
Allegro, szafa, vinted - Emocje
Hej,
Dziewczyny czy kiedy zdarza wam się kontakt z osobą, która coś kupuje i potem nagle staje sie bardzo nie miła to czy wpływa to na was w jakiś sposób? Ja ostatnio mam same takie chore transakcje.. i sprawia mi to wielką przykrość.. Wcześniej pisałam o sytuacji z Allegro posta piłam tak jak radziłyście napisałam do allegro jednak dostałam od nich ten sam błędny adres wiec wystawiłam jej negatywa, którym napisałam, że nie mam jak się z nią skontaktować bo email jest podany.. To też bardzo "miło odpowiedziała" ale omijając to.. na szafie sprzedałam kolczyki i babka "targowała" się co chwile o 1zł czy o 2zł.. zgodziłam się już na przesyłke gratis, po czym zrezygnowała i napisała ponownie, że je chce ale z przesyłką priorytetową, zgodziłam się. Pieniążki wysłała wczoraj, dzisiaj były na koncie. Byłam je wysłać tak jak sie umawiałyśmy priorytetem. Wchodzę na szafe aby podac nr nadania a tam z 10 wiadomości najpierw miłe pytania o to czy nadałam przesyłkę póżniej co godzine wiadomość "?????" jakies 30min " I co nieodpisujesz"..
Ugh.. strasznie mi sie zrobiło przykro.. może przesadzam i podchodzę do takich rzeczy zbyt emocjonalnie aczkolwiek zawsze staram sie być miła.. a przeciez też nie mam obowiązku siedzenia przed komputerem 24 godziny na dobe.. W telefonie szafa chodzi koszmarnie wiec też jej nie sprawdzam a do domu wróciłam niedawno..
Bleeeeeeeeeeee
ja pier... jaki perfidny Sprzedawca należy Ci się pełny zwrot kasy, NIE ODPUSZCZAJ
Kiedyś wystawiałam ubrania na vinted i udało mi się ich trochę sprzedać ,ale atmosfera na tym portalu mnie stale dobijała... Obecnie nic tam nie wystawiam bo nie mam czasu, mimo wszystko mam pełno ciuchów z którymi nie mam co zrobić jak sprzedać. Ale aż się boje tam wracać
no wiesz co.. skandal!
ja bym napisała, że owszem, zbawi mnie!
skoro nie doszło do wysyłki należy Ci się kwota za nią!
napisz do allegro a im napisz, że jeśli natychmiast, ewentualnie w ciągu 3 dni nie dostaniesz zwrotu wystawisz negatywa i napiszesz do administracji. to jest jawne wyłudzenie!
chyba by mnie szlag trafił po takim komentarzu.
skoro Ciebie podobno nie zbawi 20 zł to może niech oni Ci podarują 50 zł!
banda złodzieji!
jak mnie wkurzają tacy ludzie... masakra!
Ja ostatnio zamawiałam na allegro obiektyw do obiektywu. Po paru dniach okazało się że go jednak nie ma na magazynie i odeślą mi pieniążki na konto. No trudno się mówi.. ważne że kasę odzyskam. Obiektyw kosztował 960zł + 20zł kurier czyli razem 980zł. Tak jak się umawialiśmy pieniążki trafiły na konto tylko że nie dostałam zwrotu do kuriera. Zadzwoniłam do sprzedającego a osoba ze mną stwierdziła, że "20zł Pani nie zbawi".
Byłam w szoku, czy by to było 5 czy 20zł to jednak są moje pieniądze i mam do nich prawo tak? Podobno miałam dostać kolejny przelew jednak do tej pory go nie dostałam a ta osoba nie odbiera mojego telefonu. MASAKRA, uważajcie na takie osoby ponieważ w taki sposób pewnie mają dodatkowy zarobek. 10 osób 20zł nie zbawi i już firma ma o 200zł więcej
Noo mi niestety też trafiają się takie piekielne kupujące na Vinted. Niestety trzeba się przyzwyczaić, że niektórzy ludzie są delikatnie mówiąc nienormalni. Czasem ma się dosyć niektórych, ale co zrobisz, nigdy nie wiesz, na kogo trafisz .
Raz na przykład sprzedałam śliczny gorset dziewczynie bardzo miłej do czasu, aż nie odebrała przesyłki. Naskoczyła na mnie w stylu: "ty %$^$*@# jak mogłaś mi to sprzedać jest za mały!! Przecież to jest malutkie jak na dziecko jakieś, jesteś tępa i pewnie sama masz małe cycki, piszę do moderatorek!". Tekst o cyckach mnie rozłożył na łopatki, haha
Dodam, że gorset miał podane wymiary, zdjęcie na manekinie i rozmiar 70D a okazało się, że dziewczyna nosiła rozmiar... 90C i chciała się wcisnąć, "bo przecież D jest większe niż C", ale to i tak moja wina, że się nie wcisnęła. Brak słów...
Albo często zdarza się milion tysięcy bezsensownych pytań o przedmiot: prośba typu wymiary na wysokości głowy/małego palca u nogi/śledziony/lewego płuca czy też szerokość kolana lub pięty, albo zdjęcie z butami w kolorze fioletowym i srebrną torebką, bo ktoś chce sprawdzić, czy będzie mu pasować do dodatków
Generalnie tam już tak jest, więc nie przejmuj się. Ciągle trafiają się albo niemiłe albo irytujące kupujące/sprzedające. Jeśli chodzi o to czy ma to jakieś znaczenie - ma, ponieważ miły i stały kontakt jest ważny, więc jeśli osoba jest wprost mówiąc chamska wobec Ciebie, to masz prawo jej wystawić neutralny komentarz (no chyba, że boisz się odwetowca).
A rozmyślanie się.. też mnie to denerwuje. Z tym, że na przykład na vinted jeśli nastąpi wymiana danych (nawet jeśli tylko z Twojej strony), a potem druga strona się rozmyśli to masz prawo wystawić negatyw, bo podanie danych = zawarcie transakcji.
Ostatnio na szafie trafiła mi się irytująca sprzedająca, która pytała o każdą pierdołę.. zadała mi dokładnie 20 pytań.. rozumiecie 20 pytań o jedno ubranie. No ale cóż, klient nasz pan, więc cierpliwie na wszystko odpowiadałam. Pominę, że niektóre pytania były naprawdę bez sensu - typu "noszę S, jak pani sądzi, który rozmiar będzie dobry" (miałam 4 rozmiary do zaoferowania).. no bo tak trudno sprawdzić wymiary. A jakbym jej powiedziała, że XL będzie dobry to też by wzięła, mimo, że nosi S? -,-
na allegro i szafie nie sprzedaje nic, natomiast vinted jest dość specyficzny, można to zobaczyć zaglądając na forum niektóre tematy, wypowiedzi rozpierdzielają mnie totalnie
Ja tam się takim czymś nie przejmuje szkoda nerwów. Ale wkurza mnie właśnie taka sytuacja jak ktoś jest pewny czegoś na 100% po czym ja wszystkim innym odmawiam a potem okazuje się, że ta osoba się rozmyśliła..
Ja raczej na allegro tylko buszuję i zdarzyło mi się, że 2 razy sprzedający podął mnie do allegro za nie wpłacenie pieniędzy... w 1 przypadku towar miałam już u siebie, w 2- sprzedający nie odpisywał na moje wiadomości w sprawie numeru konta. Z kupującym problem miałam jeden kiedy się upierał ze sprzet nie dziala... ubraniami malo handluje;d
No to o tyle dobrze. Ale to, że perfidnie zniszczyła te rzeczy jest po prostu karygodne. Koniec końców sama na tym straciła.
Ja nie miałam nigdy takich niemiłych sytuacji. Owszem zdarzały mi się sytuacje w których osoby rozmyślały się po zakupie czy wymuszały wręcz 70% obniżki ceny, ale nigdy nie padły nie miłe słowa, komentarze czy pretensje więc nie jestem zrażona do sprzedawania na szafie, vinted czy allegro. Choć ostatnio bardzo zaniedbałam te strony i w ogóle tam prawie nie wchodzę nie mówiąc o sprzedaży.
Szkoda gadać. Też już miałam miliony takich sytuacji. Kupują, biorą dane, rozmyślają się, nie płacą, urywają kontakt, targują się w sposób chamski, nawet czasem wyzywają albo straszą... Jednak najbardziej właśnie drażnią mnie te, które płacą i oczekują, że sekundę po wpłynieciu przelewu wyślę im przedmiot. I milion wiadomości... oni to chyba życia nie mają, all day, all night na vinted.
Ja już się tym nie przejmuje. Na szczęście nie miałam jeszcze jakiś mega drastycznych momentów, gdy ktoś wyrolował mnie tak jak @babeczka24 - gdybym miała taką sytuację, jak ty, to bym się chyba poryczała, bez kitu.
W ogole ludzie sie zrobili strasznie roszczeniowi, chamscy. dzis wplacaja, a jutro oczekuja wysylki, choc na aukcji wyraznie sie zaznacza, ze wysylka do 3 dni od wplyniecia wplaty a nie od wyslania.
Odechciewa sie sprzedawac
teraz nie mam czasu na referaty a taki by się tutaj prosił o moich doświadczeniach na allegro i vinted, ale w skrócie Wam powiem tylko o sytuacjach na co dzień.
niestety pracuje w handlu, gdzie na moje "dzień dobry" bardzo często nie słysze żadnej odpowiedzi! a jesli ja nie powiem pierwsza to często jest tak, ze nie mówią nic, prócz tego czego chcą. o do widzenia też nie ma mowy!
niestety ale obecne społeczeństwo jest chamskie, niekulturalne i coraz bardziej bezczelne.
czasami wstyd być człowiekiem.
Do tego trzeba się przyzwyczaić niestety. Każdy jest różny i każdy wymaga czego innego od transakcji. Sprzedaje w internecie ponad 7/8 lat i trafiłam już na takich oszołomów, że głowa mała. Też się wtedy przejmuje, ale przestaje z nimi na miło pisać, bo jeśli ktoś mnie nie szanuje, to przepraszam bardzo, ale czemu ja mam go lizać po ?
Pamiętaj:
- nie masz obowiązku siedzieć 24/7 na vinted, allegro, szafie
- nie musisz z nikim negocjować ceny jeśli uważasz, że cena jest adekwatna (potem się takie targują "kupię ten nowy płaszcz Asos za 10 zł z wysyłką, bo i tak Ci nikt za niego więcej nie da"
Mnie denerwuje na Vinted to, że wystawiam przedmiot na sprzedaż a dostaje sto pytań o wymiane. Albo ktoś zdecyduje się na kupno, wymieniamy się danymi, a zaraz wiadomość, że "niestety musze zrezygnować" ;/
A w takich sytuacjach, o których piszesz to faktycznie lepiej nie wydawać się w dyskusję, bo ludzie próbują w nieprzyjemny sposób zrobić z drugiego głupiego..