
Zakupy przez internet - Oszustki, wyłudzaczki i naciągaczki
Kupowanie i sprzedawanie w internecie jest powszechne. Każda z Was kupiła kiedyś coś za pośrednictwem internetu.Czy zostałyście perfidnie oszukane przez sprzedającego? Większość kupuję głównie na allegro, gdzie wydaję mi się trudniej o oszustwo, ale nie raz słyszy się o przypadkach, że zamawiało się nowy telefon – a dostało się zapakowaną cebulę lub ziemniaka. A każdej dobrze znany Vinted.pl i OLX.pl ? Czy macie nieprzyjemne historię związane ze stronami przeznaczonymi do wymiany, sprzedaży lub kupna? Czy któreś z Was udało się dopiąć swego i dorwać oszusta lub oszustkę?
Aż się odechciewa zakupów przez internet. Ale musicie pamiętać - na olx warto szukać tylko ogłoszeń lokalnych, ta strona nie ma żadnych zabezpieczeń wiec oszuści i inni mają spora swobodę. .
Niestety dałam się oszukać kilka razy.
Raz kupiłam pada do xboxa dla chłopaka na prezent, miał być oryginalny, a przyszła podróbka.
Drugi raz sprzedałam coś na olx i zgodziłam się na wysyłkę za pobraniem. Zapłaciłam za wysyłkę około 20zl, a typ nie odebrał przesyłki po czym ona wróciła do mnie i musiałam jeszcze za to dopłacić 10zł. Czyli 30zł musiałam wydać na czyjąś zachciankę.
Ostatnie, to mojego chłopaka tym oszukał na 1000zł na allegro i nie da się nic z tym zrobić. ;/ Ktoś sobie perfidnie nas oszukał i nikt mu nic za to nie zrobi ;/ Sprawiedliwość...
@shfdtt Telefon czy inną elektronikę wartościową, ja zawsze zamawiam płatność przy pobraniu! Ciekawe jak Twoja sprawa się wyjaśni, mogę tylko życzyć dużo dobrego!!!!
Tak
Ja zostałam oszukana na kwotę 1000zł
Kupowałam telefon na olx, chciałam załatwić wszytsko jak najszybciej
Pan który sprzedawał mi telefon do mnie dzwonił, rozmawialismy o telefonie, wypytywał się kiedy zrobię przelew bo chce telefon wyslać.
Gdy dowiedział się ze zrobiłam przelew, wyłaczył telefon (najprawdopodobniej wyciągnął kartę) i od tamtej pory na ten numer dodzwonić się nie da. Bylo to w marcu, jakoś w poniedziałek zrobiłam przelew na kwote 1000zl a w piątek juz byłam na policji, niesety do tej pory nie ma żadnych infromacji jedyne co to wiem że policja czeka na prawdziwe dane tego pana bo niesety podał złe dane... Jestem tak glupia i nawina dałam się wrobić, ale to co mnie skusiło to właśnie szybki zakup telefonu i kontakt z panem telefoniczny. A na policję poszłam tak szybko ponieważ sama sprzedaje ubrania i wiem że z tak bliskiej miejscowości jaką on podał paczka nie idzie 3 dni...
Serio jak kupujecie coś tak drogiego to paczka pobraniowa nic innego, mnie nauczka kosztowała dużo i ciekawe co będzie z tym dalej...
Moje nieprzyjemne sytuacje to na szczęście tylko brak satysfakcji z tego co przyszło, niestety zdjęcia często pokazują coś innego niż jest w rzeczywistości. Czasami podniecałam się świetną bluzeczką, a okazywała się na żywo tragiczna. Niestety Ja sama poczułam się dwa razy nie fair, choć nie z mojej winy. Sprzedałam śliczną kamizelkę, wysłałam następnego dnia, a po miesiącu wiadomość, że dalej jej nie ma. Dla mnie szok! Na szczęście w końcu doszła. Później sprzedawałam totalnie nieużywaną, leżącą w szafie sukienkę z masą koronki. Była jeszcze z metkami, z drogiego butiku. Nie opisywałam wad, bo i nie zauważyłam i to przecież było niemożliwe, skoro nie była nigdy ubrana Okazało się, że była rozpruta w jednym miejscu koronka i jakaś malutka plamka. Krawcowa sobie poradziła, ale mi było tak wstyd za niedopatrzenie, że zwróciłam kilka dyszek tamtej dziewczynie.
Na Allegro czekałam na słuchawki sporo ponad miesiąc, gdy napisałam komentarz słuchawki nagle pojawiły się u mnie w domu w ciągu kilku dni, a na moim profilu mocny negatyw o niedojrzałości klientki i takie tam. Śmiechłam aż wtedy
pierwsza moja wymiana.. olx - wysłałam legginsy marmurkowe, miałam dostac bluzę. Nie dostałam. Dziewczyna twierdziła, że legginsy nie doszły..
Mój chłopak został oszukany na ponad 1300 zł na olx.pl a jeżeli chodzi o mnie, to miałam kilka drobnych problemów z wymianami. Co lepsze, policja zajęła się i rozwiązała w przeciągu miesiąca moje zgłoszenia, a sprawa z 1300zł czeka już 4 miesiąc.
Trzeba było wziąć przesyłkę ubezpieczoną. Jak sprzedawaliśmy telefon to wszystkie zabezpieczenia przy wysyłce - ostrożnie, ubezpieczenie, itd. No ale mama pracuje na poczcie i wie jak to wysłać, żeby na pewno doszło i nikt nie miał pretensji. Szkoda kasy
Ja jeżeli zamawiam to zawsze biorę przesyłkę z możliwością otwarcia paczki, jeżeli sprzedawca nie chce takiej dać to znaczy, że już coś może być nie tak. Mój tata opowiadał mi historie jak jego kolega zamawiał buty na olx i w pudełku znalazł bochenek chleba i zdjęcie butów
mnie się nic takie nie przytrafiło na szczęście jedynie ciuchy z allegro przychodzą w innych rozmiarach ;/ ostatnio zamawiałam dla mamy spodnie na metce rozmiar xl a spodnie w pasie mają 31 cm no ale sprzedawca się upiera, że to xl. można ? można
Policja ma obowiązek przyjąć takie zgłoszenie. Nie rozumiem dlaczego tego nie zrobili. Mi kilka lat temu również skradziono telefon. W internacie. Poszłam z tym na policję i zgłoszenie przyjęto. Telefon, jak się okazało, ukradł mi kolega... A został znaleziony już u kogoś innego. Kolega zdążył go sprzedać...
Mam kilka nieprzyjemnych sytuacji związanych z zakupami na allegro, szafa.pl oraz ( dziś już nie instniejąca strona) mojeciuchy.pl
Na allegro zostałam oszukana dwa razy. Za pierwszym razem kupiłam, bardzo modne wtedy zegarki Jelly Watch. Pomimo kilkuset pozytywnych komentarzy sprzedający oszukał mnóstwo ludzi. W tym i mnie oczywiście. Wiem, że złożono zbiorowy pozew do sądu, sama nawet składałam zeznania na policji. Niestety nie dostałam ani pieniążków, ani zegarków.
Za drugim razem kupiłam u pewnej babeczki ozdoby do paznokci. Oczywiście ozdoby dostałam, ale po kilka szt. w woreczku (tak jakby rozsypywane, aby więcej sprzedać), a oprócz tego kilka sznurków muliny, kawałek siatki po pomarańczach i jeszcze kilka innych śmieci...
Na szafie zostałam oszukana na przesyłce. Niby nic, ale się wkurzyłam. Kupiłam od dziewczyny dwa sweterki. Wysyłka kosztowała ok 10 zł, ale listem zwykłym, ekonomicznym. Poprosiłam ją o wysłanie mi ich listem poleconym, bo jest bezpieczniejszy. Kazała mi dopłacić 5 zł, a i tak wysłała listem zwykłym, który mógł się zgubić...
Na mojeciuchy.pl kupiłam torebkę. Torebka miała być w stanie idealnym, a przyszedł do mnie porwany wór. Torebka była w strasznym stanie, nie miała wielu elementów, była porwana, wielokrotnie zszywana, ponadrywane rączki... Długo walczyłam o zwrot pieniążków, ale się udało.
Teraz uważniej przyglądam się komentarzom, ich ilości, szukam opinii, proszę o więcej zdjęć.
To przykre jak niektórzy ludzie potrafią oszukać. Dla paru groszy, to jest chore...
Ja na szczęście nie miałam żadnej przykrej sytuacji ale to dlatego, że po prostu nie wymieniam się ubraniami. Tylko i wyłącznie sprzedaję albo kupuję od sprawdzonych sprzedawców, którzy mają bardzo dużo pozytywów. Właściwie częściej robię zakupy w oficjalnych sklepach internetowych niż na vinted, olx itd. Chociaż co do olx to również póki co jestem zadowolona, oby jak najdłużej
A z Allegro oszukano chłopaka mojego i tutaj znowu jest na dużą skalę oszustwo W grudniu chłopak mi perfumy zamówił i nie doszły. Okazuje się, że to kobita pod danymi jakiegoś faceta oszukała kilkanaście osób, zarobiła więc tysiące. Trwa śledztw, b chłopak miał ostatnio wezwanie do policji, ciekawi mnie czy będzie szczęśliwe zakończenie
No właśnie, dlatego na olx nie podaje nr telefonu, bo zboków tam pełna masa
Dlatego ja już mówię dość, i nie wymieniam się z małolatkami, dla mnie te gimnazjalistki to najgorsze cwaniury Nie wiem czemu ale z osobami poniżej 18 lat nie lubię już robić transakcji Mam uraz..
Ja już miałam 2 nieprzyjemne sytuacje na allegro, dwa razy rzeczy nie przyszły, ale to były groszowe sprawy i skończyło się na wystawieniu negatywa. No i raz na vinted, gdzie przejechałam się okrutnie i od tego czasu nic nie zamawiam, bo się boję. Miałam wtedy dużą fazę na Victoria's Secret, no i szukałam czegoś fajnego po tych internetach W końcu znalazłam, piękna biała bluza z napisem, no kurde taktak, tego szukałam. Cena okej, stan podobno 'bardzo dobry', na zdjęciu też nie było nic widać. Zamówiłam, przyszła. Jednak po otwarciu już się tak nie cieszyłam. Rękawy miała poszarpane (nie wiem jak to wytłumaczyć, no ale nie wyglądało to dobrze), dziurki i plamy. Jak zabrałyśmy się z mamą za ratowanie jej, to jeszcze bardziej się popsuła. Założyłam ja może raz, bo potem od tych chemikaliów się rozpadła Młoda byłam to się nie kłóciłam, stwierdziłam że moja wina bo nie dopytałam itd. Teraz mam nauczkę