Czy potrafisz oszczędzać?

Strona 3 / 3

sailor
sailor
10.72k•11 lat temu

Co miesiac odkladam z wyplaty 300-500 zl. Po prostu tuz po wyplacie przelewam pieniadze na konto oszcxednosciowe i traktuje je tak jakby ich nie bylo. Maz tak samo robi. Odkladam tez wszystkie premie z pracy, zwroty z pitoe, nadplaty, wszystko co tylko nam sie trafi. I tak przez caly rok potrafimy odlozyc spora sumke. Zreszta my kazdy wydatek dokladnie planujemy.

Patriz
Patriz
877•11 lat temu

No niestety nie potrafię , chyba że odkładam na coś większego przykładowo na remont pieniążki trzymałam na lokacie bo gdyby leżały w domu to zaraz bym je przepierdzieliła...

kitekatu
Nieznany profil
3.05k•11 lat temu

Ja też jestem sknera Ale to się objawia raczej w tym, że kupuje tanie ciuchy np. w sh, kosmetyki na promocjach, rzadko kiedy cos markowego bo po prostu mi szkoda kasy (jedynie to na adidasy nie), ale zakupy uwielbiam i często coś kupuje. Ale tylko wtedy jak mam pieniądze, jak wiem że na coś trzeba odłożyć lub wybrać między jedzeniem a ubraniem to raczej wybieram rozsądnie Ale mój mąż ma świetny sposób na oszczędzanie - raz schował 50 euro pod moimi ubraniami i znalazłam je dopiero jak się przeprowadzalismy bo on o tym zapomniał

MichelleB
Nieznany profil
218•11 lat temu
fortunee • 11 lat temu
ja to jestem trochę sknera, wręcz mi szkoda jak mam wydać większą kwotę nawet na coś, co bardzo chcę mieć i co mi się przyda :D i zawsze mam jakieś pieniądze odłożone, ogólnie lubię oszczędzać :)

Mam dokładnie tak samo

monawerona
Nieznany profil
2.88k•11 lat temu
Villemo • 11 lat temu
Ogólnie mówiąc nie jestem osobą rozrzutną i kilka razy zastanawiam się zanim coś kupię. Idąc do sklepu kalkuluję, czy bardziej opłaca mi się kupić jedne spodnie czy dwie bluzki za tę samą cenę, co mi się bardziej przyda. Tak samo z jedzeniem, wolę robić w domu różne fajne rzeczy, bo nie dość, że lubię to i wychodzi taniej. W domu nigdy się nie przelewało i nie żałuję, że tak się nauczyłam. Zarabiam mało, ale na koncie mam trochę odłożone na 'nowy start' po przeprowadzce. Zawsze coś miałam na boku, np. teraz dwa miesiące temu kupiłam laptop na którego część pieniędzy uzbierałam w zeszłe wakacje i nie wydałam z nich nic, cały rok czekały na ten nowy sprzęt. Oszczędzanie nigdy nie było dla mnie problemem, dlatego jakichś konkretnych rad nie mam... Bo i nie wiem na czym byś mogła oszczędzić. Największa różnica to chyba właśnie jedzenie, najszybciej. Rezygnacja ze stołowania się na mieście, nawet zwykłej zapiekanki z budki. Większe opakowania, które starczą na dłużej i w przeliczeniu kosztują mniej.

Zniszczyłaś mnie swoją odpowiedzią Mega gratuluję Ja tak bym nie dała rady @Villemo

Estrella
Estrella
2k•11 lat temu

Jeżeli mam coś upatrzonego i bardzo chcę to mieć to oszczędzę na to choćby nie wiem co Generalnie staram się oszczędzać nawet jeśli nie mam jakiegoś określonego celu, na który chciałabym przeznaczyć te pieniądze. Zawsze warto mieć coś na czarną godzinę bo w życiu zdarzają się różne sytuacje i nieprzewidziane wydatki. Mój sposób to dwa konta bankowe Na jednym mam pieniądze na bieżące wydatki, a na drugie co miesiąc wpłacam jakąś kwotę W ten sposób nie zdarza mi się "przypadkiem" wydawać oszczędności i mam nad nimi pełną kontrolę

moniix
moniix
543•11 lat temu

Nie potrafię wcale u mnie odlozenie pieniędzy graniczy z cudem niestety. Wydaje dużo a potem żałuję, że 'przepuscilam' całą kasę. Jednego roku żeby nie wydać pieniędzy przeznaczonych na wakacje musiałam je dać na przechowanie mojemu chłopakowi. Cały czas sobie powtarzam "przy następnej wypłacie coś odloze" no i nie wychodzi.

fortunee
fortunee
245•11 lat temu

ja to jestem trochę sknera, wręcz mi szkoda jak mam wydać większą kwotę nawet na coś, co bardzo chcę mieć i co mi się przyda i zawsze mam jakieś pieniądze odłożone, ogólnie lubię oszczędzać

Ita09
Ita09
580•11 lat temu

Yyy a co to takiego?
U mnie ciężko, ale jak muszę to potrafię

Villemo
Villemo
321•11 lat temu

Ogólnie mówiąc nie jestem osobą rozrzutną i kilka razy zastanawiam się zanim coś kupię. Idąc do sklepu kalkuluję, czy bardziej opłaca mi się kupić jedne spodnie czy dwie bluzki za tę samą cenę, co mi się bardziej przyda. Tak samo z jedzeniem, wolę robić w domu różne fajne rzeczy, bo nie dość, że lubię to i wychodzi taniej.
W domu nigdy się nie przelewało i nie żałuję, że tak się nauczyłam.
Zarabiam mało, ale na koncie mam trochę odłożone na 'nowy start' po przeprowadzce.
Zawsze coś miałam na boku, np. teraz dwa miesiące temu kupiłam laptop na którego część pieniędzy uzbierałam w zeszłe wakacje i nie wydałam z nich nic, cały rok czekały na ten nowy sprzęt.
Oszczędzanie nigdy nie było dla mnie problemem, dlatego jakichś konkretnych rad nie mam... Bo i nie wiem na czym byś mogła oszczędzić.
Największa różnica to chyba właśnie jedzenie, najszybciej. Rezygnacja ze stołowania się na mieście, nawet zwykłej zapiekanki z budki. Większe opakowania, które starczą na dłużej i w przeliczeniu kosztują mniej.

rena442
rena442
4.13k•11 lat temu

dla mnie nie ma problemu z oszczędzaniem bo zawsze sto razy myślę zanim wydam jakąś większą kwotę gdyby nie drogerie i perfumerie miałabym dużo więcej pieniędzy...

1 2 3
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.