Dresscloud Café
Strona 77 / 2277
Możesz jej napisać wiadomość o tym, jaki Twoim zdaniem jest stan bluzy, ale to niewiele zmieni, jedynie może zwiększy jej świadomość na przyszłość. Jeśli nie chcesz jej zwracać produktu,to nie bardzo jest inne wyjście moim zdaniem.
Dziewczyny, zamówiłam bluzę na vinted. W opisie laska napisala, że stan idealny. Ale moim zdaniem tak nie jest, bluza jest sprana, a zasuwak ma odrapany lakier, material jest lekko zmechacony, to nie spełnia znamion stanu idealnego. Co robicie w takich sytuacjach? Nie chce odsyłać tej rzeczy bo jednak nadaje sie do chodzenia, ale czuje sie nieco wyrolowana.
Dosyć często robimy tam zakupy, ogólnie produkt można bardzo łatwo zwrócić. Mój mąż kupował tam ostatnio kurtkę za 400zł, obszedł raz i oddał. Ludzie tak robią, a oni z tego co zauważyłam, nie patrzą czy przedmiot jest brudny, uszkodzony czy nie.. O ile z kurtką okej, tak nie rozumiem jak ktoś może obejść w sukience na wesele i potem oddać ją taka przepoconą i śmierdzącą..
Chodzicie na zakupy do Half Price?? Byłam ostatnio i wpadły mi w oko buty,ale jak się przyjrzałam to okazało się, że mają ślady użytkowania...Po obejrzeniu szpilek i innych butów byłam w szoku,bo było widać, że były używane.I nie chodzi o jakieś tam delikatne mankamenty,ale np.o zdarte obcasy,czy podeszwy. W ubraniach tego nie zauważyłam.
Absolutnie rozumiem... Jest super, super, a nagle poniedziałek rano gorączka... Ja miałam gorąco przed wyjazdem, bo w poniedziałek o 15 na grupie żłobkowej info, że bostonka w żłobku. A my wtedy za 2 tygodnie wyjazd. Nie puściliśmy jej już we wtorek, bo policzyliśmy, że jak się ma zarazić to koniecznie tylko w ten poniedziałek. 😅 Ostatecznie i tak coś złapała, chyba nawet ta bostonke, ale zdiagnozowano u niej anginę (chyba błędnie...) i antybiotyk chyba zamaskował objawy bostonki. Istny cyrk. Na szczęście na urlop pojechaliśmy.
My już na szczęście ten etap mamy za sobą ale jeszcze w tamtym roku było ciężko... Wiele razy choroba przychodziła nagle na zasadzie "w piątek wieczorem jest super, w sobotę o 6 rano wyjeżdżamy nad morze a Młoda budzi się z silnym kaszlem i katarem" 😕 nigdy nie można było nic zaplanować...
Nigdy nie biorę na czarterze miejsca w samolocie. Jesteśmy odpowiednio wcześnie na lotnisku i na 5 lotów z biura podróży czarterem zawsze siedzielismy obok siebie.
Gwarancji niezmienności ceny też nie biorę, na pewno nie ma to sensu, jak lecicie za dwa miesiące.
U nas na pokładzie żłobkowa 1.5 roczniaczka, więc choroby to nasze życie. xd
Dziękuję 🙂 my też właśnie jedziemy z dzieckiem i chociaż dziecko ma już 7 lat to wiem jak to czasem bywa... A co do dodatkowych opłat to widzę że za miejsca w samolocie ponad 300 zł i jeszcze jest propozycja "gwarancji niezmienności ceny" ale z tego co wyszukałam w internecie to chyba nie ma większego sensu tej gwarancji kupować
Aha i jeszcze, bo zapomniałam. Nie biorę nigdy ubezpieczenia z biura podróży, ani zdrowotnego ani rezygnacja z podróży, bo co do zasady są drogie i kiepskie. Polecam albo znaleźć agenta ubezpieczeniowego specjalizującego się w ubezpieczeniach podróżnych albo ogarnąć to na własną rękę na stronie ubezpieczalni. Nigdy nie ubezpieczalam rezygnacji, ale odkąd mamy dziekco to must have, bo baza wirusów lubi się akrualizowac nie wtedy co trzeba...
W Turcji nigdy nie byłam, bo mnie średnio przekonuje ten kierunek.
Z hiszpańskich kierunków - aktualnie jestem na Gran Canarii, byłam na Fuercie, na Majorce i Minorce. Wszystko z TUI.
Z biurem byłam też w Grecji - z Grecosem. Główna różnica - w TUI w głównej mierze wszystko ogarnia się w aplikacji, na miejscu raczej nie ma rezydenta. Mnie to nie przeszkadza, bo my tego rezydenta nigdy nie potrzebujemy.
Co do TUI - do kosztów należy doliczyć transfer z lotniska do hotelu, ta opcje się dodaje w trakcie rezerwacji. Polecam sobie przeklikac rezerwacje dalej i zobaczysz cenę.
Ja zawsze rezerwuje wcześniej, bo nie lubię na ostatnią chwilę. Myślę, że jakieś lasty na pewno znajdziesz. Ustawiłam filtry na hotele 4 i 5 gwiazdkowe oraz z wysokimi ocenami gości. Zawsze sprawdzam na google maps lokalizację hotelu, jak wygląda wybrzeże, itp. sprawdzam też opinie o hotelu gdzie indziej niz w apce biura.
W Europie nigdy nie kupuje dodatkowej karty SIM. Bierzemy gotówkę, ale płacimy głównie karta. Mamy revoluta. Grecja i Kanary mają zwykle gniazdka.
Ja najbardziej polecam hotele 4 lub 5-gwiazdkowe, zawsze zwracam uwagę na ilość basenów i ich wielkość (bo jak jest jeden basen, a w hotelu np 400 osób to ciężko się do niego dopchać). Sprawdzam też jak daleko są hotele od morza, preferuje te, które mają swoją plażę albo są przy samej plaży (wtedy baseny nie są tak oblegane). Ja byłam na kilku Wyspach Kanaryjskich, na Cyprze, w Grecji i wyspach greckich i kilku innych kierunkach. Uwielbiam wyspy greckie, Cypr jest super, ale w lipcu może być tam za gorąco, Wyspy Kanaryjskie są całkiem fajne, ale to zależy od wyspy i nie wszędzie są piaszczyste plaże. W Turcji nie byłam, ale wiem, że @madziek1 chwali sobie ten kierunek. Ja lubię więcej spokoju, więc w sumie wyspy greckie mi najbardziej odpowiadają. Jeśli chodzi o wydatki na wyjeździe to ja zawsze biorę gotówkę i w sumie jak lecimy all inclusive to mało wydajemy, tylko ewentualnie na jakieś dodatkowe wycieczki na miejscu, na napiwki, czy na jakieś drobne pamiątki, a tak poza tym to all inclusive jest zapewnia naprawdę wszystko: jest tyle jedzenia, że nawet wybredni coś wybiorą, picie jest wliczone, alkohole lokalne też, do tego są zawsze atrakcje w hotelu, w sumie cały dzień coś się dzieje, na pewno nie będziesz się nudzić. Ja latałam głównie z TUI i bardzo polecam. Tylko ja zawsze rezerwuję z dużym wyprzedzeniem ale myślę, że last minute też znajdziesz coś fajnego
Ja latam zawsze z biurem podróży też z UK, cena zawiera przelot i hotel, musisz dopłacić za walizki i wybór miejsca w samolocie. Ja byłam na Fuerteventurze 4 razu, teraz był w Grecji i całym sercem polecam Wyspy Kanaryjskie, Turcję i Gran Canarię mam już wykupiona na przyszły rok bardzo jestem ciekawa czy nam się spodoba. Zawsze płacimy karta revolut bo ma dobry przelicznik. Gniazdka są takie jak w Polsce, my zawsze wracamy z jednych wakacji i wykupujemy kolejne nie czekamy na last minute. All inclusive jest fajne ale trochę jest się uzależnionym od godzin posiłków i u nas zazwyczaj kończy się tak że nie wracamy do hotelu tylko jemy w restauracji.