Dresscloud Café
Strona 330 / 2277
Ja jestem takim pędziuchem, nie umiem odpoczywać… przeprowadzka mnie przeorała. I jak mieszkałam w Lublinie to też było okropnie pod tym względem, ciągle pedzilam, jak dojeżdżałam do pracy to też zawsze „oby szybciej wyjść z pracy”, oby szybciej dojechać do domu… Staram się bardzo, żeby mieć na uwadze drobne rzeczy i czas w ciągu dnia, ale pracuję na łącznie prawie 2 etaty, zaraz znowu będę dojeżdżać do Lublina (2h w jedna stronę), to znowu będę chciała jak najszybciej… 🫢 To sprawia, ze ganiam też uczniów do sprawniejszej pracy 🤣
Dobrze to przeczytać, jakoś bardzo to do mnie trafia Dziękuję Ci, trochę mnie utwierdziłaś w tym, że zmiany w codzienności, które sobie zaplanowałam to dobry wybór
To co robisz to trening uważności! Super. A co do wyrzutów sumienia, to nie jesteś sama. Sporo osób nie potrafi zwolnić, ma przekonanie, że tylko robienie czegoś produktywnego ma sens...a ja swoim pacjentom w gabinecie mówię, że "nic nie robienie to też robienie czegoś - to odpoczynek dla ciała i głowy". Sporo osób po takich słowach potrafi wyluzować. Ale część nie ze względu na zakorzenienie takich przekonań, schematów funkcjonowania, dynamiki osobowości itd. Jednak warto się starać, bo życie jest jedno.
Ogólnie to styczeń zawsze jakoś tak się ciągnie... W tym roku rzeczywiście mam wrażenie że szybko minął, może dlatego że pogoda była całkiem dobra? Sama nie wiem.
Właśnie ja też mieszkam w dużym mieście i marzę o tym, żeby się przeprowadzić do domu na wieś, w końcu trochę zwolnić i znaleźć czas dla siebie Czasami chciałabym umieć doceniać te drobne pozytywy codzienności ( zastanowić się nad smakiem porannej kawy albo pobawić się z psem nie odliczając, że czas mi się kończy) ale trudno o to gdy ciągle się gdzieś biegnie. Ale znowu mam wrażenie, że gdy zrobię sobie luźniejszy dzień to mam duże wyrzuty sumienia, że tracę czas
Życie w biegu i mniejsza uważność to coś, na co skarży się generalnie społeczeństwo. Wielu ludzi ma wrażenie, że "czas im ucieka". Wczoraj w Lublinie jak przyglądałam się ludziom w autobusach i na mieście to spora część była w takim roztargnieniu, w biegu, albo w telefonach, że jestem w szoku jak szybko żyje się w dużym mieście i jednocześnie cieszę się z wyprowadzki z niego. 😆
Ja u rodziców też robiłam sama ale teraz nie mam czasu bo dużo pracuje 😪 to rozmieszczanie kuchni nie jest łatwe, ja się np nie znam na tych przepisach pożarowych i innych dlatego wolałam zostawić firmie 🤭 a co robisz w łazience na ścianach?
Ja to w ogóle mam wrażenie, że każdy kolejny rok dużo szybciej mija ale fakt nie wiem gdzie się ten styczeń podział
Nie macie wrażenia, że w tym roku szybciej ten styczeń minął niż rok temu? W tamtym roku to jak trzy miesiące 🤡
O wow! Ale super! U nas też remont, tylko projektuję sama, ale nie jest latwo 🙈 Dzis rozmyslalam nad rozmieszczeniem wszystkiego w kuchni i ostatecznie zdecydowałam się jakie będą ściany w łazience.
Dziś miałam bardzo kreatywny dzień. Szkoda tylko, ze o najpóźniejszych godzinach włącza się u mnie tryb "chcę zrobić jeszcze więcej" i pojawia się niewiadomo skąd dodatkowa energia ...a pozniej ciezko wstac o normalnej godzinie. 🙈😅
Mamy już dobranego elektryka, hydraulika i firmę do projektowania kuchni. Jutro projektantka wyślę nam projekt łazienki 🤩 praca idzie do przodu, a w mieszkaniu już wyburzona ściana
Dziewczyny widziałyście ten konkurs DM Balea?? https://www.dm.pl/nowosci/akcje/konkurs-balea-2198410
Dzisiaj 3 jackpoty! Nie wiedziałam, że tak się da! Odkułam się za wczorajsze 55 kryształków
Byliśmy dziś w Ikea zapanować alternatywną kuchnie i szczerze mówiąc nie wiem co dalej wybrać, czy u nich czy gdzieś indziej 🙈😅