NASZA MIKOŁAJKOWA ZBIÓRKA RUSZA!
Strona 6 / 6
Jestem jak najbardziej za, żeby każda z nas przelała chociaż symboliczną złotówkę i wtedy uzbierałaby się fajna sumka.
Cykliczna akcja też jest dobrym pomysłem!
Teraz tak sobie pomyslałam, gdy przeczytałam post xooxoo - może macie same kogoś kto zbiera akurat pieniądze na jakiś taki cel? Wtedy z wyborem nie byłoby problemu
Ja też myślę, że to super pomysł, byłabym za tym aby pomóc konkretnej osobie, przeznaczyć pieniądze na dany cel. Nawet nie chodzi o to, że nie wierzę w działania fundacji ale na pewno mniejsze kwoty przydadzą się osobie, która musi zebrać pieniądze na swoje potrzeby w krótkim okresie czasu. Dlatego też, ja wybieram sobie co jakiś czas osobę na siępomaga i wpłacam. Ostatnio była to kuzynka mojej koleżanki.
Fajnie byłoby gdybyśmy to przeprowadzały cyklicznie, cały czas Sama czasem nie mam wystarczających środków ale wpłacenia 1 zł też może pomóc, szkoda, tylko, że tak mało osób o tym myśli, bo najczęściej wydaje im się, że ta 1 zł nic nie pomoże.
Do dzieła dziewczyny!
My także przez całe liceum nie robilismy sobie paczek, w pierwszej klasie najpierw sami, przekazywaliśmy pieniądze na schronisko dla zwierząt - później co roku dołączało się coraz więcej klas Drobny gest ale to niesamowite jak ludzie potrafią się tak właśnie razem spiąć, żeby pomóc
Oczywiście dołączę się również I też jestem za tym, żeby wspomóc jakiś konkretny cel.
My w LO zamiast robić sobie mikołajkowe prezenty zebraliśmy pieniądze które byśmy na nie przeznaczyli i za pośrednictwem pani dyrektor przekazaliśmy je jakiejś anonimowej, ubogiej osobie z naszej szkoły. Wcześniej nasza wychowawczyni "niechcący" wygadała się o całej akcji w pokoju nauczycielskim i wzruszeni naszym gestem nauczyciele również się dołączyli, np. pani od chemii przekazała aż 100 zł od siebie.
W efekcie ktoś otrzymał ogromny zastrzyk gotówki tuż przed świętami.
Także W KUPIE SIŁA, jeśli każda z nas przekaże choćby parę złotych możemy razem zrobić coś wielkiego, bo nie jest nas tu już tak mało
Też wydaję mi się i jestem za tym, by wspomóc konkretny, jeden cel Tak jak mówi paulai - lepiej pomóc konkretnie. Nie chodzi nawet o to, że w fundacji nie widać od razu efektów takiej zbiórki, ale jednak fundacje często mają swoich sponsorów, jakieś reklamy, jest to bardziej nagłośnione więc na pewno łatwiej im uzbierać jakąś kwotę niż jednej konkretnej osobie
Co myślą o tym pozostałe dziewczyny?
Ostatnio założyłam konto na siepomaga i postanowiłam sobie, że co miesiąc będę wpłacała odpowiednią kwotę na wybrany cel. Moim zdaniem lepiej zbierać na konkretną osobę, wtedy większy zastrzyk dla danego człowieka, a nie rozpłynięcie się kwoty nie wiadomo gdzie. Wtedy też "widzimy" efekt. Ja z chęcią się dołączę do takiej akcji. Bardzo fajny pomysł znalazłam właśnie na tej stronie: zbiórki na cel, którą można zorganizować np na jakiejś uroczystości typu wesele - nie każdy chce dostawać tonę kwiatów czy kilkanaście butelek win (wiadomo fajnie by było ale jeśli można to zastąpić pomocą komuś to warto zrezygnować ze zbędnych rzeczy dla siebie), dlatego można poprosić gości by tą symboliczną kwotę, za którą mieliby kupić kwiaty wrzucili do słoiczka i potem cała zebrana kwota wędruje na pomoc np małej chorej istotki.
Bardzo się cieszę! Mam nadzieję, że więcej dziewczyn będzie chciało się dołożyć!
Dokładnie! Niby mówi się, że co to złotówka, ale jakby tak choć złocisza wpłaciła każda z nas, chociaż te użytkowniczki, które konta są tu aktywne, to byłoby już coś!
Ja uważam, ze to super pomysł. Jest nas tu tyle, że nawet po przysłowiowej złotówce i już jest spora kwota