
Upały
No właśnie, te piekielne upały nadchodzą i stąd moje pytanie - jak je znosicie? Macie może jakieś rady?
Te z klimą autobusy to wybawienie, bo te bez to niestety czasem idzie umrzeć, chociaż jak już byłam w podróżach 2 tygodnie w autobusie to niestety klimatyzacja mocno siada na gardło.
Mi na początku cięzko, ale potem się przyzwyczajam. Mogę cały dzień siedzieć na słońcu
Siedzę u siebie w salonie i nie wychodzę na dwór, póki słońce nie zniknie. Mam to szczęście, że najwyższa temperatura u mnie w salonie wyniosła chyba 24 albo 26 stopni w czasie fali upałów 30-40 stopniowych na zewnątrz.
Do upałów jeszcze troche ale ja nie chce
Umieram jak jest powyżej 30 stopni
Współczuje wam. Ja jedynie w upał nie wsiadam do autobusów, bo nie mogę być w dusznych miejscach, bo ciężko mi się oddycha, ale to nie jest zależne od pogody, bo jeśli jest zbyt dużo osób, jest duszno to niestety, ale mam problemy z oddychaniem. Wsiadam tylko do tych nowych autobusów z klimatyzacją w lato i oczywiście jak nie ma dużo osób.
Zapewne dużo rolę odgrywa to, że palę.
Ja od małego każde lato spędzałam na polu na sezonowych zbiorach. Jeszcze do podstawówki chodziłam i tak naprawdę każde lato od samego rana dopóki nie zrobiło się ciemno spędzałam na słońcu, nie ważne ile stopni. Tak naprawdę jak trzeba to można się przyzwyczaić i nie robi już żadnej różnicy czy to 30 czy 40 stopni. Jednak gdybym mogła to siedziałabym w domu przed wiatrakiem, albo gdzieś nad jakąś wodą.
Ja tak mam też po siłowni, niestety mają tam klimatyzację i zawsze następnego dnia boli mnie gardło
ja dla odmiany jestem osobą, która lubi ciepło i dla mnie fajna pogoda to ponad 30 stopni
dlatego zawsze mam przy sobie dużą wodę niegazowaną i piję, piję i jeszcze raz piję. Koniecznie w te dni nakładam na siebie zapachy, które są super cytrusowe bo to dodaje orzeźwienia
No a w torebce woda termalna, jakbym była zbyt zgrzana
Ja ich nienawidzę, niestety mam tendencję do słabnięć więc nie ruszam się nigdzie bez butelki wody + muszę się nawadniać od rana do wieczora żeby się w miarę dobrze czuć. Do tego klimatyzacja w aucie odpada, chyba że w małych ilościach i z przerwami, bo następnego dnia mam koszmarny ból gardła i najzwyklejsze w życiu przeziębienie - wyobraźcie sobie katar i ból gardła gdy na zewnątrz 30 stopni
Uwielbiam ciepło ale nie upały bo szybko mdleje ;/
Filtr i woda to jest najważniejszy element takich dni .
Najlepiej basen ,jezioro leżak ha ha
Całe wakacje pewnie będę pracować wiec mogę zapomnieć o tym .
Współczuję mam koleżankę, która jest uczulona na silne słońce i zawsze ma problem z ubraniem w upały a i tak chodzi cała czerwona mimo kremów z filtrem
Dużo orzeźwiających napoi. Wiatrak czy jeziorko. Tak na co dzień to zazwyczaj ubieram się w typowo letnie ciuszki. Poza tym jestem osobą, której wiecznie zimno, więc może znoszę upały trochę lżej.
No właśnie ja mam ten problem, że mdleje, już tydzień temu w sklepie podczas gorąca takiego nagłego klima padła i ja razem z nią i serio zaczynam się bać jak ja przetrwam ten rok - ręce muszę czymś mieć zakryte bo mam całe przez uczulenie zniszczone, więc dodatkowe odzienie na wierzch jeszcze bardziej mnie przeraża.
Nie muszę ich "znosić", bo je kocham wygrzewanie się na sloneczku, opalanie, to normalnie moje życie, kocham upalne lato dużo, dużo wody, szczególnie z cytryną lubię, na pewno częste mycie, rezygnacja z pełnego makijażu i da się żyć na noc otwarte okno, pierzyna na strych i wystarczy kocyk do spania. Chociaż słyszałam, że tegoroczne lato ma być chłodne i deszczowe
Napój miętowy (mięta wychładza organizm) wiatraczek w domu i niewystawianie nosa za jego próg
Dużo wody, prysznic 2 razy dziennie i chłodzące balsamy, a jest ich teraz dużo na rynku ale tak ogólnie - kocham upał i kocham, kiedy słońce mnie rano budzi paląc po oczach, dlatego zawsze mam pokój od wschodu
Umieram i wypijam dużo wody... jakbym mogła to... wentylator puszczałabym 24/dobe i... chodziła z nim nawet do pracy.
Ja zawsze piję baaardzo dużo zimnej wody z cytryną i limonką i ubieram się w przewiewne rzeczy, unikam spodni, zwłaszcza dopasowanych, nie wiem jak można w nich wytrzymać w upał. W zeszłe lato pamiętam, że było masakrycznie bo w największe upały siedziałam w swoim malutkim pokoiku a słońce przygrzewało tam niemiłosiernie, szczególnie rano, budziłam się od razu zlana potem. Z innych sposobów to jak siedzę w domu to schlapuję się się zimną wodą po szyi, karku, ramionach, to dosyć orzeźwia.
Tylko ja lubię upały? Może dlatego że jestem zmarzluchem Wiadomo, że jak jest mega wysoka temperatura to jest ciężko - zwłaszcza w nocy gdy wszystko się klei od gorąca. Ale moim jedynym sposobem na upał jest czapka z daszkiem - mam ciemne włosy i nawet w zwykły słoneczny dzień jeśli mi przygrzeje w głowę to mega mnie boli i źle się czuję, dlatego choć dziwnie wyglądam to wszędzie chodzę w czapce. Tak samo w upalne dni, dlatego o ile nie grzeje mi w głowę to cieszę się z upałów