Jestem szczęśliwa bo..
Strona 26 / 1665
Udało mi się w końcu pozbyć kartonu, w którym trzymałam zapas kosmetyków. Wszystko mam w końcu w łazience.
Nie, nie zostałam bez zapasu ale w końcu nie leżą mi w pokoju. Teraz tylko poluzować półkę w łazience i szufladę .
Też lubię czasami tam wracać ale tak jak w sobotę pół dnia na spokojnie spacerkiem i do domu 😊
Jedziemy dzisiaj na 5 dni z psiakiem nad morze Jestem ciekawa jak zareaguje na morze, bo ogólnie to trochę boi się wody
Kocham Kraków i jego klimat Byliśmy już kilka razy, wszystko zwiedziliśmy, ale i tak lubimy tam wracać
To od tego czasu wiele się zmieniło i masz trochę do nadrobienia. Do odkrycia sporo fajnych rzeczy. 😊
Ja byłam jeszcze kilkanaście razy z kuzynką, potem w szkole, z siostrą na wycieczce a potem jeszcze parę razy także jestem na bieżąco 😊.
ja byłam więcej razy jak byłam dzieciakiem, bo moi dziadkowie mieszkali w Krakowie, ale od tego czasu to w ogóle nie byłam praktycznie i tak naprawdę to Kraków niewiele pamiętam z dzieciństwa
To ja już byłam kilka razy i już wszystko widziałam. Dawid dawno był to się wybraliśmy pociągiem rano i od 7:30 byliśmy już w Krakowie. Prawie żadnych turystów i pustki 😁.
też mi się udało latem wyskoczyć podczas pobytu w PL do Krakowa, ale czuję niedosyt na pewno wrócę na kilka dni
Wczoraj spędziłam pół dnia w Krakowie i na spokojnie zwiedziliśmy sobie najważniejsze punkty 😊.
Kupiłam drożdże piekarskie i upiekłam chleb wyszedł pycha, będę sobie sama piec pieczywo, jest naprawdę dużo lepsze
Miałam dziś bardzo produktywny dzień. Z listy zadań do zrobienia zostało mi tylko sprzątanie łazienki co zrobię jutro. Wyszłam z prania, odświeżyłam już swetry, mam wysprzątane mieszkanko i załatwione większość spraw.
Jutro sprzątanie łazienki i pełny chilli. W czwartek załatwię resztę spraw, a w weekend może pojadę na grzyby 🩷.