
Odbieranie przesyłek przez sąsiadów?
Pytanie do osób mieszkających głównie w blokach. Czy wasi sąsiedzi odbierają wam paczki? Mówię oczywiście o tych opłaconych m.in przez kuriera. I czy wy również odbieracie sąsiadom paczki? Moja sąsiadka za ściany obok, powiedziała że nie będzie odbierała żadnych moich paczek i nie mam podawać jej adresu - nie ukrywam, że zrobiło mi się trochę przykro... Skoro siedzi od pon-pt w domu i mieszkamy obok to myślałam, że to nie problem. Zrozumiałabym, gdyby tam pisało ''uwaga szkło'', że strach przed obarczeniem winą. Wiadomo, że przymusu takiego nie ma, ale jak to wygląda u Was?
u mnie sąsiedzi czasem odbierają, ale zawsze ich o tym uprzedzam jak się spodziewam, że coś może przyjść a wiem, że mnie nie będzie. Chociaż raczej nie lubię tego, czuję się skrępowana, że robię komuś problem
U mnie jest sąsiadka która zawsze odbiera nasze paczki i to bardzo miło z jej strony bo często listonosz chodzi u nas albo wcześnie rano albo kiedy nas nie ma
Ale powiem Wam, że z tym zostawianiem paczek przez kurierów też różnie bywa... Znam przypadek, gdzie kurier bez wiedzy znajomej zostawił paczkę u jednego z sąsiadów. Gdy zadzwoniła do kuriera, powiedział jej pod jakim numerem paczkę zostawił, poszła do tego faceta, ale on stwierdził, że nikt u niego nic nie zostawiał... Najgorsze było to, że w paczce był sprzęt wart ponad 1000 zł. Sąsiad twierdził, że paczki nie ma, kurier twardo stał za tym, że to u niego paczkę zostawił. Znajoma próbowała rozwiązać problem z firmą kurierską, ale ona nic sobie z tego nie zrobiła. I z tego co wiem do dzisiaj nie dostała ani pieniędzy, ani paczki, ale nie wiem, czy dalej coś z tym robi.
Mój ojczym pracuje w domu i codziennie jest przynajmniej kilku kurierów, więc czasami nie ma mocnych- ktoś inny musi odebrać pakę. Sąsiedzi chyba się przyzwyczaili, więc spoko
Ja mieszkam w domu jednorodzinnym i nie pozwalam kurierom zostawiać paczek u sąsiadów - słabo ich znam. Jak mieszkałam w bloku to też nie pozwalałam zostawiać - niech przyjadą drugi raz jak mnie nie ma, bo nie będę latać po bloku i pytać gdzie moja paczka Raz bez mojej wiedzy zostawili - na szczęście u sąsiada z naprzeciwka, a nie obok (ten obok jest nienormalny). Koleś przyniósł mi przesyłkę jak tylko wróciłam do domu i nie miał nic przeciwko, mówił, że jakby co to można u niego zostawiać. Mimo wszystko wolę nie robić takich rzeczy
W domu rodzinnym, a tak właściwie w bloku nie mam problemów - sąsiadki mi odbiorą, jeśli poprosze, ale raczej nie mam tego problemu bo poczta czesto do pracy mi dostarcza za to na studiach nikt mi nigdy nie odbierał i nawet o to nie prosiłam bo nie znalam nikogo, tak samo jak i ja sąsiadce nie odebrałam po prostu dlatego że jej nie znałam. A może miałaby mi to za złe?
Ja z kolei mieszkam w domu i kiedyś kurier dostarczył przesyłkę 'sąsiadce' mieszkającej kilka domów dalej, akurat wtedy przyszły do mnie 3 wygrane eliksiry do ust L'Oreala więc trochę niepoważne zachowanie, wyobraźcie sobie wracam ze szkoły akurat szłam odprowadzić koleżankę, a wychodzi babka i mówi, że ma do mnie przesyłkę, a ja w totalnym szoku, dobrze, że akurat trafił na taką porządną, bo w okolicy to różne typy tu mieszkają. Więc w sumie byłam bardzo zła, że paczkę odebrała 'sąsiadka' z kilku domów wstecz, od razu napisałam reklamację do firmy kurierskiej.
Nawet nie wiedziałabym o tej przesyłce, jakby trafiła w inne ręce.
U mnie to jest tak, że zawsze ktoś w domu jest i nie muszę zostawiać sąsiadom informacji o tym, żeby odbierali paczkę. Ale jakbym musiała to poprosiłabym na pewno i dziwne by było jakby ktoś odmówił, bo przecież to nic takiego. Odbierze, położy w kuchni na blacie, a Ty sobie odbierzesz jak wrócisz z pracy.
@monawerona
taaa, najlepszy recepcjonista to sąsiad, który nie wpuszcza obcych do klatki i tym sposobem nie tylko ja ale również kurierzy, ulotkarze i dostawcy jedzenia nie mogą wejść
Haha Dlaczego, macie recepcje na dole? Bo niektóre osiedla z blokami teraz coś takiego mają Postaram się o tej sytuacji zapomnieć - ale nie ukrywam - jest niesmak... @xooxoo
@monawerona tym bardziej może miała jakiś gorszy dzień. Mi jak kiedyś sąsiadka, tutaj gdzie teraz mieszkm, odebrała paczkę to 4 razy pytała się czy tak się nazywam i patrzyła spod byka
Zresztą ciesz się że jesteś normalnie wpuszczana do klatki bo ja np. czasami muszę dwa razy mówić że tutaj mieszkam.. Chociaż mieszkam już dwa lata
Moja sąsiadka kiedyś odbierała I moi rodzice też nieraz odbierali ich przesyłki, i raczej nikt nie miał z tym żadnego problemu
Nie mam pojęcia... Teraz będę się zadręczać 3 dni co ja tej kobiecie takiego zrobiłam Kobieta jest młoda, nie jest to jakiś stara baba - dlatego tym bardziej nie rozumiem... W domu zawsze jest, bo pilnuje dzieci. Przecież nie musiała siedzieć w domu, bo najwyżej podejdę wieczorem... nie ogarniam Już chcę się stąd wyprowadzić
Moja sąsiadka raz odebrała moją paczkę i powiedziała mi o tym dopiero na następny dzień. Już chciałam dzwonić do kuriera i wyrazić swoje niezadowolenie, bo i tak już na nią długo czekałam.
@monawerona hm, to chyba po prostu charakter tej babki albo jakiś zły dzień może? Ja np. nie lubię odbierać paczek należących do właścicieli mieszkanie bo stoję później u mnie tydzień albo dwa.. I po prostu się denerwuję czy to nie jest coś ważnego itp. Ale jeżeli jest to tylko kwestia godziny to nie wiem... Może akurat chciała gdzieś wyjść a denerwowała się, że w między czasie Ty będziesz chciała odebrać paczkę?
Trudno zrozumieć ludzi a co dopiero sąsiadów Ja ze swoimi już wiele przeszłam więc.. dużo jestem w stanie wybaczyć
Też mieszkam w Niemczech i nie w bloku ale w takim dużym domu gdzie są 4 mieszkania. Tutaj listonosz przynosi pocztę codziennie do domów, i jak widzi, że nie ma samochodu sąsiadki to od razu puka do mnie i mówi, że zostawia dla niej. To się juz zdażyło kilka razy i otatnio w podziękowaniu dostałam od niej paczkę ciastek U mnie zazwyczaj ktoś jest w domu ale myślę, że nie byłoby problemu żeby moją paczkę odebrał ktoś inny. Tylko faktycznie, nie zostawiają informacji więc później trzeba czekać aż się ktoś z tą paczką zjawi
ja mieszkam w niemczech i tam nie ma nikt problemu by odbierać paczki. Tylko ciężko czasem trafić u kogo ta paczka jest. Nazwisko na kartce jest ale na drzwiach już nie. To się czeka aż łaskawy sąsiad się ukaże i odda paczkę