Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1265 / 2904

domkapodomka
domkapodomka
6.78k5 lat temu
Monarea • 5 lat temu
Moja mama ogląda Krainę Lodu a to jest dla mnie najgorsza bajka i chce mi się rzygać xD -.- ja nie wiem co ludzie w tym widzą, jakby rozumiem dzieci.. ok..

Syll • 5 lat temu
Ja tam ją lubię :) Nie żeby jakoś specjalnie szaleć za nią, ale podobała mi się nawet. Choć generalnie nie lubię bajek, wolę thrillery i komedie.

Monarea • 5 lat temu
Niektóre bajki są super naprawdę. Ale ta jakoś wzbudza we mnie odrazę xD nie wiem dlaczego xD

domkapodomka • 5 lat temu
Ja z tych nowych lubię Vaianę, ale nie wiem czy ona jest disneyowska :D krainy lodu nie oglądałam, ale za to zamierzam sobie niedługo przypomnieć poraz setny Króla Lwa i Małą Syrenkę :serce:

Monarea • 5 lat temu
Małej Syrenki też nie trawię xD ona zawsze zabiera miejsce mojej ulubionej Śpiącej Królewnie która była tylko 11 minut na ekranie a bajka miała być o niej xD to się nazywa cudowne życie

Nieznany profil • 5 lat temu
Ja za to uwielbiam Meride Waleczną ❤ , a odkąd obejrzałam Dawno dawno temu to inaczej patrzę na wszystkie postacie z bajek 😁.

domkapodomka • 5 lat temu
Kiedyś miałam się wziąć za ten serial i zapomniałam xD

Nieznany profil • 5 lat temu
@domkapodomka Plecam ją byłam nim zachwycona jak świetnie połączyli bajkę z obecnymi czasami. Jedna seria z Piotrusiem Panem mi się tylko nie podobała reszta była super 🙂.

Jak jest na netflixie to możliwe, że niedługo sobie zacznę, bo wszystkie swoje seriale pokończyłam, albo czekam na premierę.

Kaamaa
Nieznany profil
2.65k5 lat temu
Monarea • 5 lat temu
Moja mama ogląda Krainę Lodu a to jest dla mnie najgorsza bajka i chce mi się rzygać xD -.- ja nie wiem co ludzie w tym widzą, jakby rozumiem dzieci.. ok..

Syll • 5 lat temu
Ja tam ją lubię :) Nie żeby jakoś specjalnie szaleć za nią, ale podobała mi się nawet. Choć generalnie nie lubię bajek, wolę thrillery i komedie.

Monarea • 5 lat temu
Niektóre bajki są super naprawdę. Ale ta jakoś wzbudza we mnie odrazę xD nie wiem dlaczego xD

domkapodomka • 5 lat temu
Ja z tych nowych lubię Vaianę, ale nie wiem czy ona jest disneyowska :D krainy lodu nie oglądałam, ale za to zamierzam sobie niedługo przypomnieć poraz setny Króla Lwa i Małą Syrenkę :serce:

Monarea • 5 lat temu
Małej Syrenki też nie trawię xD ona zawsze zabiera miejsce mojej ulubionej Śpiącej Królewnie która była tylko 11 minut na ekranie a bajka miała być o niej xD to się nazywa cudowne życie

Nieznany profil • 5 lat temu
Ja za to uwielbiam Meride Waleczną ❤ , a odkąd obejrzałam Dawno dawno temu to inaczej patrzę na wszystkie postacie z bajek 😁.

domkapodomka • 5 lat temu
Kiedyś miałam się wziąć za ten serial i zapomniałam xD

Nieznany profil • 5 lat temu
@domkapodomka Plecam ją byłam nim zachwycona jak świetnie połączyli bajkę z obecnymi czasami. Jedna seria z Piotrusiem Panem mi się tylko nie podobała reszta była super 🙂.

domkapodomka • 5 lat temu
Jak jest na netflixie to możliwe, że niedługo sobie zacznę, bo wszystkie swoje seriale pokończyłam, albo czekam na premierę.

Ostatnio jeszcze był 🙂.

Karolinnaa
Karolinnaa
15.21k5 lat temu
Monarea • 5 lat temu
Moja mama ogląda Krainę Lodu a to jest dla mnie najgorsza bajka i chce mi się rzygać xD -.- ja nie wiem co ludzie w tym widzą, jakby rozumiem dzieci.. ok..

Syll • 5 lat temu
Ja tam ją lubię :) Nie żeby jakoś specjalnie szaleć za nią, ale podobała mi się nawet. Choć generalnie nie lubię bajek, wolę thrillery i komedie.

Monarea • 5 lat temu
Niektóre bajki są super naprawdę. Ale ta jakoś wzbudza we mnie odrazę xD nie wiem dlaczego xD

domkapodomka • 5 lat temu
Ja z tych nowych lubię Vaianę, ale nie wiem czy ona jest disneyowska :D krainy lodu nie oglądałam, ale za to zamierzam sobie niedługo przypomnieć poraz setny Króla Lwa i Małą Syrenkę :serce:

Ja z moim R w Walentynki oglądaliśmy wszystkie części Króla Lwa ❤️❤️

mysweet
Nieznany profil
7.46k5 lat temu

Mam ostatnio bardzo intensywny czas praca, studia, praktyki, magisterka i sesja Doszłam do takiego punktu, że funkcjonuję bez obeznania, jaki dzisiaj jest dzień Odliczam do końca studiów. A niech mi ktoś powie, że studenci niestacjonarni mają łatwiej...

domkapodomka
domkapodomka
6.78k5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Mam ostatnio bardzo intensywny czas praca, studia, praktyki, magisterka i sesja x_x Doszłam do takiego punktu, że funkcjonuję bez obeznania, jaki dzisiaj jest dzień xD Odliczam do końca studiów. A niech mi ktoś powie, że studenci niestacjonarni mają łatwiej... :diabel:

Ja miałam taki stuczeń i połowę lutego. 05.02 miałam szkolenie i trzeba było wpisać się na listę z datą. I ja wzięłam kartkę i zupełnie serio "a który dzisiaj, 7 czy 8 luty?"

kngslk
kngslk
9.54k5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Mam ostatnio bardzo intensywny czas praca, studia, praktyki, magisterka i sesja x_x Doszłam do takiego punktu, że funkcjonuję bez obeznania, jaki dzisiaj jest dzień xD Odliczam do końca studiów. A niech mi ktoś powie, że studenci niestacjonarni mają łatwiej... :diabel:

ja nigdy nie uważałam, że niestacjonarni mają łatwiej nie potrafię sobie wyobrazić przyswajania takiej ilości informacji i przerabiania takiej ilości zajęć w weekendy. ja czasem po dniu dłuższych zajęć siadałam psychicznie i na ostatnich godzinach się wyłączałam i nic z nich potem nie wiedziałam

mysweet
Nieznany profil
7.46k5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Mam ostatnio bardzo intensywny czas praca, studia, praktyki, magisterka i sesja x_x Doszłam do takiego punktu, że funkcjonuję bez obeznania, jaki dzisiaj jest dzień xD Odliczam do końca studiów. A niech mi ktoś powie, że studenci niestacjonarni mają łatwiej... :diabel:

domkapodomka • 5 lat temu
Ja miałam taki stuczeń i połowę lutego. 05.02 miałam szkolenie i trzeba było wpisać się na listę z datą. I ja wzięłam kartkę i zupełnie serio "a który dzisiaj, 7 czy 8 luty?" :D

@domkapodomka Ja funkcjonuję tak mniej więcej od grudnia, bo u mnie nie ma określonego czasu na sesję - z reguły jak kończy się przedmiot, to również jest z tego egzamin, czyli tak naprawdę zaliczenia mam od grudnia do marca

mysweet
Nieznany profil
7.46k5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Mam ostatnio bardzo intensywny czas praca, studia, praktyki, magisterka i sesja x_x Doszłam do takiego punktu, że funkcjonuję bez obeznania, jaki dzisiaj jest dzień xD Odliczam do końca studiów. A niech mi ktoś powie, że studenci niestacjonarni mają łatwiej... :diabel:

kngslk • 5 lat temu
ja nigdy nie uważałam, że niestacjonarni mają łatwiej :D nie potrafię sobie wyobrazić przyswajania takiej ilości informacji i przerabiania takiej ilości zajęć w weekendy. ja czasem po dniu dłuższych zajęć siadałam psychicznie i na ostatnich godzinach się wyłączałam i nic z nich potem nie wiedziałam :P

A weź... Jak my mamy zajęcia po 12 godzin i tylko 5 minutowe przerwy, to ja połowy zajęć nie pamiętam jak nie więcej... Tego nie da się tak opanować, wszystko muszę robić w tygodniu po pracy

kngslk
kngslk
9.54k5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Mam ostatnio bardzo intensywny czas praca, studia, praktyki, magisterka i sesja x_x Doszłam do takiego punktu, że funkcjonuję bez obeznania, jaki dzisiaj jest dzień xD Odliczam do końca studiów. A niech mi ktoś powie, że studenci niestacjonarni mają łatwiej... :diabel:

kngslk • 5 lat temu
ja nigdy nie uważałam, że niestacjonarni mają łatwiej :D nie potrafię sobie wyobrazić przyswajania takiej ilości informacji i przerabiania takiej ilości zajęć w weekendy. ja czasem po dniu dłuższych zajęć siadałam psychicznie i na ostatnich godzinach się wyłączałam i nic z nich potem nie wiedziałam :P

Nieznany profil • 5 lat temu
A weź... Jak my mamy zajęcia po 12 godzin i tylko 5 minutowe przerwy, to ja połowy zajęć nie pamiętam jak nie więcej... Tego nie da się tak opanować, wszystko muszę robić w tygodniu po pracy :(

no to brzmi jak koszmar i większość rzeczy pewnie i tak trzeba przerabiać samemu

domkapodomka
domkapodomka
6.78k5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Mam ostatnio bardzo intensywny czas praca, studia, praktyki, magisterka i sesja x_x Doszłam do takiego punktu, że funkcjonuję bez obeznania, jaki dzisiaj jest dzień xD Odliczam do końca studiów. A niech mi ktoś powie, że studenci niestacjonarni mają łatwiej... :diabel:

domkapodomka • 5 lat temu
Ja miałam taki stuczeń i połowę lutego. 05.02 miałam szkolenie i trzeba było wpisać się na listę z datą. I ja wzięłam kartkę i zupełnie serio "a który dzisiaj, 7 czy 8 luty?" :D

Nieznany profil • 5 lat temu
@domkapodomka Ja funkcjonuję tak mniej więcej od grudnia, bo u mnie nie ma określonego czasu na sesję - z reguły jak kończy się przedmiot, to również jest z tego egzamin, czyli tak naprawdę zaliczenia mam od grudnia do marca :(

To jeszcze tylko troszkę!

kngslk
kngslk
9.54k5 lat temu

ale mam dzisiaj ciężki dzień rano zaczęłam produktywnie, a teraz leżę w łóżku i się nie mogę podnieść chyba sobie odpuszczę i pocziluję

NowWhat
NowWhat
7.92k5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Mam ostatnio bardzo intensywny czas praca, studia, praktyki, magisterka i sesja x_x Doszłam do takiego punktu, że funkcjonuję bez obeznania, jaki dzisiaj jest dzień xD Odliczam do końca studiów. A niech mi ktoś powie, że studenci niestacjonarni mają łatwiej... :diabel:

kngslk • 5 lat temu
ja nigdy nie uważałam, że niestacjonarni mają łatwiej :D nie potrafię sobie wyobrazić przyswajania takiej ilości informacji i przerabiania takiej ilości zajęć w weekendy. ja czasem po dniu dłuższych zajęć siadałam psychicznie i na ostatnich godzinach się wyłączałam i nic z nich potem nie wiedziałam :P

Nieznany profil • 5 lat temu
A weź... Jak my mamy zajęcia po 12 godzin i tylko 5 minutowe przerwy, to ja połowy zajęć nie pamiętam jak nie więcej... Tego nie da się tak opanować, wszystko muszę robić w tygodniu po pracy :(

U mnie wygląda to identycznie, teraz piszę licencjat i powiem Ci że mega ciężko mi się zebrać po pracy żeby jeszcze kilka godzin spędzić przy kompie i pisać pracę

Szeptucha
Szeptucha
8.81k5 lat temu

Dziś nic mi nie wychodzi mam jakiś zły dzień

mysweet
Nieznany profil
7.46k5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Mam ostatnio bardzo intensywny czas praca, studia, praktyki, magisterka i sesja x_x Doszłam do takiego punktu, że funkcjonuję bez obeznania, jaki dzisiaj jest dzień xD Odliczam do końca studiów. A niech mi ktoś powie, że studenci niestacjonarni mają łatwiej... :diabel:

kngslk • 5 lat temu
ja nigdy nie uważałam, że niestacjonarni mają łatwiej :D nie potrafię sobie wyobrazić przyswajania takiej ilości informacji i przerabiania takiej ilości zajęć w weekendy. ja czasem po dniu dłuższych zajęć siadałam psychicznie i na ostatnich godzinach się wyłączałam i nic z nich potem nie wiedziałam :P

Nieznany profil • 5 lat temu
A weź... Jak my mamy zajęcia po 12 godzin i tylko 5 minutowe przerwy, to ja połowy zajęć nie pamiętam jak nie więcej... Tego nie da się tak opanować, wszystko muszę robić w tygodniu po pracy :(

kngslk • 5 lat temu
no to brzmi jak koszmar i większość rzeczy pewnie i tak trzeba przerabiać samemu :(

No dokładnie

mysweet
Nieznany profil
7.46k5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Mam ostatnio bardzo intensywny czas praca, studia, praktyki, magisterka i sesja x_x Doszłam do takiego punktu, że funkcjonuję bez obeznania, jaki dzisiaj jest dzień xD Odliczam do końca studiów. A niech mi ktoś powie, że studenci niestacjonarni mają łatwiej... :diabel:

domkapodomka • 5 lat temu
Ja miałam taki stuczeń i połowę lutego. 05.02 miałam szkolenie i trzeba było wpisać się na listę z datą. I ja wzięłam kartkę i zupełnie serio "a który dzisiaj, 7 czy 8 luty?" :D

Nieznany profil • 5 lat temu
@domkapodomka Ja funkcjonuję tak mniej więcej od grudnia, bo u mnie nie ma określonego czasu na sesję - z reguły jak kończy się przedmiot, to również jest z tego egzamin, czyli tak naprawdę zaliczenia mam od grudnia do marca :(

domkapodomka • 5 lat temu
To jeszcze tylko troszkę! :serce:

Tylko to mnie pociesza

mysweet
Nieznany profil
7.46k5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Mam ostatnio bardzo intensywny czas praca, studia, praktyki, magisterka i sesja x_x Doszłam do takiego punktu, że funkcjonuję bez obeznania, jaki dzisiaj jest dzień xD Odliczam do końca studiów. A niech mi ktoś powie, że studenci niestacjonarni mają łatwiej... :diabel:

kngslk • 5 lat temu
ja nigdy nie uważałam, że niestacjonarni mają łatwiej :D nie potrafię sobie wyobrazić przyswajania takiej ilości informacji i przerabiania takiej ilości zajęć w weekendy. ja czasem po dniu dłuższych zajęć siadałam psychicznie i na ostatnich godzinach się wyłączałam i nic z nich potem nie wiedziałam :P

Nieznany profil • 5 lat temu
A weź... Jak my mamy zajęcia po 12 godzin i tylko 5 minutowe przerwy, to ja połowy zajęć nie pamiętam jak nie więcej... Tego nie da się tak opanować, wszystko muszę robić w tygodniu po pracy :(

NowWhat • 5 lat temu
U mnie wygląda to identycznie, teraz piszę licencjat i powiem Ci że mega ciężko mi się zebrać po pracy żeby jeszcze kilka godzin spędzić przy kompie i pisać pracę x_x

Mam tak samo Już po prostu człowiek nie ma sił patrzeć na ten ekran.

domkapodomka
domkapodomka
6.78k5 lat temu

Chyba mnie złapał zastój czytelniczy - kolejny rok z rzędu w lutym

hangled
hangled
4.29k5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
Chyba mnie złapał zastój czytelniczy - kolejny rok z rzędu w lutym :?

U mnie to samo, jak w styczniu szło super to teraz (mimo urlopu) mam przeczytane dopiero dwie książki

frambuesa
frambuesa
11.65k5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
Chyba mnie złapał zastój czytelniczy - kolejny rok z rzędu w lutym :?

hangled • 5 lat temu
U mnie to samo, jak w styczniu szło super to teraz (mimo urlopu) mam przeczytane dopiero dwie książki :(

To ja sie odbijam od dna 😁😁

hangled
hangled
4.29k5 lat temu

Trochę po północy, a u nas w mieszkaniu po raz kolejny rozlega się alarm 🙃

1 1264 1265 1266 2904
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.