
Czy potrafisz oszczędzać?
Czy potraficie oszczędzać? Macie odłożone na tzn ''czarną godzinę'' parę groszy? Potraficie odkładać długo pieniążki na coś wymarzonego? Znacie sposoby jak zaoszczędzić parę groszy w ciągu miesiąca?
Potrafię, od kilku lat mm pewną sumę pieniędzy na wypadek czegoś niespodziewanego
Na mnie mówią " dusi grosz " : / czyli jednak coś w tym musi być : ) sposób jest jedyny do słoja i zbieramy : D Chodź czasami szaleje na promocjach : )
Staram się, ale nie idzie mi zawsze tak, jak sobie wymarzę ach te kosmetyki i świece YC mnie wykończą...
Mój chłopak uważa, że potrafię oszczędzać Jednak mam czasem problem z oszczędzaniem wchodząc do galerii gdzie w każdym sklepie przeceny ale to chyba jak większość dziewczyn
Ciężko mi idzie oszczędzanie ale to raczej dlatego że nie pracuje a z kieszonkowego się nie da, chociaż jak teraz pracuje w wakacje to mogę sobie pozwolić na tygodniowy wyjazd nad morze a za resztę zaktualizować garderobę. Myślę że po maturze jak już będę pracować to spokojnie coś odłożę na tzw. czarną godzinę
ja od czerwca wrzucam drobne do skarbonki, przykładowo gdy mam w portfelu 14,50 to wrzucam tam te 4,50 i niedługo skarbonka już będzie pełna oprócz tego wolę mieć w portfelu całe 100 zł zamiast np 50, 20, 20 i 10 bo wtedy też jest o wiele mniejsze prawdopodobieństwo, że to rozwalę ogólnie oszczędzać chyba umiem bo w rok nazbierałam sobie około 3 tysiące na macbooka
Póki co z pieniędzy które dostaje miesięcznie nie odłożyłam nic.. ponieważ wiem, że nie mam konkretnego celu. Jeśli ustawiłabym sobie cel i byłby on dla mnie bardzo ważny, myślę , że dałabym radę uzbierać. Z natury jestem bardzo rozrzutną osobą, chodząc po sklepach z 3/4 razy w tygodniu zawsze sobie coś upatrzę i od razu jak dostaję pieniądze lecę to kupić, rzadko zdarza się że nic mi w oko nie wpada.
Raczej potrafię zanim coś kupię długo się potrafię zastanawiam czy jest to opłacalne i mi potrzebne. Ale zdarzają się mi chwile słabości i kupię coś zbędnego a czasami przez to zastanawianie się i nagłe zrezygnowanie powoduje, że tracę fajna okazje i żałuję później
Mam odłożone troszkę pieniążków, takich właśnie na "czarną godzinę", akurat będą na niespodziewany wydatek lub gdy stracę głowę dla jakiegoś mega cudeńka w sklepie
Chyba też w końcu założę takie konto bo ciężko mi idzie z odkładaniem a już najwyższa pora, żeby mieć coś na czarną godzinę ;x
Zdecydowanie rzadziej, zazwyczaj 2-3 razy na tydzień... chociaż zdarzają się dni kiedy do słoika leci nawet po kilka 5zł.
Zależy jak często robisz zakupy, płacisz gotówką i dostaniesz piątaka. U mnie nie jest to codziennie, bo jednak często płacę kartą, ale z 3-4 razy na tydzień wpadnie
Ja raczej potrafię oszczędzać bo po prostu mam nawyk zbierania pieniędzy od dziecka. Właściwie można powiedzieć, że czasami aż żal wydawać mi swoje pieniądze. Jeżeli wiem, że chcę kupić coś konkretnego to bez problemu zbieram powstrzymując się od zakupów tzw. pierdół.
Jednak jak już wydaję to najwięcej pieniędzy idzie wtedy na kosmetyki, mimo to nie odczuwam tego aż tak bardzo - może to właśnie dlatego, że zawsze w pojemniczku mam odłożoną konkretną sumę, której po prostu nie ruszam.
Również zbieram do szklanego pojemniczka 5zł, myślę, że to świetny pomysł bo całkiem szybko można uzbierać pieniądze
Taaak, bardzo umiem oszczędzać...
Oszczedzam na samochód i tak bardzo umiem oszczędzać, że kupiłam dziś simsy xd
dla mnie też oszczędzanie to nie problem mogę mieć odłożoną daną sumę dłuższy czas i nic nie kupować (tzn z kategorii: pierdoły nie potrzebne na gwałt) ale jak już zaczynam mieć dodatkowe pieniądze (bo nie pracowałam do tej pory- tylko studia) to potem lubię wydać większą sumę - oczywiście z tych zarobionych. odłożone są nieruszane
Ja gdy wybiorę większą sumę z banku to od razu chowam do koperty i daję chłopakowi żeby schował, bo inaczej wydałabym wszystko na ubrania Ale jeśli chodzi o takie ważniejsze sprawy jak jakiś wyjazd to potrafię odłożyć