trawka
Strona 4 / 4
Zgadzam się z Tobą w 100%, praktycznie mam takie samo zdanie jak i ty. U mnie, i myślę że teraz to już wszędzie, każdy ma do niej dostęp. Mary jest mniej szkodliwa niż papierosy -aczkolwiek czy jest w ogóle szkodliwa? Mówię o zapaleniu sobie "bucha" czy blanta raz co jakiś czas, a nie paczkę papierosów dziennie. Przecież rano przed szkołą czy pracą mądry człowiek nie zapali, tylko w weekend lub wieczorem żeby się zrelaksować I co w tym złego? Gimby oczywiście "moda", więc im więcej tym lepiej.. ale przynajmniej nie śpią w krzakach, nie rzygają gdzie popadnie, nie przewracają się po chodnikach, nie robią szkód, itd. Alkohol swoją drogą też jest okej, bo kto nie lubi napić się piwa czy wina albo kilka kieliszków wódki, ale bez przesady.. niektórzy nie znają granic i wiadomo jak to się kończy.. zgon a potem kac. Po Mary nie traci się kontroli, a na rugi dzień łeb nie boli
Tak jak ktoś niżej powiedział "w innych krajach jest legalna i nic się nie dzieje". Dokładnie! A co do głosów, że po niej sięga się po "coś" mocniejszego.. hmm, czy ja wiem? Ludzie oczekują sobie od trawki, że będą mieć jakąś kosmiczną "banię", że będą widzieć jednorożce i ufoludki, kiedy tak naprawdę "skutki" są całkiem inne. Może dlatego zażywają? Są ciekawi wizji? Mądry człowiek wie, do czego prowadzi taka ciekawość.
Ja nie zaliczam marihuany do narkotyków, inaczej kofeina, wódka i papierosy też powinny być do tej kategorii zaliczane. Zaszkodzić owszem może, ale to jak wszystko co człowiek bierze za dużo Czy uzależnia? Nie potrafię tego powiedzieć, chociaż nigdy nie słyszałam o niczym takim jak np. (autentyczny przykład) żeby ktoś powykręcał kaloryfery z domu, żeby sprzedać i mieć na "białe".. Chociaż z drugiej strony, człowiek jest zdolny uzależnić się od wszystkiego.. Czy jestem ZA legalizacją? Tak. Po co tyle przypałów przez tak niewinny środek? Oczywiście od 18 lat a w szkole powinna być przedstawiana: za i przeciw, ale bez mitów! Kto będzie chciał palić będzie palić, kto nie to nie, proste. Gdyby była legalna, sądzę że nie byłoby już takiego szału jak teraz. "Ludzie chcieliby potem zalegalizować inne środki" tak, tylko że te "inne" środki nie są naturalne, powodują silne uzależnienie, całkowicie zmieniają psychikę człowieka i są niebezpieczne i niezdrowe w przeciwieństwie do marychy
Wykorzystanie THC pozwala na zredukowanie wzrostu guza oraz ogranicza liczbę komórek nowotworowych. polepszenie nastroju, euforia
tymczasowe upośledzenie pamięci krótkotrwałej, pobudzenie wyobraźni
"otwarcie zmysłów", wzmocnienie percepcji, wzmożona wrażliwość na bodźce
osłabienie koncentracji
zaburzenia w percepcji czasu
zwiększone łaknienie
jednak ważna rzecz: Główne zagrożenie używania marihuany polega na zwiększaniu prawdopodobieństwa wystąpienia epizodów psychozy wymagających hospitalizacji w oddziale psychiatrycznym
Nigdy nie paliłam marysi ,ale tak obserując ludzi do okoła to raczej powinni zabronić picia wódy -,-' z niej pochodzi wszystko co najgorsze.. Mało się słyszy o "palaczach" ,którzy są agresywni. Po twardych dragach owszem ,ale po marysi jeszcze nie slyszałam...
Czy jestem za legalizacja? Szczerze jest mi to wszystko jedno. I tak palą i tak. W innych krajach jest legalna i nic się złego nie dzieje.
Niby narkotykiem jest a ma właściwości lecznicze... I jest mniej szkodliwa od papierosów. Jestem za legalizacją, bo dałaby państwu zysk, przestałaby być aż tak fajna bo skoro każdy dorosły mógłby ją bez problemu kupić w sklepie to czym tu się podniecać.
Jestem za czymś takim jak zrobili w USA - sprzedaż tylko określonej ilości na miesiąc zarejestrowanym osobom.
"nikogo nie zabiła a jednak zakazana"
Nie przepadam ale jak kto lubi. Akurat gandzia może być, tylko jesli to zalegalizują to społeczenstwo bedzie chciało wiecej: amfa, piguły, koka itp ;/
hmm ja jestem za legalizacją. Ogólnie to teoretycznie rzecz biorąc nie legalna = mniejszy dostęp. A to wg mnie jest nieprawdą. W moim otoczeniu/otoczeniach każdy ma dostęp i nie ważne czy ma lat 20 czy 13. A nie obracam się w patologii. Każdy gimbus zna kogoś kto mu może załatwić a w najgorszym wypadku popyta ludzi i kogoś takiego znajdzie. W każdym razie jestem za legalizacją bo :
1 . skoro papierosy są legalne i alkohol a tu mówi się o całym źle, jakie mary rozsiewa - no błagam, gorsza nie jest na pewno ( bo nikt nie pochłania jej jak papierosy, że powiedzmy 10 razy dziennie) - choć jeśli ktoś pali codziennie, a mam takich znajomych, to już źle i zgodzę się, że ma wtedy zły wpływ- Ci ludzie mają zmienione głosy, inne myślenie, jeśli ktoś przesadza jestem przeciwko
2. jeśli byłaby legalna państwo miało by zyski a nie nielegalne jednostki i grupy
3. byłaby badana a tak to kombinują jak mogą, mieszają, dosypują czegoś, żeby tanio kupić drogo sprzedać, a potem ktoś pali takie niewiadomoco i naprawdę różne mogą być skutki. Bo pal licho jak w środku jest majeranek ( a i z czymś takim się spotkałam haha)
4. Każdy ma wolną wolę i to moje subiektywne zdanie ale uważam, że mam zarówno ja jak i każdy inny, prawo do decydowania co robię, co biorę , palę, piję, jem i tak dalej. Każdy sam powinien decydować czym się truje a tu jeszcze go wsadzić za to mogą.
5. Krąży wiele mitów o trawce i to może też by się zmieniło, gdyby została zalegalizowana.
Zmierzam do tego, że i tak jest ogroooooomna dostępność i wśród młodzieży jest czymś naturalnym tak czy inaczej, więc legalizacja pod tym względem nie pogorszyłaby ilości palenia wśród młodziutkich osób.
Co do pytania czy uznaję to za narkotyk- w sumie nie wiem,raczej nie, tak samo jak nie zgodzę się z tym, że otwiera ona furtkę dalej - jak ktoś ma rozum to nie sięgnie po nic cięższego choćby wypalił 100 kg trawki No to taka moja subiektywna ocena
i powiedz callypso co Ty sądzisz
Dokładnie, kto chce i tak ma dostęp. To co zakazane kusi najbardziej.. ale są gorsze rzeczy niż ktoś kto sobie raz na jakiś czas pociagnie ,,bucha"
na zielonej łące .. jak dla mnie dobrze jest jak jest. Prawde mówiąc kto chce to i tak ma do niej dostęp.. a jakby była na 'legalu' dostępna na każdym rogu to myślę, że społeczeństwo Polskie pochłoneło by ją tak papierosy, co za tym idzie w śród młodzieży była by czymś naturalnym. Nie wyobrażam sobie tego, rozmawiasz z kimś i nie wiesz, czy mówi do ciebie serio, czy sobie przypadkiem jazdy z Ciebie nie robi.
Poza tym wpływa ona różnie na naszą psychikę i osobowość, więc jako tako na legalizację mówię stanowcze NIE.
chociaż w sumie sprzydałoby się, żeby tak tytoń zamiast niej był nielegalny.. mniej szkód by było