bym się czuła jakby ktoś mi odmówił...