Jestem szczęśliwa bo..
Strona 161 / 1665
Ja wiem, że to tradycja, ale cieszę się, że nie zostałam niczym oblana 😁 dziś na spokojnie
Ja was pobije, moja teściowa niewiele może zjeść przez to, że przeszła nowotwór jelita. A i tak robi tyle, jakbyśmy mieli być u niej przez tydzień. Moja wypowiedź powinna być w kulturalnym narzekaniu, bo jest to bardzo uciążliwe - słuchać za każdym razem: po co ja się tyle narobiłam jak nic jeść nie chcecie? 🙃
Też tak macie??
Moja mama tak nie odwala
Moja mama widzi, że robię zdjęcie plecaka i pyta się czy będę go sprzedawała, ja mówię, że nie, a ona: "aa to robisz zdjęcie na DressClub"? 😂😂
Wróciłam do domu najedzona i zadowolona. Pozostało tylko oglądać mecz i odpoczywać.
Na śniadanie wpadła siostra z rodzinką, przejechaliśmy się na chwilę nad jezioro gdzie jeździliśmy kiedyś rowerami, potem zabraliśmy dzieciaki na boisko i płac zabaw, a ja porwałam jeszcze chrześniaka na mały spacer, żeby spędził trochę czasu bez brata. Teraz korzystając z pogody wstawiłam pranie, i do końca dnia planuję nic nie robić i odpoczywać.
Do tego zrobiłam pycha ciasto nasączane wiśniówką, do kremu dałam też wiśnie z alkoholu ❤️
W końcu od niewiadomo jak długiego czasu zupełnie się wyspałam. Spałam ponad 11h, ale widocznie było mi to potrzebne bo nic mnie nie boli. Extra 😍
Zostało mi tylko pokroić warzywa na sałatkę i wszystko na dziś skończone. Nie wiem tylko jeszcze co jutro założę.
Prawie cały dzień spędziłam na dworze,bo taką piękna była pogoda.Jutro wyciągam meble ogrodowe ❤️
No moja mama do tej pory miała podobnie, ale przestaje mieć na to siłę. Zwłaszcza że zazwyczaj jest to gotowanie na 15 osób 😉
Szkoda, że moja teściowa nie ma takiego podejścia. Pewnie od wczoraj bez przerwy stoi w kuchni. Będzie nas razem tylko 5 osób, a jedzenia jak dla wojska.