Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 106 / 2920
Nie mogę przeboleć, że nie ma tej atmosfery co kiedyś na DC, nikomu nic się nie chce, Kiedyś chmurka potrafiła mieć 100 kryształków w ciągu dnia, a teraz ledwie kilkanaście Szkoda, że tak się porobiło Staram się dużo kryształkować i komentować, bo mam nadzieję, że to wszystko wróci, ale chyba to płonna nadzieja
Nic mi się od pół roku nie sprzedało na Vinted 🙄 nie wiem czy nie mam nic interesującego, czy to fakt, że mieszkam za granicą i wysyłka jakaś droga wychodzi a tutaj nie jest to aż tak popularne...
Na Domestica jest mnóstwo ciekawych kursów 😅 sama jakbym nic nie mogła robić to właśnie bym je nadrabiała... Bo mam ich wykupionych chyba z 500...
Współczuję bardzo 😔 trzymaj się i wracaj szybko do zdrowia 😘 a zajęcie? Hmm może jakiś fajny kurs internetowy?
niestety nie mogę się pochylać i zbytnio ruszać głową :'( masakra, poki co nadrabiam filmy, dzięki wielkie za propozycje mimo wszystko ❤️
Złamałam obojczyk, prawy, będąc praworęczna... To moje pierwsze złamanie, tak boli i nic nie mogę robić. 🥹🥲 Jakie zajęcia polecacie żeby się jakoś zająć, bo będę bezwładna przez 6 tygodni 🫠🤕
Ja jeden jedyny raz kupilam sukienkę z Shein. Pierwsze pranie i totalnie rozpieprzyły się frędzle, pomimo prania w worku 🤡
Kupiłam sobie na Shein klocki, wczoraj próbowałam ułożyć i instrukcja jest tak nie jasna, w dodatku mam wrażenie, że nic tam do siebie nie pasuje 🤣
Noc jakoś przeszła, ale bez poprawy. Gorzej, że dziś kumpel robi trzydziestkę, a dodatkowo w związku z tym mamy od wczoraj do jutra gościa w domu. Dobrze, że chłop chociaż trochę ogarnia 😉
O 22 przed pójściem spać obżarłam się... Teraz jest 1 w nocy a ja obudziłam się z mdłościami. Jest mi niedobrze 😞
Kupiłam sobie zestaw do irygacji zatok. Wszystko fajnie, tylko podczas zabiegu nic mi drugą stroną nie wypływa...
Babeczka na vinted poprosiła o dwutygodniowe przedłużenie czasu wysyłki, na co się zgodziłam, po czym i tak nie wysłala w terminie. Oczywiście nie napisała ani słowa na ten temat.
Wczoraj skończyłam brać antybiotyk, już od kilku dni czułam się dobrze.
Dziś od nowa bolą mnie zatoki 😭😭
Drugi dzień z rzędu nie działa nam program księgowy ani mail. Już godzinę siedzimy bezczynnie, przed nami jeszcze 7...
Oczywiście kierownictwo nie wpadnie na pomysł, żeby puścić nas na zdalną z laptopami...
Chyba niepotrzebnie zjadłam jabłko przed snem, tak mnie bolał w nocy brzuch że myślałam że nie wytrzymam
Wiem, że mam dobrą pracę ale ostatnio dopadł mnie straszny kryzys, ciągle brak mi motywacji i mam wrażenie jakbym się marnowała
Odkładałam zakupy... Wszelkiego rodzaju. Spozywke, chemię... Wszystko się tak pokończyło, że jestem aż przerażona. Jeszcze przejrzałam swoją szafę, a i do empiku muszę zajść po książki. To będzie straszny dzień latania. Nienawidzę zakupów -.-