
jak czyścić kominek do palenia wosków?
Nie chodzi mi o wyciąganie resztek wosku - mrożenie czy podgrzewanie i wygrzebywanie chyba wszyscy znają
Mam na myśli raczej to jak usunąć te ślady... hmm... czarne ślady sadzy w środku? Raczej trudno tam dostać się z jakąś gąbką. Czy kominki można myć w zmywarce i czy to coś daje? Jak Wy utrzymujecie swoje kominki w czystości?
Hmm.. Tez to zauważyłam - na najmniejszym z moich kominków jest czarna sadza w środku, te większe tak nie mają.
Odnośnie wosku to mam taką wskazówkę - zamiast mrozić i podgrzewać, multifunkcyjne ściereczki z biedronki - polecam
Tak, jest bardzo niski i widzę, że pod spodem pod tą miseczką na wosk jest normalne czarny i zwęglony. Zawsze myślałam, że jak większy kominek to ogień słabo będzie podgrzewał wosk i nic nie będzie czuć. No nic czas kupić nowy kominek
też myślę że kominek jest za niski ja kupiłam większy i już nie ma problemu
Podbijam... już nie mam siły do tego kominka, z góry wosk po paleniu zdjąć to nic, ale pod jest jakaś sadza? No i cały kominek na około i w środku jest uwalony resztkami wosku/świeczki, no w każdym razie wygląda tragicznie. Jak go nie uratuje to nici z palenia w kominku bo na razie nie kupię nowego
Wosk można wymrozić (po kilku minutach odejdzie lekko podważony np. nożem), jednak aby zapalić kolejny wosk trzeba poczekać aż kominek się ogrzeje.
Jeżeli nie masz miejsca w zamrażarce to można posłużyć się także kostkami lodu. Kładziesz je na zastygnięty wosk. Po kilku minutach będzie on schłodzony i łatwo odejdzie od kominka. Należy kominek przetrzeć, aby nie było na nim wody. Należy też pamiętać, że kominek podobnie jak przy mrożeniu, nie może być ciepły, bo istnieje ryzyko, iż popęka.
@madziek1 nie wiem dlaczego tak mam... Moje woski palą się na prawdę krótko w stosunku do tego co tu u Was czytam. Woski mam Yankee Candle i Kringle Candle, zwykle kupuję je na wyspach... Może tam już leżą jakiś czas i są stare, dlatego tak krótko się palą, może kominek mam do bani... badam ten temat
Mam podobnie z woskami i ich paleniem Nie wiem od czego to zależy, bo woski mam różnych firm i praktycznie z każdym jest tak samo Nie mówiąc już, że woski z YK dają bardzo słaby zapach (aloes, lawenda) Ale muszę znów kupić kominek, bo przy przeprowadzce ucierpiał
Ja też mam 2 sposoby, albo na chwilę do zamrażalnika i pieknie odskakują ( najlepiej Yankee Candle i Kringle Candle ) ,albo rozgrzewam i wylewam a resztki usuwam chusteczką.
Czarne ślady czyszczę papką z sody oczyszczonej albo mleczkiem typu cif
Ja z reguły mrożę, odlepiam to co się da, a resztę myję na zimno gąbką z płynem do naczyń, bo nie zostają później tłuste ślady. A i te czarne ślady pięknie wtedy schodzą
Ja na przykład pod koniec palenia wosku już wkładam chusteczkę żeby nasiąknęła i wycieram jeszcze ciepły kominek. Zwykle woski nie palą mi się długo... max pół godziny.. później nie wyczuwalny jest już ładny zapach a typowa woskowina, więc w ruch idzie chusteczka. Jak zostaną ślady, cif ratuje sprawę.