Nic w sieciówkach mi się nie podoba :(
Strona 2 / 3
Ja ubieram się klasycznie i zawsze coś dla siebie znajdę, czarne rurki, biała koszula, czarne koszulki bez nadruków. Nic ciekawego, ale przynajmniej wszędzie coś znajdę
Mi jak się coś podoba to jest tak drogie że mój portfel płacze. Po czym okazuje się że jestem na bazarze i niemalże identyczna rzecz jest tam o połowe tańsza. Przykład - ostatnio byłam w H&M i bardzo spodobały mi się ogrodniczki No i co ? 150 ziko za portki. No nie. Jeszcze sesja są ważniejsze wydatki teraz. Tak się złożyło że byłam na bazarze ostatnio bo u mnie w niedziele zawsze w Bydzi jest taki targ z ciuchami pod biedrą gdzie akurat szłam i patrze ogrodniczki niemalże identyczne za 70 ziko Doszłam do wniosku że chyba kończe z sieciówkami. Są marki które sobie cenie za jakość takie jak adidas. Jednak ciuchy z H&M to zykłe szmaty za które szkoda przepacać.
Mój rozmiar to M-ka a spodni L-ka i zdecydowanie za dużo mi się podoba Nie zaglądam oczywiście do wszystkich sieciówek, mam tylko parę wybranych Spodnie kupuję tylko w Zarze lub Sin Say, ewentualnie C&A, w reszcie nic nie pasuje na moje dupsko Resztę ciuchów kupuję w H&M, Cropp, Reserved, Stradivarius... Unikam najbardziej trzech: Mohito (zapach i ciuchy w ogóle nie w moim stylu), House (miałam kiedyś z nimi konflikt) i Bershka (za ich ostatnie fanaberie przy zwrocie butów) Zaglądam też czasem do SH i lokalnych butików, tam to dopiero można dostać prawdziwe perełki
Mnie w sieciówkach oprócz tego, że wszystko wygląda prawie tak samo w każdym sklepie fatalna jakość ubrań i w związku z tym niewspółmierna cena, ale wiadomo, produkują szmatki na jeden sezon, żeby potem bez żalu wyrzucić jak przyjdzie moda na coś innego.
No właśnie ja nie napisałam, że większośc ubrań lepiej lezy na szczupłych osobach W sumie to skoro nie podoba Ci się to co jest dostępne w sklepach to może by samemu cos uszyć? Sporo osób teraz traktuje szycie albo przeróbki ubrań np z sh jako hobby.
U mnie zalezy, zazwyczaj juz wiecej ciuchow podoba mi sie w lumpeksach niz w sieciowakach, zwlaszcza kiedy szukam tam czegos konkretnego. Ale czasem ide tak tylko pochodzic i co chwila cos mi wpada w oko, ostatnio wyjatkowo kupilam kilka ubran i jestem bardzo zadowolona
Ja obecnie mam rozmiar M-XL w zależności od ciuszka, na tyłek większe i choć rozmiar dość normalny to łatwiej znaleźć coś WOW w SH niż sieciówkach, więc rozumiem
Choć masz dużo racji to niestety nie wszystko jest korzystne dla pełniejszej figury.
Na pewno tak jest, że większość ciuchów lepiej leży na szczupłych osobach, ale nawet jeśli coś znajdę w swoim rozmiarze co już tak trudne nie jest to niestety ale nie ma zachwytu i nie kupuje
Ja ostatnio miałam efekt WOW, ale nie w sieciówce tylko sklepie internetowym bo proponował dość oryginalną odzież.
Oj tak, zgadzam się w 100% czasem się nawet śmieje że to nie moja epoka bo wolę inne kroje, które były modne np. w latach 80,90 a nie teraz
Ja od jakiegoś czasu też zaglądam do SH, ale niestety nie każdy mogę odwiedzić przez silne detergenty w których przechowywane są ubrania, ale na szczęście znalazłam duży SH w moim mieście gdzie można znaleźć perełki za grosze i tam nic mnie nie uczula
Na początku tak myślałam, bo nosiłam rozmiar 44-46 a teraz zdarza się nawet 38, więc dużo rzeczy przymierzam by nie było, że jestem za wybredna, ale po prostu wszystko w sieciówkach moim zdaniem jest takie oklepane
Noszę rozmiar S i tez nie potrafie znaleźć w sieciówach czegoś co by mi się spodobało. Kiedyś ubieralam się głównie w Primarkach, teraz nawet tam jest coraz mniej fajnych ciuchów Staram się szukać ciuchów na portalach typu vinted.pl ewentualnie SH- tam zawsze znajduje coś fajnego
Ja też tak ostatnio mam, jak się zacznę przyglądać to mi się przestaje podobać, a jak przymierzę to już wgl tragedia. I mimo że mam bardzo mały rozmiar, to i tak mało co na mnie leży na tyle fajnie, że od razu lecę do kasy.