Nitka irytujących rzeczy
Strona 2 / 3
@monawerona chyba dobrze, ze nigdy się nie spotkałyśmy niesamowicie bym Cię irytowała Uwielbiam Air Maxy i inne sportowe buty, ktore nazywasz syfem gołe kostki noszę przez większość roku, oprócz zimy a keczup dodaję do wszystkiego! Mniam
Jedzenie publicznie potrafi irytować? O ile nikt nie ma nic śmierdzącego i jje kulturalnie, to co to za problem?
I uwielbiam się śmiać do rozpuku, szczególnie gdy czasami coś rozmieszy mnie tak, ze nie możemy się ze znajomymi powstrzymać Polecam, wspaniałe uczucie. Nie pomyslałam, ze ktoś moze mi wtedy życzyć żebym się udusiła, to naprawdę przykre
Swoją drogą nie wiem jak mogą kogoś irytować tak błahe rzeczy, które zupełnie nas nie dotyczą Spokojnie, bo znerwicowana będziesz chodzić
Mnie irytują u innych ludzi tylko rzeczy, ktore wynikają z chamstwa, wścibstwa i braku kultury. Tak poza tym - niech każdy sobie wyglada i ubiera się w co chce. Bo to, ze coś nam się nie podoba nie jest tożsame z irytacją a przynajmniej nie powinno byc.
* MÓJ BRAT UCZĄCY SIĘ GRAC NA AKORDEONIE OBOK DRZWI MOJEGO POKOJU
* przestawianie rzeczy w moim otoczeniu przez inne osoby. Mam taki porządek jak mi pasuje, zawsze jest na tyle wolnego miejsca, że ktoś może położyć cokolwiek bez przestawienia rzeczy, które ja położyłam.
* powtarzanie w kółko tych samych historii ( często zmyślonych i w różnych wersjach)
* LAGI I BUFORY
* brak poczucia humoru i nazywania wszystkiego 'żenującym' , bo tak.
* brak dystansu do siebie
* rozładowane baterie w aparacie, telefonie.
* osoby, które robią źle, ale mnie potrafi pouczać
* przesada z alko
* skróty 'cb , tb, kc, ct ' aaaaaaaaaaaaaaaa , język polski jest piękny, można skrócić, ale bez przesady.. * wiecznie za krótkie rękawy i nogawki w spodniach
* zestawienie wzorów nie pasujących do siebie jak np pasy poziome na bluzce + pasy pionowe na spódnicy, wzory geometryczne + wzory kwiatowe
* kolorowe ubrania, dla mnie mogą istnieć tylko te w odcieniach szarości
* jak chce użyć jakiegoś stwierdzenia , a nie mogę sobie przypomnieć jak brzmiało....
* STEREOTYPY! ( jest jak patyk , na pewno się odchudza, jest gruba, pewnie tylko żre )
mnie jeszcze irytuje w komunikacji miejskiej to, że np. o godzinie 11 jedzie podwójny autobus, w którym znajduje się jednocześnie może z 10-15 osób, a o godzinie 16 kiedy każdy kończy pracę jedzie pojedynczy i do tego tak wypchany, że nawet nie da się oddychać
Mój zestaw rzeczy, które mnie irytują zawsze
- gdy ktoś przestawia moje rzeczy w kuchni albo w łazience. W domu mnie to nie denerwuje ale na stancji gdy robią to współlokatorzy to dostaję szału
-gdy ktoś rozmawia ze mną przez telefon i jednocześnie je coś chrupiącego
- nie lubię gdy ktoś się spóźnia albo odwołuje spotkanie kilka minut przez umówioną godziną
- gdy za ścianą współlokatorzy oglądają TV z dźwiękiem wykręconym na cały regulator jakby byli głusi
- gdy muszę jechać w jednym autobusie z śmierdzącym Panem Żulem albo Panią Żuliettą, którzy w dodatku nie płacą za bilety a ja płacę ciężko zarobione pieniądze i muszę się cisnąc z resztą pasażerów w jednej części autobusu podczas gdy taki brzydko pachnący człowiek siedzi na połowie autobusu jak król w karocy
-gdy w komunikacji miejskiej ktoś narusza moją strefę osobistą'
-gdy chodnikiem ktoś idzie samym środkiem ale lepiej - wężykiem, i wymięcie takiej osoby wymaga sporo wysiłku
- gdy w komunikacji miejskiej ktoś słucha jakiegoś techno czy innego disco strasznie głośno
- branie moich rzeczy bez pozwolenia
- wpychanie się np. w kolejce w sklepie itd.
- nie lubię jak ktoś patrzy mi w telefon
- złamany paznokieć
- głupie baby, które zazdroszczą i zaczepiają bez powodu
- chamskiego obgadywania czasami bezczelność ludzi przekracza wszelkie granicę
- ach no i strasznie denerwuje mnie mój listonosz, który ZAWSZE po prostu zostawia mi awizo i muszę czekać do 17 aby odebrać paczkę
*palenie papierosów w kuchni przy jedzeniu
*kiedy ktoś mówi "szedłem"
*plucie śliną przy kobietach przez facetów
*czarne brwi u blondynek
*obgryzanie paznokci
*drapanie się po miejscach intymnych przy ludziach
Oj tak "złoty" zamiast "złotych".
Mlaskanie, siorbanie...
Stukanie łyżką o kubek, talerz...
Skrzypienie flamastrem...
Jak ktoś się opiera o moje ramiona...
Jak ktoś mnie dotyka stopą.... Fuj!
Jak ktoś do mnie gada jak jestem zajęta...
Brudna toaleta...
Jak potrzebuję papieru toaletowego, a tu koniec rolki, bo poprzednikowi nie chciało się zmienić.
Jak ktoś patrzy jak jem lub coś robię...
- mlaskanie ,stukanie łyżeczką , chrapania , chrząkania itd .
- jak ktoś mówi tak ,,wieśniacko ,,
- nie wkładanie naczyń do zmywarki
- kocia sierść na ubraniach (chociaż kocham moje 22 koty )
- nieposprzątany dom/pokój
- kurz na szafkach
- figurki i inne bibeloty które są poustawiane na szafkach
- pogniecione ubrania lub poplamione
- odgrzewania jedzenia w mikrofali
- kolorowe skarpetki do butów lub wyciągnięte pod kolana
- tłuste włosy
- wczorajszy makijaż
- dodawania zdjęć całego swojego życia i sw3ojej rodziny od tego co zjadłem poprzez prawie to co wydaliłem ... opanujmy się !.
- kiedy ktoś ma całą game kolorów lub wszystkie możliwe wzory w jednej stylizacji
- dotykanie mnie łokciem , ogólnie swoim ciałem do mojego gdzie kol wiek nie cierpię tego
- używania mojej szczotki do włosów
- używanie moich kosmetyków takich jak np. szminka
- pożyczania ubrań , butów itd
- niezadbane paznokcie
- ludzi którzy słów jak proszę , przepraszam dziękuje a pchają się na chama
-wpychanie się w kolejkę
- ludzi którzy nie znają higieny mycie się codziennie i rąk po skorzystaniu z WC powinno być tak odruchowe jak oddychanie
- przeklinania
-żucia gumy z otwartymi ustami
- mówienia kiedy się jedzenie jest w buzi !!!!!!
- snapa , FB i insta
- mówienia co powinnam robić jak się malować , ubierać jak żyć to moje życie i sama będę decydować
- kiedy moja siostra przyjeżdża na wakacje i uważa że co moje to jej !, no sorry ale nie to moje ubrania , kosmetyki , buty , laptop i mój pokój !.
- moi rodzice kiedy coś zginie / zniknie / zepsuje ktoś zawsze mówią że to ja !.
- brak czystego ręcznika u kogoś w łazience do wycierania rąk
-
nie będę powtarzała niektórych rzeczy tu już napisanych które mnie irytują, ale nadmienię tylko że również bardzo denerwują mnie te psie twarze tutaj na dresscloud w kategorii makijaz, serio dziewczyny, chcecie to na snapie sobie wysyłajcie, ale tutaj to chyba nie jest na to miejsce...
dodatkowo
- pisanie smsów lub robienie innych rzeczy w telefonie na spotkaniu, podczas rozmowy itp. Naprawdę nie można na chwilę odłożyć telefonu by porozmawiać twarzą w twarz?
- zepsute/stare/przeterminowane produkty w lodówce
- baby z dziekanatu od których nie da się nic dowiedzieć
- zakladanie kilku podobnych tematow na forum - wpisanie frazy w wyszukiwarkę jest tak trudne? Czy co? Bo ja już nie wiem
- osoby które po 15 razy pytają się o to samo
- nieporadność życiowa - kiedy ktoś nic nie potrafi sam zrobić czy załatwić
- mój promotor który tylko gada o swojej rodzinie i znajomych zamiast zająć się naszymi pracami
- podniesiona deska sedesowa
- niewyprasowane ubrania
- bardzo słone i tłuste jedzenie
i wiele innych
Mnie najbardziej drażni
-siorbanie, mlaskanie, ciumkanie i wszystkie odgłosy które ktoś wydaje przy jedzeniu
-wszędzie obecne włosy współlokatorki
wrrrr
-gdy puszczę sobie piosenke i ktoś zaczyna ją śpiewać chociaż tego nie potrafi
-gdy ktoś nosi za małe/za płytkie spodnie i przy siadaniu wychodzi tyłek na wierzch
-gdy ktoś nie umie uszanować tego że śpię i rano tłucze się wszystkim co możliwe,
-owłosione nogi u dziewczyny ( jak nie golisz to ubieraj długie gacie ! )
- przeklinanie u kobiet
nocne odgłosy - w nocy irytuje mnie wszystko łącznie ze zbyt głośnym oddechem mojego męża nie mówiąc już o chrapaniu czy kaszlu
Wiekszosc juz napisalyscie, ale nikt jeszcze nie wspomnial o tym, ze duzo osob nie wie, ze najpierw sie wychodzi, a pozniej wchodzi - do windy, pomieszczenia czy najczesciej pojazdow komunikacji miejskiej.
Dodatkowo przy tloku w tramwajach i autobusach osoby stojace w przejsciu czy przy drzwiach nie potrafia sie przesunac albo wyjsc na kilka sekund z pojazdu, zeby inni mogli swobodnie wysiasc na przystanku. Wsiadajacy tez stoja na zewnatrz w koleczku przy drzwiach, nie robiac miejsca na przejscie dla wychodzacych.
- przyklejanie gum do żucia, gdzie popadnie
- ludzie na grupach na facebooku, którzy chcą wszystko za darmo
- brak butów w rozmiarze 35 w większości sklepach
- brwi wpierdolki
- szał na świeżak z biedronki "oddam pięć naklejek za dużą milkę" itp.
- pożyczanie bez pytania
- ktoś Ci się żali, Ty go pocieszasz itp. Ty mu się żalisz a on na to "aha"
- brak papieru toaletowego w Centrum Handlowym, Klubie, Barze itp.
- "Włoncz" WŁĄCZ
- Plucia przez płeć męską.. ohyda..
-Wanna pełna włosów ;/
- Denerwuje mnie , kiedy ludzie nawet odrobinki chęci nie wykażą , aby się dogadać.. czy chociaż jakiś kompromis..
-gadania za plecami, a nie zauważania swojego zachowania..
- gdy ktoś się ze mną umawia, już jestem gotowa o wysjcia i nagle" ja jednak zostaje w domu, sorry", az mnie telepie !!
-mokre nierozwieszone reczniki...
-komunikacja miejska i wszystko z nią związane - niemyjący się ludzie, starsze panie które będą nad Tobą stać tak długo, aż nie ustąpisz jej ulubionego miejsca (pomimo, że są inne wolne)
-nieoddawanie książek do biblioteki
-NOTORYCZNE SPÓŹNIANIE SIĘ!! NO NIENAWIDZĘ
-jechanie na jeden wykład w ciągu dnia
-zaczynanie zajęć ok 13 - tragedia, nie wiem co ze sobą zrobić rano
-złamany paznokieć
-mlaskanie...
-jak ktoś nie mający problemu ze słuchem mówi strasznie głośno
-głośne rozmowy przez telefon w komunikacji miejskiej - cały autobus wie, że wnuczek Mateusz już zdał maturę na 6!
-czesanie włosów w kuchni...
-zostawianie zużytych chusteczek wszędzie
To może ja też się dorzucę z kilkoma swoimi rzeczami.
-Łopaty zamiast paznokci. Rozumiem, że niektórzy wolą kwadratowe pazurki, ale nie mogę patrzeć jak ktoś nosi mega szerokie i długie łopaty.
-Kwadratowe lub kijankowe brwi pomalowane 3 razy cirmniejszym cieniem czy czymś tam
-Ciastko zamiast ładnego makijażu tzn oznaczający się podkład na twarzy.
-Nie odkurzony dywan
-Ciągle nie odkładanie rzeczy na swoje miejsce przez moją mamę
-Gdy ktoś po sobie notorycznie nie sprząta
-Szpanowanie i robienie z siebie pani świata bo ma się kupę kasy
-Za krótkie spodnie tzn 7/8
-Ciągle wciskanie angielskich słów gdy się mówi po polsku
- unoszenie się i rozkazywanie innym jak samemu nic się nie robi (w pracy)
-Nie pukanie i wchodzenie do kogoś jak do siebie
-Nieswiezy oddech
-Zatkany odpływ włosami
-Ciągle zachlapana umywalka i rzeczy na niej stojące
-Okazywanie uczuć w miejscach publicznych (bardzo wylewne)
-Popychanie i sztucznie np w kolejce lub autobusie
- kiedy kobieta ma długie cienkie paznokcie i się nimi drapie po głowie, brrr
- chodzenie w butach po domu
- niezasłanianie buzi podczas kichania
- gdy ktoś mi patrzy w laptopa/telefon
- gdy ktoś nie umyje rąk po ubikacji...
- kiedy z kimś rozmawiam, a ktoś nie zrozumie i mówi dalej swoje
- kiedy wymaluję paznokcie i za sekundę o coś dotknę paznokciem
- gdy na podłodze są włosy i sierść zwierzęca
- gdy mam wbitego kolca, drzazgę
- gdy mam brudne ręce i nie mam możliwości umycia
- kiedy ktoś czyta moje prywatne rzeczy...
- mokry ręcznik, którym chcę się wytrzeć
- okruchy w kuchni
-od pewnego czasu irytuje mnie kiedy ktoś źle odmienia słowo : wziąć,
-kiedy akurat chce się napić kawy to nie ma mleka,
-kiedy akurat najdzie mnie ochota na piwo a wcześniej zgodziłabym się być kierowcą
-kiedy moje włosy są wszędzie i tabletki za bardzo nie pomagają,
-kiedy ktoś odpisuje mi na smsa : 'aha', 'a chyba że tak'
-kiedy ktoś się ze mną umawia i nawet nie da znać że jednak go nie będzie a ja czekam jak głupia,
-kiedy mam co drugi wolny czwartek w planie a i tak muszę wstać przed 5 na lektorat,
-kiedy jestem pewna że mam suche paznokcie i czegoś dotknę
-kiedy już jakimś cudem moje paznokcie są mniej więcej równej długości i któryś nagle się złamie,
-kiedy ktoś mlaska,
-kiedy ubrania i narzędzia moich braci są wszędzie rozrzucone po domu,
-kiedy proszę o coś moich braci to wtedy nigdy nie mają czasu
naradzie tyle przychodzi mi do głowy, pewnie jeszcze coś mi się przypomni.