Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 918 / 2920
Osobiście miałam duży problem ze żłobkiem 🙈 do państwowego gdzie płaci się mniej młody się nie dostał - był 348 w najlepszym przypadku w kolejce. Zapisałam go jak miał miesiąc.
Te warunki żeby się dostać do publicznego żłobka są na prawdę ciężkie do spełnienia - samotna matka ma pierwszeństwo, to co mam się z mężem rozwieść 🤣
A prywatny żłobek to ponad pół mojej wypłaty 🙄. A jeszcze pierwszy rok jak dziecko łapie odporność to matka tak na prawdę więcej siedzi na zwolnieniu lekarskim, niż pracuje - czego pracodawcy i reszta współpracowników nie rozumie 🥲
A tu jeszcze co chwila szczepienia 🤪
Kiedyś te babcie też dużo szybciej szły na emeryturę mogły się zajmować dziećmi...
Moja mama pracuje jeszcze za granicą, a teściowa miała raka i jeszcze do siebie do końca nie doszła - jak pojadę do lekarza zajmie się wnukiem, ale jak przyjadę po dwóch godzinach to już taka ledwo żyjąca jest 🤪
Mi np. dużo bardziej opłacało się wziąć wychowawcze i męża wysłać za granicę...
Nie wiem jak z przedszkolem 🤔 wydaje mi się, że jest ich więcej.
Ale mi się tam dobrze siedzi w domu 🙈 jakbym miała możliwość to chętnie bym zdalnie pracowała przynajmniej póki małe nie pójdą do szkoły
Cudownie zacząć nowy rok kłótnią pokroju zmiany.. z mamy mam nagle matkę która wciąż jest zła na psa który uszczypał ją. Tosia nawet będąc na tabletkach bała się fajerwerków. Wystarczył większy huk i pies się trząsł. To ona postanowiła jej obciąć pazurki Więc co pies zrobił zaczął uciekać chować się po kątach.
i ta kobieta jest zła na mnie że wzięłam stronę psa, zwierzaka, który nie rozumie co się dzieje.
Pierwszy dzień pracy w tym roku, a ja już jestem wykończona i boli mnie gardło
Powrót do rzeczywistości coś mi nie wychodzi. Jutro do pracy, nie mam nic naszykowane i nic mi się nie chce
Niestety nie odzywam się z ojcami już pare lat,zresztą już wcześniej mi zapowiedzieli że nie będą nianczyc,siostra też pracuje,druga mieszka ponad 30km,a teście jeszcze dalej.
Dokładnie to samo sobie pomyślałam. 6 lat to mnóstwo czasu. Poza tym dziecko się lepiej rozwija w przedszkolu
Rozchorowałam się na dobre, w dodatku non stop jestem zmęczona i śpiąca. Staram się nie spać w ciągu dnia, ale pomimo to nie mogę spać w nocy 🙈
A przedszkole, żłobek?
Szczerze to nie wyobrażam sobie siedzieć 6 lat w domu... ale są różne sytuacje w życiu.
Powodzenia w szukaniu pracy ;]
Nienawidzę świąt ani sylwestra, ponownie będę chodziła tydzień do tyłu. Stanowczo ten czas zabiera zbyt dużo energii -.-
To nie jest tak że nie cieszylabym się że miałabym kolejne,bo dziecko to cud,ale jednak mam w planach wrócić do pracy w tym roku a nie znowu kolejne 6 lat siedzieć w domu