
Co zrobić gdy firma kradnie zdjęcia?
Hej Kochane
Przychodzę do Was z pytaniem, co zrobić, gdy firma bierze zdjęcia i bez pytania, ani oznaczenia wstawia na swojego Instagrama? Od jakiegoś czasu na profilu Biedronkowej marki Niuqi (Instagram) wisi zdjęcie podkładu, które zrobiłam i wstawiłam tu, na DC. Pisałam do nich, ale zdjęcie nadal wisi... Osoba, która prowadzi profil jest aktywna, bo nie dość, że wstawia zdjęcia to jeszcze rozdaje lajki. Polajkowała wszystkie moje zdjęcia, myślałam, że może zrobią coś w tym kierunku, ale nie. Zdjęcie nadal wisi, bez żadnej odpowiedzi z ich strony... Z jednej strony fajnie, że komuś się spodobało, ale z drugiej szkoda, że załatwili to w ten sposób...
Ja kompletnie nie wiedziałam, że takie rzeczy się zdarzają! Jestem przerażona.
W takich sytuacjach najskuteczniej opisać sprawę na Instastory. To zawsze działa. Ale wspaniale, że @Dresscloud wstawiło się za Wami. Szacun.
Też ostatecznie otrzymałam przeprosiny. Mam nadzieję, ze chociaż tyci ich to czegoś nauczy.
Tak, zdjęcia które nie były oznaczone zostały usunięte. Dostałam od nich wiadomość z przeprosinami. Mam nadzieje, że to ich nauczy, bo było tam jeszcze kilka innych zdjęć bez oznaczeń i podpisów, czyje te zdjęcia są. W sumie to nie wina samej firmy, a zapewne osoby, która ten profil prowadzi. Szkoda, że robią to osoby, które słabo się na tym znają... Dobrze, że w końcu zostało to wyjaśnione.
Oczywiście, w żaden sposób nie chcę ich usprawiedliwiać. Wstyd, że znana firma pozwala sobie na takie praktyki..
Tak, zrobili "porządek" z czego się ciesze z tym, ze mogli chociaż odpisać na wiadomość...
@ksanaru Dokładnie. Przecież każdy wie, że każde zdjęcie w Internecie musiało być przez kogoś zrobione To przecież zwykła kradzież.
nawet jeśli biorą je z google grafika to powinni sprawdzić czyje to zdjęcie, a wszędzie są odnośniki
Ja miałam podobną sytuację z drogerią internetową, też wzięli moje zdjęcie.. Napisałam do nich maila i przeprosili, usunęli od razu, napisali że znaleźli je na pintereście..
@Dresscloud dziękuję! Na przykładzie Bioelixire Polska mogę napisać, że upublicznili moje zdjęcie i recenzje na swoim fp, ale oznaczyli skąd pochodzi foto itp - takie coś rozumiem. Nie rozumiem jednak takiego podejścia jak niuqi, marka, która jest już znana i pozwala sobie na takie kradzieże zdjęć bez jakichkolwiek informacji. Zastanawiam się ile jeszcze takich zdjęć mojego autorstwa - po prostu skradzionych wisi w internetach. Pierwszy raz jestem tak zszokowana. Wizaż. Pl też nie raz opublikował coś mojego, ale tam wyraźnie napisane jest, że zgadzam się na upublicznianie itp jeśli już wstawię recenzje... Dla mnie to świństwo i kradzież - to co właśnie wyprawia niuqi...
Zdjęcia z DressCloud pokazują się również wpisując dany produkt w Google Grafika, może ściągali je wprost stamtąd i nie patrzyli kto jest autorem Widziałam, że na innych postach są oznaczone profile, z których brali zdjęcia. I tak bardzo niefajna sytuacja.
Bardzo nam się to nie podoba.. Napisałam do firmy w imieniu DressCloud i poprosiłam o usunięcie Waszych zdjęć.
U mnie ich jedyna reakcją było polajkowanie wszystkich zdjęć na profilu... Żeby chociaż napisali, przeprosili i np zapytali, czy mogą mnie oznaczyć to luz. Niech to zdjęcie tam będzie, ale zero reakcji, no masakra...
masakra, to jest po prostu złodziejstwo w biały dzień. Tak nie można! , nie można im zostawić tego bez żadnego wyjaśnienia, bo dziś kradną zdjęcia a jutro co? ;/