Czy potrafisz oszczędzać?
Strona 2 / 3
Wszystko potrafię wydać, miałam odłożone 2000 zł na wakacje - aktualnie mam 60 groszy, a na wakacjach nie byłam
zawsze mam odłożone 100 zł na właśnie czarną godzinę. Na laptopa zbierałam kilka lat ale w końcu się udało, hm no i co do zaoszczędzenia to kupuj tylko to co na prawdę musisz
Ja się 10 razy zastanawiam przed każdym większym wydatkiem, ale łatwo "gubię" pieniądze na drobne zakupy – a to zajdę do Rossmanna, a to coś fajnego na Vinted, a to jakaś promocja, a to nowe woski… W rezultacie kupuję bardzo dużo drobnych rzeczy i pod koniec miesiąca zawsze przeraża mnie to, ile na nie wydałam, bo w ogóle nie "czuję" tej kwoty. Więc w oszczędzaniu chyba nie jestem najlepsza
Ja lubię mieć zawsze odłożone trochę pieniędzy, źle się czuję spłukana. XD A tak to na drobne przyjemności zawsze cos jest.
Tak, dużo z mężem oszczędzamy na nasz wspólny kąt w przyszłości, kupuję tylko to co jest mi naprawdę potrzebne, przynajmniej się staram grunt to motywacja dp oszczędzania
Ja mam konto na które co jakiś czas wpłacam pieniądze które uda mi się odlozyc
w domu do pudelka odkladam pieniadze na dwoje wydatki oraz te które mam wplacic na konto
Ja uwielbiam oszczędzać pieniądze, czasami wręcz przesadnie. Moją motywacją jest widok ładnej sumki na koncie, jak o tym myślę to od razu odechciewa mi się kolejnych zbędnych zakupów!
ja co miesiąc zaraz po wypłacie przelewam jakąś kwotę na konto oszczędnościowe po czym kiedy główne konto świeci pustakami robię przelew z oszczędnościowego... Takie moje oszczędzanie
Co zaoszczędzę, to wydam Tyle w temacie..
Ale to boli, bardzo. Bo kiedyś potrafiłam każde 5 i 10 zł odłożyć
oj ciężko u mnie z oszczędzaniem ;P ....zawsze "coś"...ale teraz staram się "trzymać" bo odkładamy z mężem na WIELKI cel
Pieniądze wydaje na potęgę... niestety mam wrażenie, że aż za dużo - czasem więcej niz mam. Ale oszczędzać potrafię. Jeśli mi na czymś zależy, na coś potrzebuję to umiem zacisnąć pasa i oszczędzić.... Odłożyć też potrafię
Tak Bardzo lubię wydawać pieniądze i łatwo mi to przychodzi, ale gdy chcę zaoszczędzić na coś konkretnego czy po prostu odłożyć troszkę pieniążków to nie mam z tym problemów.
W tym to jestem całkiem dobra. Nazbierałam kupę kasy na sprzęt fotograficzny, potem znowu kisiłam pieniądze na cover tatuażu i w pół roku nazbieralam 1400zł ... teraz znowu od stycznia zbierałam . W tym miesiącu kolejną partię kasy wyjęłam ze skarbonki i okazało się ,że nazbierałam 2700zł. Podkreślę tylko ,że nie mam stałej pracy ;P każdy pieniążek ,który dostanę lub zarobię na szyciu czy robieniu zdjęć tafiał do skarbonki i się nazbierało. Szczerze mówiąc właśnie skarbonka bez otwierania jest najlepszą formą oszczędzania w moim przypadku Myślę,że jak dostanę pracę to w szybkim czasie uda mi sie nazbierać większą kwotę
Ja od niedawna wrzucam codziennie 1 zł do skarbonki, no i oczywiscie jakieś groszę jak mi zalegają w portfelu np z 30 gr albo 5 gr już mam 50 kilka złotych zawsze to coś!
Takie rzeczy to się chyba z domu wynosi Wiesz, dwójka rodzeństwa, wieś, bez comiesięcznego dochodu. Jakoś strasznie nie było, ale zawsze trzeba było się dzielić czy wybierać między jedną rzeczą a drugą, która ważniejsza.
Kiedyś może było mi z tym źle, bo miałam np. jeden komplet kolorowych długopisów w szkole, a inne dziewczyny miały po dwa, zwykłe i z brokatem... Ale teraz wiem, że tylko na dobre to wychodzi, bo w chwili kiedy czeka mnie przeprowadzka, kredyt na mieszkanie, zbieranie pieniędzy na ślub, planowanie dziecka, to mogłoby być ciężko gdybym traciła głowę w każdym sklepie.
I tak jak wchodzę w dział z trampkami albo lakierami do paznokci trudno mi sobie odmówić... ale każdy ma jakieś słabości.
jeśli są jakieś dobre promocje, nie umiem... ale dzięki sezonie weselnym mogę pozwolić sobie na małe szaleństwo i odłożyć na wakacje. na szczęście
Niestety jak mam to wydaje, chyba że wiem ze na prawdę musze zostawić, jeszcze pieniądze ze świat i urodzin jako tako trzymam i wydaje na większe rzeczy.
Ja mam też inny sposób, może za wiele się nie oszczędzi ale zawsze coś - co wieczór sprawdzam czy mam w portfelu 5 zł, jeśli tak to odkładam do pojemniczka i tak zbieram piątkę do piątki W miesiąc uzbierałam tam ok 100 zł, więc nie jest źle, a w portfelu nie odczuwa się ubytku, bo 5 zł to majątek nie jest