GlamRock
GlamRock
3.84k•10 lat temu

Ślub w środku tygodnia, co o tym sądzicie?

Kochane przychodzę do Was ze sprawą która nie daje mi spokoju. Pomimo iż mój K. jeszcze mi się nie oświadczył to coraz częściej porusza temat daty ślubu, która już jest ustalona w 80% otóż na pewno będzie to 27 czerwca, ale mamy mały problem z gdyż pierwszy 27 czerwca, który wypada w sobotę jest dopiero w 2020 roku czyli za 4 lata. Żadne z Nas nie chce tak długo czekać. Zaznaczę iż nie chcemy robić wielkiego wesela tylko uroczysty obiad dla bliskich i tutaj pytanie do Was co sądzicie o rozwiązaniu by ślub (konkordatowy) odbył się w środku tygodnia?

GlamRock
GlamRock
3.84k•10 lat temu
paulinoowo • 10 lat temu
@GlamRock :* hm i uważam, że dla chcącego nic trudnego, zresztą to wasz ślub i wesele a nie ich więc powinni się troszkę podporządkować, a nie tylko wy

GlamRock • 10 lat temu
no tak to ma być Nasz dzień, a niestety coraz częściej o tym zapominam :(

paulinoowo • 10 lat temu
nie mozesz o tym zapominać, bo to ma być jeden z najpiękniejszych dni w życiu i zapamiętasz go na wiele, wiele lat, więc to ma być spełnione Twoje/ Wasze marzenie :D @GlamRock

Dziękuję

paulinoowo
paulinoowo
3.05k•10 lat temu
paulinoowo • 10 lat temu
@GlamRock :* hm i uważam, że dla chcącego nic trudnego, zresztą to wasz ślub i wesele a nie ich więc powinni się troszkę podporządkować, a nie tylko wy

GlamRock • 10 lat temu
no tak to ma być Nasz dzień, a niestety coraz częściej o tym zapominam :(

nie mozesz o tym zapominać, bo to ma być jeden z najpiękniejszych dni w życiu i zapamiętasz go na wiele, wiele lat, więc to ma być spełnione Twoje/ Wasze marzenie @GlamRock

GlamRock
GlamRock
3.84k•10 lat temu
paulinoowo • 10 lat temu
@GlamRock :* hm i uważam, że dla chcącego nic trudnego, zresztą to wasz ślub i wesele a nie ich więc powinni się troszkę podporządkować, a nie tylko wy

no tak to ma być Nasz dzień, a niestety coraz częściej o tym zapominam

paulinoowo
paulinoowo
3.05k•10 lat temu

@GlamRock hm i uważam, że dla chcącego nic trudnego, zresztą to wasz ślub i wesele a nie ich więc powinni się troszkę podporządkować, a nie tylko wy

GlamRock
GlamRock
3.84k•10 lat temu

@paulinoowo @Sonrisaa dziękuję dziewczyny Wasze zdanie w tym temacie bardzo pomogło

Sonrisaa
Nieznany profil
9.81k•10 lat temu

Myślę, że to zależy od gości Jeśli nie będą mieć problemu z wolnym w pracy to czemu nie

paulinoowo
paulinoowo
3.05k•10 lat temu

a moim zdaniem ślub w tygodniu to nie problem o ile jest to koniec tygodnia, przeżyją ten jeden czy dwa dni kiedy będą musieli wziąć wolne itp ja byłam na takim ślubie, wszyscy się zjawili, nikt nie narzekał i każdy świetnie się bawił

GlamRock
GlamRock
3.84k•10 lat temu
NowWhat • 10 lat temu
Ja nigdy nie byłam na takim ślubie, ale wiem, że jeśli byłaby to dla mnie bliska osoba to nie byłoby dla mnie problemem wziąć zwolnienie w pracy itp :) Także jeśli data jest dla Was tak ważna, to ja w pełni popieram pomysł ślubu w tygodniu :) A jeśli chodzi o teściową, to jeśli uda Ci się przekonać narzeczonego, żeby zrobić skromniejszą uroczystość, to wg mnie jej kategorycznie powiedzcie, że chcecie zrobić po swojemu. Ja rozumiem, że to jest ważna osoba, zwłaszcza dla Twojego mężczyzny, ale to jest Wasz dzień, Wasz ślub, a też przy okazji Wasze pieniądze, i to wy decydujecie jak je wydacie, i jak spędzicie ten szczególny dzień :)

Mój K. od samego początku jest za skromnym obiadem po kościelnej uroczystości więc my jesteśmy pewni swego, ale problem jest z przyszłą teściową... Jak zawsze z resztą

NowWhat
NowWhat
8.04k•10 lat temu

Ja nigdy nie byłam na takim ślubie, ale wiem, że jeśli byłaby to dla mnie bliska osoba to nie byłoby dla mnie problemem wziąć zwolnienie w pracy itp Także jeśli data jest dla Was tak ważna, to ja w pełni popieram pomysł ślubu w tygodniu
A jeśli chodzi o teściową, to jeśli uda Ci się przekonać narzeczonego, żeby zrobić skromniejszą uroczystość, to wg mnie jej kategorycznie powiedzcie, że chcecie zrobić po swojemu. Ja rozumiem, że to jest ważna osoba, zwłaszcza dla Twojego mężczyzny, ale to jest Wasz dzień, Wasz ślub, a też przy okazji Wasze pieniądze, i to wy decydujecie jak je wydacie, i jak spędzicie ten szczególny dzień

GlamRock
GlamRock
3.84k•10 lat temu
sssonia • 10 lat temu
Mi by nie przeszkadzał ślub w tygodniu, byłam już na dwóch, które odbywały się w piątek, więc też nie jakoś wygodnie pod względem logistycznym (musiałam z daleka dojechać). Jeśli data jest dla Was ważna, to goście (zwłaszcza, że planujecie uroczystość w gronie najbliższych) powinni to uszanować :)

GlamRock • 10 lat temu
W piątek, a powiedz mi było huczne wesele czy skromna uroczystość?

sssonia • 10 lat temu
jedno huczne z noclegiem, a drugie skromne z obiadokolacją, w obu przypadkach ślub był tak o 15-16 ;)

GlamRock • 10 lat temu
i mówisz nie było tak źle :) no to super :)

sssonia • 10 lat temu
na tym hucznym było tak ze 150 osób, więc jak widać większości pewnie pasował piątek ;) a i nawet rano na śniadaniu słyszałam głosy, że fajnie, że impreza tak z piątku na sobotę, bo dzięki temu mają taki jakby długi weekend ;)

Dziękuję za informację pomogłaś

sssonia
sssonia
244•10 lat temu
sssonia • 10 lat temu
Mi by nie przeszkadzał ślub w tygodniu, byłam już na dwóch, które odbywały się w piątek, więc też nie jakoś wygodnie pod względem logistycznym (musiałam z daleka dojechać). Jeśli data jest dla Was ważna, to goście (zwłaszcza, że planujecie uroczystość w gronie najbliższych) powinni to uszanować :)

GlamRock • 10 lat temu
W piątek, a powiedz mi było huczne wesele czy skromna uroczystość?

sssonia • 10 lat temu
jedno huczne z noclegiem, a drugie skromne z obiadokolacją, w obu przypadkach ślub był tak o 15-16 ;)

GlamRock • 10 lat temu
i mówisz nie było tak źle :) no to super :)

na tym hucznym było tak ze 150 osób, więc jak widać większości pewnie pasował piątek a i nawet rano na śniadaniu słyszałam głosy, że fajnie, że impreza tak z piątku na sobotę, bo dzięki temu mają taki jakby długi weekend

GlamRock
GlamRock
3.84k•10 lat temu
sssonia • 10 lat temu
Mi by nie przeszkadzał ślub w tygodniu, byłam już na dwóch, które odbywały się w piątek, więc też nie jakoś wygodnie pod względem logistycznym (musiałam z daleka dojechać). Jeśli data jest dla Was ważna, to goście (zwłaszcza, że planujecie uroczystość w gronie najbliższych) powinni to uszanować :)

GlamRock • 10 lat temu
W piątek, a powiedz mi było huczne wesele czy skromna uroczystość?

sssonia • 10 lat temu
jedno huczne z noclegiem, a drugie skromne z obiadokolacją, w obu przypadkach ślub był tak o 15-16 ;)

i mówisz nie było tak źle no to super

sssonia
sssonia
244•10 lat temu
sssonia • 10 lat temu
Mi by nie przeszkadzał ślub w tygodniu, byłam już na dwóch, które odbywały się w piątek, więc też nie jakoś wygodnie pod względem logistycznym (musiałam z daleka dojechać). Jeśli data jest dla Was ważna, to goście (zwłaszcza, że planujecie uroczystość w gronie najbliższych) powinni to uszanować :)

GlamRock • 10 lat temu
W piątek, a powiedz mi było huczne wesele czy skromna uroczystość?

jedno huczne z noclegiem, a drugie skromne z obiadokolacją, w obu przypadkach ślub był tak o 15-16

kamilja
kamilja
4.88k•10 lat temu
GlamRock • 10 lat temu
@kamilja Dokładnie tak podczas obiadu szampan czy wino nie zaszkodzi, nawet jeśli sama miałabym wypić kieliszek wina za swoje zdrowie, ale myśl o tym jak niektórzy goście mogą zataczać się po wypiciu "darmowej" wódki mnie przeraża. Czy wesela są po to by się nachlać za czyjeś?

kamilja • 10 lat temu
niektórzy tak się zachowują na weselach - widzą okazję i towarzystwo to korzystają, nie znając umiaru. ale jeśli nie będzie wielu osób, tylko najbliższe osoby, które prawdopodobnie znasz najlepiej z rodziny to możesz ocenić ich możliwości. jeżeli naprawdę któreś z tych osób mogą się upić to wystarczy szampan na początek, lampka wina do obiadu i tyle. wódka/inny alkohol nie jest obowiązkiem, umila zabawę na imprezach, a skoro planujesz skromniejszy obiad to i alkoholu nie musi być dużo.

GlamRock • 10 lat temu
Właśnie dlatego boję się hucznego wesela bo osób było by minimum 100 a większość widzielibyśmy z K. pierwszy raz w życiu i niestety nie byłoby możliwości wcześniejszego ocenienia jak mogą się zachować :(

kamilja • 10 lat temu
@GlamRock no właśnie. więc mamy kolejny argument, że dla własnego spokoju - i psychicznego i fizycznego - "wygodniej" (to złe słowo, ale nie widzę lepszego) jest zaprosić mniejsze grono zaufanych osób. wtedy są mniejsze szanse na ewentualne kłótnie czy co gorsza bójki. poza tym - jak mówisz - większość osób widzi się na weselach pierwszy raz na oczy, więc jeżeli nie utrzymuje się kontaktu na bieżąco i nie zna się kogoś, to faktycznie konieczne jest zapraszanie takiej osoby?

GlamRock • 10 lat temu
cały czas się zastanawiamy nad tym, czy jeśli zrobimy większe wesele to będziemy mogli okroić liste gości tylko do tych których znamy a nie do tych których wypada, bo np. jakaś ciotka stryjeczna wujka, piąta woda po kisielu musi być zaproszona bo inaczej się obrazi na cały ród :(

kamilja • 10 lat temu
też próbowałam zrobić taką okrojoną listę, ale to nie było takie łatwe i ostatecznie i tak zostawało kilkadziesiąt osób... niełatwo jest powykreślać osoby po kolei, bo skoro zaproszę jedną kuzynkę to czemu nie tą drugą? skoro ma przyjść ta ciotka, to czemu juz nie tamta? będą albo najbliżsi albo duże wesele, nie umiałabym ułożyć takiej listy tylko dla "wybranych", bo wtedy druga połowa "niewybranej" rodziny się obrazi. nie ma złotego środka :(

GlamRock • 10 lat temu
Dlatego my zamierzamy trochę powalczyć i dopiąć swego, by ślub w całości był skromny i tylko z obiadem dla najbliższych :)

jest o co walczyć, to ma być wasz dzień, jedyny i wyjątkowy. i tak będzie sporo stresu, więc nie ma co się jeszcze przejmować "niewygodnymi" gośćmi.

GlamRock
GlamRock
3.84k•10 lat temu
GlamRock • 10 lat temu
@kamilja Dokładnie tak podczas obiadu szampan czy wino nie zaszkodzi, nawet jeśli sama miałabym wypić kieliszek wina za swoje zdrowie, ale myśl o tym jak niektórzy goście mogą zataczać się po wypiciu "darmowej" wódki mnie przeraża. Czy wesela są po to by się nachlać za czyjeś?

kamilja • 10 lat temu
niektórzy tak się zachowują na weselach - widzą okazję i towarzystwo to korzystają, nie znając umiaru. ale jeśli nie będzie wielu osób, tylko najbliższe osoby, które prawdopodobnie znasz najlepiej z rodziny to możesz ocenić ich możliwości. jeżeli naprawdę któreś z tych osób mogą się upić to wystarczy szampan na początek, lampka wina do obiadu i tyle. wódka/inny alkohol nie jest obowiązkiem, umila zabawę na imprezach, a skoro planujesz skromniejszy obiad to i alkoholu nie musi być dużo.

GlamRock • 10 lat temu
Właśnie dlatego boję się hucznego wesela bo osób było by minimum 100 a większość widzielibyśmy z K. pierwszy raz w życiu i niestety nie byłoby możliwości wcześniejszego ocenienia jak mogą się zachować :(

kamilja • 10 lat temu
@GlamRock no właśnie. więc mamy kolejny argument, że dla własnego spokoju - i psychicznego i fizycznego - "wygodniej" (to złe słowo, ale nie widzę lepszego) jest zaprosić mniejsze grono zaufanych osób. wtedy są mniejsze szanse na ewentualne kłótnie czy co gorsza bójki. poza tym - jak mówisz - większość osób widzi się na weselach pierwszy raz na oczy, więc jeżeli nie utrzymuje się kontaktu na bieżąco i nie zna się kogoś, to faktycznie konieczne jest zapraszanie takiej osoby?

GlamRock • 10 lat temu
cały czas się zastanawiamy nad tym, czy jeśli zrobimy większe wesele to będziemy mogli okroić liste gości tylko do tych których znamy a nie do tych których wypada, bo np. jakaś ciotka stryjeczna wujka, piąta woda po kisielu musi być zaproszona bo inaczej się obrazi na cały ród :(

kamilja • 10 lat temu
też próbowałam zrobić taką okrojoną listę, ale to nie było takie łatwe i ostatecznie i tak zostawało kilkadziesiąt osób... niełatwo jest powykreślać osoby po kolei, bo skoro zaproszę jedną kuzynkę to czemu nie tą drugą? skoro ma przyjść ta ciotka, to czemu juz nie tamta? będą albo najbliżsi albo duże wesele, nie umiałabym ułożyć takiej listy tylko dla "wybranych", bo wtedy druga połowa "niewybranej" rodziny się obrazi. nie ma złotego środka :(

Dlatego my zamierzamy trochę powalczyć i dopiąć swego, by ślub w całości był skromny i tylko z obiadem dla najbliższych

kamilja
kamilja
4.88k•10 lat temu
GlamRock • 10 lat temu
@kamilja Dokładnie tak podczas obiadu szampan czy wino nie zaszkodzi, nawet jeśli sama miałabym wypić kieliszek wina za swoje zdrowie, ale myśl o tym jak niektórzy goście mogą zataczać się po wypiciu "darmowej" wódki mnie przeraża. Czy wesela są po to by się nachlać za czyjeś?

kamilja • 10 lat temu
niektórzy tak się zachowują na weselach - widzą okazję i towarzystwo to korzystają, nie znając umiaru. ale jeśli nie będzie wielu osób, tylko najbliższe osoby, które prawdopodobnie znasz najlepiej z rodziny to możesz ocenić ich możliwości. jeżeli naprawdę któreś z tych osób mogą się upić to wystarczy szampan na początek, lampka wina do obiadu i tyle. wódka/inny alkohol nie jest obowiązkiem, umila zabawę na imprezach, a skoro planujesz skromniejszy obiad to i alkoholu nie musi być dużo.

GlamRock • 10 lat temu
Właśnie dlatego boję się hucznego wesela bo osób było by minimum 100 a większość widzielibyśmy z K. pierwszy raz w życiu i niestety nie byłoby możliwości wcześniejszego ocenienia jak mogą się zachować :(

kamilja • 10 lat temu
@GlamRock no właśnie. więc mamy kolejny argument, że dla własnego spokoju - i psychicznego i fizycznego - "wygodniej" (to złe słowo, ale nie widzę lepszego) jest zaprosić mniejsze grono zaufanych osób. wtedy są mniejsze szanse na ewentualne kłótnie czy co gorsza bójki. poza tym - jak mówisz - większość osób widzi się na weselach pierwszy raz na oczy, więc jeżeli nie utrzymuje się kontaktu na bieżąco i nie zna się kogoś, to faktycznie konieczne jest zapraszanie takiej osoby?

GlamRock • 10 lat temu
cały czas się zastanawiamy nad tym, czy jeśli zrobimy większe wesele to będziemy mogli okroić liste gości tylko do tych których znamy a nie do tych których wypada, bo np. jakaś ciotka stryjeczna wujka, piąta woda po kisielu musi być zaproszona bo inaczej się obrazi na cały ród :(

też próbowałam zrobić taką okrojoną listę, ale to nie było takie łatwe i ostatecznie i tak zostawało kilkadziesiąt osób... niełatwo jest powykreślać osoby po kolei, bo skoro zaproszę jedną kuzynkę to czemu nie tą drugą? skoro ma przyjść ta ciotka, to czemu juz nie tamta? będą albo najbliżsi albo duże wesele, nie umiałabym ułożyć takiej listy tylko dla "wybranych", bo wtedy druga połowa "niewybranej" rodziny się obrazi. nie ma złotego środka

GlamRock
GlamRock
3.84k•10 lat temu
xooxoo • 10 lat temu
Ja bym się nie przejmowała, po prostu bym nie zapraszała takich osób. Ty też się nie przejmuj, w końcu to ma być TWÓJ dzień :)

No tak Mój dzień. Coraz częściej o tym zapominam i bardziej myśle o innych niż o sobie.

xooxoo
xooxoo
2.24k•10 lat temu

Ja bym się nie przejmowała, po prostu bym nie zapraszała takich osób. Ty też się nie przejmuj, w końcu to ma być TWÓJ dzień

GlamRock
GlamRock
3.84k•10 lat temu
sssonia • 10 lat temu
Mi by nie przeszkadzał ślub w tygodniu, byłam już na dwóch, które odbywały się w piątek, więc też nie jakoś wygodnie pod względem logistycznym (musiałam z daleka dojechać). Jeśli data jest dla Was ważna, to goście (zwłaszcza, że planujecie uroczystość w gronie najbliższych) powinni to uszanować :)

W piątek, a powiedz mi było huczne wesele czy skromna uroczystość?

sssonia
sssonia
244•10 lat temu

Mi by nie przeszkadzał ślub w tygodniu, byłam już na dwóch, które odbywały się w piątek, więc też nie jakoś wygodnie pod względem logistycznym (musiałam z daleka dojechać). Jeśli data jest dla Was ważna, to goście (zwłaszcza, że planujecie uroczystość w gronie najbliższych) powinni to uszanować

1 2 3 4
Niestety nie możesz się już wypowiedzieć w tym temacie, ponieważ został zamknięty.