
Co zdarzyło Ci się zgubić?
Dziewczyny! Czy zdarzyło Wam się kiedyś zgubić coś wartościowego i w jakich okolicznościach? Odnalazłyście swoją zgubę? Jeśli macie fajne historię podzielcie się!
- Za dzieciaka zgubiłam 100 zł - dziadek mnie dał na kurtkę, a pieniążka zamiast włożyć do portfela włożyłam do kieszeni kurtki w której nie było zamka i wypadło mi po drodze do domu - załamka
Nowy telefon na festynie, który dostałam od ojca w prezencie - potem mnie o mało nie ubiczował w domu.
- Moją ukochaną czapkę na wycieczce szkolnej, ale potem okazało się, że jeden z kolegów mi ją ukradł - spalił się ze wstydu i oddał.
- Pierścionek od ciotki w okresie świąt, chodził mikołaj po Gdańsku z dużym workiem cukierków częstując dzieci, wzięłam cukierek przewiercając całą stertę i najwyraźniej mi się osunął i wpadł.
telefon kilka lat temu, do tej pory nie mogę się z tym pogodzić i kasę, ale to zazwyczaj na imprezach, więc chyba jednak ją przepijałam niż gubiłam...
Jedynie słuchawki na wycieczce naszej klasy z inną klasą ( rok temu ), prawdopodobnie ktoś ukradł podczas postoju na stacji benzynowej ( douszne pionier ok 40 zł ale czasem nie łączyły więc "nabywca" się długo nie pocieszy)
Szalik w szatni w okresie wigilii. Komuś się spodobał, zniknął w 20 minut, nie zdążyłam się po niego wrócić wrr.Nie kosztował wiele ale był ukochany więc bezwartościowy ♥
Jakieś 5 lat temu przeprowadzaliśmy się do Polski. W dzień wyjazdu kończyliśmy pakować do przyczepy ostatnie pudła i rzeczy które zostały w domu. Wielką szafę z mamy pokoju postanowiliśmy zostawić, więc niektóre pudła trzymaliśmy w niej żeby nie stały na środku pokoju.
Mama tam również schowała pieniądze. -bardzo dużo pieniędzy, o czym ja nie wiedziałam. Poproszono mnie żebym przyniosła pudło z szafy: gdy je wysunęłam banknoty wyleciały razem z pudłem na ziemie. Pozbierałam je szybko i poszłam do mamy, żeby przeliczyła czy są wszystkie.
Brakowało 500 euro. W pokoju prócz szafy nie było niczego, przesunęliśmy ją i szukaliśmy wszędzie. Chociaż mama wtedy nic nie powiedziała, czułam "poczucie winy" jakbym je ukradła
Na szczęście nic cennego nigdy nie zgubiłam Tylko w tamtym roku jak przechadzałam się nocą ze znajomymi, to wypadł mi telefon na chodnik, musiałam go zbierać bo był w częściach.. a że była noc to baterii nigdzie nie widziałam Koleżanka poszła z samego rana w to miejsce, ale po baterii ani śladu
Ja zgubiłam srebrną bransoletkę, którą wcześniej znalazłam w drodze do domu
Jakiś czas temu, w wakacje, w dziwny sposób zgubiłam ukochaną wówczas bransoletkę, którą dostałam na urodziny (w kwietniu) od byłego już chłopaka. Nawet nie wiem, kiedy to się stało. Podwinęłam rękaw i co zauważam? Brak bransoletki mimo że byłaby teraz tylko wspomnieniem po byłym chłopaku, to bardzo za nią tęsknię..
Zgubiłam medalik z komunii przechodząc z sauny do ośrodka w którym przebywałam. Włożyłam go do spodni i wyleciał
Kiedyś jak byłam mała szłam do sklepu, dostałam 50 zł przewróciłam się, pieniądze wypadły i nagle wyparowały
W podstawówce na wf dałam pani pierścionek który dostałam na komunię żeby nie zgubić, jak się potem okazało to ona go zgubiła, ale była na tyle miła że mi odkupiła, inny ale odkupiła
No i jeszcze zgubiłam chyba 2 srebrne kolczyki
Kilka bransoletek, za każdym razem gdy gubiłam pisałam na facebooku i na stronach miasta czy ktoś nie znalazł, ale niestety żadnej nie odzyskałam A ile parasoli zgubiłam to nie zliczę, w tym takich porządnych automatów, teraz kupuję najtańsze żeby mi nie było szkoda
Na szczęście nie zgubiłam nic wartościowego, mam fioła na punkcie lokalizacji mojego telefonu, w mpkach sprawdzam dwa razy zanim wysiąde czy telefon mam przy sobie Za dużo mam na nim notatek/zdjęć żebym mogła go zgubić !
Baardzo często gubię ubrania. Zaczeło się od bluzy Adidasa którą założyłam na 18-stke kolegi, ale podejrzewam że mi ją ktoś po prostu ukradł.. Przykra sprawa bo tam sami znajomi byli.. No i ostatnio zgubiłam dresy Ale w tym przypadku miałam nie lada problem ponieważ przez ostatnie 2 lata mieszkałam w 3 domach na raz (stancja, domek rodzinny i dom chłopaka). Ze stancji się wyprowadziłam i tam dresów nie było, w moim domu miałam remont i wymieniłam szafę więc też wszystko przekopałam, teraz musze zrobić rewolucję w domu chłopaka
Zgubiłam mgiełkę samoopalającą na siłowni, potem mi było szkoda bo kosztowała 20 zł i była na prawdę dobra
Ja na szczęście nic nie zgubiłam takiego wartościowego na co bym zwróciła szczególną uwagę ... za to mój tata to ma do tego talent. Zgubił nowy telefon na jakiejś firmowej imprezie ... później na szczęście się znalazł ... ale że bał się że go znowu zgubi to oddał go mi, a sobie kupił inny Mistrz normalnie
Klucze od domu to zgubiłam z milion razy, na szczęście zazwyczaj udawało się je znaleźć. Raczej nic cennego nie zgubiłam, chociaż raz jak byłam mała zgubiłam taką myszkę-zabawkę, która była w Kinder Niespodziance. Praktycznie nic, a ja pół dnia płakałam, bo to była jedna z moich ulubionych
Zgubiłam w Złotych Tarasach 5 minut wcześniej kupioną cudowną bransoletkę podejrzewam że jak wyrzucałam do kosza obrzydliwego arbuzowego loda to mi spadła
Mi takze gdy bylam mala caly czas gubily sie klucze do domu i rodzice strasznie sie denerwowali, hah. Zgubilam takze porftel z 100 zl ogolnie ile ja pieniedzy zgubilam przez cale zycie xd ani razu nie udalo mi sie znalesc ;c
Za dziecka notorycznie gubiłam klucze od domu,po kilku dorobieniach dostałam klucze na grubej zielonej wstążce i musiałam je nosić na szyi
Teraz raczej znajduję rzeczy a nie gubię,ostatnio znalazłam 1000 zł i 2 telefony,najzabawniejsze jest to że pieniądze były bez żadnych dokumentów i znalezienie właścicielki nie było łatwe,ale postawiłam całą pocztę na nogi i kobitka się znalazła.Nawet nie mogę sobie wyobrazić że można zagarnąć np.cudzy telefon
Ooo ja to zgubiłam sporo rzeczy :p
Zegarek który dostałam od Cioci na komunie - ubrała go kilka razy i pewnego dnia wróciłam bez :p
Kolczyki które dostałam od drugiej cioci na 18 - założyłam je do szkoły i juz po pierwszej lekcji zorientowałam się że ich nie mam (zaznaczę ze była zima wiec czuje że wypadły mi z uszu przy rozbieraniu)
20 zł gdy wracałam z zakupami do domu jak byłam mała
Tu może i nie zgubiłam ale w podstawówce (1-3) jeździłam ze szkołą na basen kilka razy w tygodniu co oznaczało dodatkową reklamówkę z rzeczami i wracając do domu a właściwie czekając na autobus postawiłam worek na ławce, autobus przyjechał ja wsiadam a worek z NOWĄ wyprawka na basen został.
Około 3 razy zgubiłam klucze od domu - to na podwórku, raz zostawiłam je na dole w drzwiach od klatki a gdy się zorientowałam to już ich nie było i raz gdzieś w szkole. Jeszcze pewnie coś by było ale na daną chwile nie przypominam sobie :p
Zgubiłam na wf srebrny piękny łańcuszek, który dostałam od chrzestnej, miał taki piękny kształt serduszka Znaczy nie zgubiłam go.. tylko zostawiłam w szatni.. a potem go nie było.. Szukałam go później ale nic z tego