
Kradzieże
Wczoraj wchodząc do pociągu skradziono mi nowy telefon ;/ Samsung galaxy s7 miałam go 5 dni -,- No cóż facet zrobił zamieszanie i nie wiem nawet kiedy wyciągnął mi go z torebki skapnęłam się dosłownie po 1 minucie ale zdążył wybiec obok wagonem jak mówią konduktorki no pech ;/ I tak siedząc tutaj i rozpaczając zastanawiam się i myślę czy któraś z was ma jakieś historie związane z kradzieżami. Może którąś z was okradli lub kogoś innego??
Dawajcie podnieście mnie na duchu że nie jestem sama i każdemu to się przytrafia
Może i dziwna sytuacja i wgl... znaleźne dostał bo tak kazała policja i wiem ze na przesłuchanie go wzięli i badają sprawe. Dla nich tez to troche dziwne. Ale nie ważne najważniejsze ze odzyskałam telefon
Mi ukradli rower dwa dni po komunii taaaki wypasiony, do tej pory rozpaczam
A jakis czas temu kupiłam tel przez internet. Zbieralam kasiore na niego długo, znalazłam w internecie mega ofertę no to dawaj przelew. Tylko zaraz po wysłaniu kasy gościu się przestał odzywać o tel do dziś nie zobaczyłam
nie zdarzyło mi się żeby ktoś mnie okradł, zawsze pilnuję swoich rzeczy jak tylko mogę. Wśród moich znajomych to chyba też nie, bo nie słyszałam. Chyba że moją znajomą okradł jej mąż, ale to troszkę inna historia...
telefon zawsze noszę przy sobie w spodniach w kieszeni, albo w kurtce i to kieszeń musi być zapinana na zamek
Naprawdę?
Jestem zdziwiona niektórymi Waszymi postami.
Ja na przykład ani nic drogiego nie zgubiłam ani nie zostało skradzione.
Co prawda mam torebkę, która bardziej przypomina torbę i się jej nie zapina.
Ale w portfelu jeszcze takich dużych pieniędzy nie mam, a gdyby mi skradziono torebkę to płakałabym jedynie za ładnym portfelem oraz prawem jazdy.
Mnie nigdy nie okradziono staram sie bardzo pilnować ale wiadomo złodzieje są wszędzie ;/
Mojej przyjsciolkce ukradli telefon w maju, odnalazl sie w grudniu w tym samym stanie co go ukradli
O kurcze, świetnie super, że tak się sprawa rozwiązała - taksówkarzowi należy się piękny nowy dywanik do taksy!
Cuda sie zdarzają! Dziś odzyskałam po 3 tygodniach swój telefon bez ryski Jakiś menel sprzedał taksówkarzowi że niby znalazł a ten taksówkarz pojechał do orange ze chce oddać właścicielowi Po 3 tygodniach od kradzieży odzyskałam swój telefon
Dwa razy miałam sytuację z kradzieżą telefonu. Raz zorientowałam się dopiero w domu, że go nie mam, więc nie wiem jak to dokładnie było. Za drugim razem w przymierzalni w sklepie House. Wychodziłam z przymierzalni, a telefon miałam w kieszeni, mijałam się z chłopakiem, który po prostu mi go wyciągnął i zaraz zniknął ze sklepu. Ja zorientowałam się bardzo szybko, nawet widziałam jego twarz, niestety nic nie udało się zrobić pomimo monitoringu w sklepie. Nawet policja nie pomogła bo stwierdzili, że 500zł za telefon to nie jest aż taka duża kwota, z wielką niechęcią spisali moje zeznania.
@Agniecha Akurat w moim przypadku laska wepchnęła łapy do mojej torebki nie przy mnie ale normalnie to bym jej łapy połamała gdybym ją teraz spotkała