Wyjazd z Polski....Gdzie byś się wyprowadziła?
Strona 4 / 4
Ja wybrałabym Norwegię., gdzie wcale nie jest zimno. Tam bardzo dbają o obywateli, ludzie nawzajem się szanują i uśmiechają sie do siebie. Bardzo lubię ten kraj, nigdzie nie spotkałam tak sympatycznych ludzi. Chętnie bym tam jeszcze wróciła..
Norwegia wiem, że zimno i ciemno ale moim zdaniem to przepiękny kraj I jeśli znajdzie się pracę to można żyć na poziomie i czegoś się dorobić podoba mi się tam też to, że rząd dba o obywateli i jest tam pod tym względem więcej porządku niż w Polsce
Chciałabym mieszkać w Niemczech albo Wielkiej Brytanii Dostęp do Primarka, DM, słodycze, których nie mamy w Polsce i od małego chciałam zobaczyć ten kraj, wychowana jestem na niemieckiej Vivie A Wielka Brytania także Primark, dużo Polaków, więc czułabym się jak u siebie ale przeraża mi wizja powodzi, które często tam są
ja za miesiąc przeprowadzam się niedaleko Londynu. tak jak napisałaś wcześniej Londyn sam w sobie jest zbyt głośny - jak dla mnie za dużo miasto, ale będę ok. 30 minut drogi od Londynu więc dla mnie idealnie
od zawsze uwielbiałam Francję i Paryż - jednak jak dla mnie jedynie na krótkie wycieczki, chyba nie mogłabym tam zamieszkać na stałe.
Francja :3 Uwielbiam to jak ludzie wychodzą nawet śniadanie zjeść w restauracji te ich bagietki, makaroniki i sposób życia :3 A tak w marzeniach to Japonia
Gdybym miała wybierać to do Holandii, uwielbiam ludzi jacy tam żyją - przynajmniej tych, których spotykałam na swojej drodze, a było ich dość sporo bo jeździłam tam na wakacje przez 4 lata z rzędu. Pomijając już tolerancję bo według mnie jest ona na jak najwyższym poziomie, po prostu urzekł mnie ich styl życia.
mąż mnie tam właśnie ciągnie....ale mimo, że Londyn jest fajny na krótkie tripy to do życia na stałe - dla mnie - zbyt głośny i szybki ....wiem, że są różne dzielnice, ale chodzi mi o ogół...
Londyn kocham to miasto. Jakbym wygrała w lotto to kupiłabym tam mieszkanie, pracowała jako barista a w polsce pieniądze by leżały na lokacie i miałabym z nich "pensję" co miesiąc
wcale nie ....jeżeli Polak nie jedzie tam, żeby egzystować na darmoszce ;P
P.S. mam te same typy ;D tylko w odwrotnej kolejności, a mieszkać chciałabym w Barcelonie ...cóż.....choć w Hiszpanii bieda....ale zakochałam się w tym Państwie i ludziach a przy swojej działalności gospodarczej to miejsce jej prowadzenia mi w sumie zwisa ;P bo i tak przez neta sprzedaję hahaha
Londyn, ale wiem, że w Anglii teraz niechętnie przyjmują polaków jeśli nie Londyn, to jakieś miasto w Hiszpanii