Jestem szczęśliwa bo..
Strona 1350 / 1652
My z dziewczynami z pracy dzisiaj tez zamawialiśmy i zrobiłyśmy zamówienie na ponad 400 złotych ale z kodem babasierzuca niektóre rzeczy wychodziły naprawdę tanio i aż zal nie zamawiać
Kilka bloków jest obok siebie, były wybudowane dla wojska. Pod wszystkimi są korytarze podziemne i duże komórki lokatorskie, wielkości pokoi. No i prawie wszystkie bloki są ze sobą połączone korytarzem podziemnym - oprócz tego, w którym chcemy kupić mieszkanie 🫣
O, jak miło 😍 Przy pracy na dwóch etatach dopiero teraz po prawie tygodniu urlopu zaczynam sobie przypominać, jak się nazywam. 😂 Oby tak było, bo Pan w banku twierdził, ze w sierpniu skoro mam wypłatę z góry to będzie moj dwunasty miesiąc dochodów z wynagrodzenia i będę mieć pełna zdolność (jestem dodatkowym kredytobiorca), a jak mu wysłaliśmy konkretna nieruchomość i tym państwu zależy na tym, żeby ogarnac wszystko w wakacje, a on mi mówi, ze w sierpniu nie może w systemie wpisać z sierpnia dochodu. To po co tak czarował 🙄🙄🙄 Czekamy na odzew znowuz od właścicieli, czy poczekają… wiec znowu stres, a już bylismy i złożyliśmy wniosek w innym banku w kwietniu, na inne mieszkanie, ale pośredniczka tak zamotala, ze we wniosku wpisała rzeczy niezgodne z prawda, na co się nie zgodziliśmy… dlatego z powodu tej łaski bankowej, która widocznie nie chcieli nas obdarzyć, zdecydowaliśmy się czekać na moja pełna zdolność w naszym banku, bo tak było postanowione, w sierpniu możemy składać wniosek… a jednak nie.
Moje dziecko z rana troszeczkę pospało i miałam czas na DC i troszeczkę Nadrobiłam z chmurkami
Dostałam staż 🥰
Szczerze mówiąc tak się denerwuje dzisiejsza wizyta u gastrologa, że poszłam na ta rozmowę tak o… bez nadziei.. (chyba już na tylu byłam w ostatnim czasie że się przyzwyczaiłam że nikt mnie nie chce i później są tylko rozczarowania i dołowanie się…) i się w końcu udało. ♥️
A co zabawne… jak wyszłam to dostałam telefon z zaproszeniem na kolejna rozmowę, i jeszcze jak włączyłam internet to zobaczyłam powiadomienie z zaproszeniem na kolejną rozmowę.
Jak Pani przez telefon zapraszała mnie na rozmowę to nie wiedziałam co powiedzieć, bo tam była umowa o prace na 3/4 etatu… a tu jednak staż.. chociaż tam tylko rozmowa, więc chyba dobrze zrobiłam że podziękowałam i powiedziałam że już nie jestem zainteresowana.
Trzeba bylo pójść na rozmowę - dobrze jest zbierać takie doświadczenie. Gratulacje stażu
Nie dość, że zamówiłam sobie przepyszny obiadek do pracy to właśnie zamówiłam jeszcze klapki sobie i córce takie same ❤️.
Przy załatwianiu kredytu na mieszkanie, które się mega podoba to zawsze jest nerwówka i stres pamiętam jak jechałam na nocke, siedziałam w aucie na parkingu i wyłam, bo się okazało, że jest jakiś problem z dokumentami złożonymi w banku a dzień wcześniej płakałam u mamy, że jestem przerażona takim kredytem (miałam 26 lat i to wszystko było takie... obarczone obowiązkiem). U nas była pośredniczka, która nam powiedziała, że dostaniemy klucze dokładnie 30.03, a właścicielowi, że zgadzamy się poczekać aż on skończy swój remont w nowym mieszkaniu i zgadzamy się na przekazanie kluczy 30.04. Wyszło to dopiero u notariuszki i myślałam, że oszaleję, bo żadne z nas nie ustępowało, ten właściciel potem chodził po naszym mieście i gadał, że go z domu wyrzuciliśmy, miał czelność nachodzić moją mamę (adres mojego zameldowania miał na umowie przedwstępnej i wbił normalnie do moich rodziców na chatę) i mówić jej, że to nie po ludzku wyrzucać go z mieszkania, że nie taka była umowa 🙄
A z takich śmieszków to nigdy nie zapomnę doradcy kredytowego siedzącego w naszym wynajmowanym wtedy mieszkaniu, rozmawialiśmy o pięcioletniej stałej stopie procentowej i on zażartował "nie wiem, co by musiało się stać, żeby raty kredytów drastycznie poszły w górę, chyba wojna w Europie, ale gdzie w dzisiejszych czasach wojna gdzieś tutaj u nas" - niefajnie się to teraz zestarzało, jak taki chamski mem.
Jestem szczęśliwa, że Pani gastrolog okazała się być super kobietą, poświęciła mi dwa razy więcej czasu niż planowa wizyta, porozmawiała, zbadała, uspokoiła w temacie sterydów, mimo że muszę je brać, a bardzo chciałam tego uniknąć. Kolejna kolonoskopia dopiero za 6 miesięcy.
Dziś się tyle wydarzyło, w sumie nic złego, wręcz przeciwnie, ale z tych emocji że się bałam, wróciłam i po prostu usiadłam i płacze, bo zeszło to wszystko..
Jeżu… No ja mam teraz dokładnie tyle lat co Ty mialas wtedy, jestem w mojej pierwszej pracy i nie mam umowy na stałe, a moj bank chce mieć 12 miesięcy dochodu z wynagrodzenia, wiec i tak pełna zdolność osiągnę dopiero we wrześniu jak się okazało. Normalnie jeśli chodził finanse to moglibyśmy wziąć w sumie prawie dwa razy większy kredyt - odjąć spłacane raty za samochód mojego chłopa, ale co to jest 750 zł.
Dla naszego sprzedającego tez umowa słowna jest ważna, ale co do Was powiedzieć ze trochę niefajnie wyszło to grube niedopowiedzenie. Te pośredniczki co do kupna to w ogóle jakies dziwne, jedno oglądałam już z pośredniczka i usłyszałam jedno, a potem moj rozmawiał z druga z tej samej agencji i zupełnie inna rozmowa, oczywiście chciała podpisać umowę, ze mamy jej zapłacić za wysłanie linków do mieszkań dostępnych w ich ofercie (na stronie internetowej ogólnodostępnej ) My tamto poprzednie mieszkanie chcieliśmy kupić spółdzielcze, właściciel mega zaangażowany, w trakcie remontu dla nowego właściciela, pytał nas się co jak zrobić… ale nas pośredniczka korexytowa z kolei wymiotła, zaznaczając we wniosku ze bierzemy wszystkie produkty bankowe, a my stanowczo odmówiliśmy. Dopiero jak dostaliśmy z banku już ten formularz to było właśnie tam wyszczególnione. Facet tak nam ufał, ze wypełnił druk bankowy zbywcy i nie wypisał kwoty zaliczki (nie chciał na razie) i dał nam ten papier ze swoimi danymi i podpisem… gdyby trafił na walniętych, to by mu wpisali 50 tysięcy zaliczki i kto udowodni, ze nie dostał. My zrezygnowaliśmy i drudzy sie zainteresowali, po 2 miesiącach wrocilo na OLX 10 tysięcy droższe…
Słabo się dziś czuję, więc mój facet zrobił pyszny obiad i przynosi mi ciastka. Te nowe od Eti są pycha.