Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

ksanaru

Jako, że kilku osobom spodobał się hejt wątek - podejmujemy próbę numer 2. Proszę o kulturę i nie atakowanie innych. Hejtujmy, ale z rozwagą. Dla tych których poprzedni wątek ominął zostawiam link - https://dresscloud.pl/babble-box/plotki-i-ploteczki-na-dowolne-tematy/10332-hejt-watek&strona=6&j=364327?strona=1. I mam nadzieję, ze tym razem sobie ponarzekamy dłużej.




@Lacrimosa , @sufcia72, @rudamaruda, @naaatka, nie pamiętam kto jeszcze pisał, mam nadzieję , ze dotrzecie .

Alicja95

Mamy trudny czas w pracy, gdyż, ojcowie, mężowie, synowie pracują za granicą naszych koleżanek. Obecnie wrócili, albo będą wracać do kraju, ze względu na nieodpowiedzialność ich wracają do swoich domów. Z tego względu nasze koleżanki muszą iść z nimi na kwarantanne. Jest to łącznie 3 osoby, czwarta dziewczyna się przestraszyła i teraz idzie na 2tygodniową opieke nad dzieckiem. Zostaje nas 5 ludzi na oddziale i mamy się tak obstawić żeby nie zostać samymi sobie na dyżurze. Jedna koleżanka mogła by już w środę wrócić z kwarantanny. Dzisiaj miała mieć badania, ale Pani oddziałowa stwierdziła, że nie ma takiej potrzeby i może spokojnie siedzieć w domu. A my mamy się obstawić, albo będziemy mieszkać w pracy... Jak tu żyć?! :/

arxbella
Venus300 • 3 miesiące temu
Dowiedziałam się dziś ,ze Little big miało wystąpić na Eurowizji w tym roku, i teraz mi serio przykro ,że to się nie odbędzie :[:[:[

Mi też było przykro z tego powodu, tym bardziej że mieli fajną piosenkę na eurowizję

Syll
Venus300 • 3 miesiące temu
Dowiedziałam się dziś ,ze Little big miało wystąpić na Eurowizji w tym roku, i teraz mi serio przykro ,że to się nie odbędzie :[:[:[

Serio mieli być? 😭 Uwielbiam ich piosenki

LadyFlower
Venus300 • 3 miesiące temu
Dowiedziałam się dziś ,ze Little big miało wystąpić na Eurowizji w tym roku, i teraz mi serio przykro ,że to się nie odbędzie :[:[:[

Syll • 3 miesiące temu
Serio mieli być? 😭 Uwielbiam ich piosenki :D

Ja wg nie w temacie...

LadyFlower
Alicja95 • 3 miesiące temu
Mamy trudny czas w pracy, gdyż, ojcowie, mężowie, synowie pracują za granicą naszych koleżanek. Obecnie wrócili, albo będą wracać do kraju, ze względu na nieodpowiedzialność ich wracają do swoich domów. Z tego względu nasze koleżanki muszą iść z nimi na kwarantanne. Jest to łącznie 3 osoby, czwarta dziewczyna się przestraszyła i teraz idzie na 2tygodniową opieke nad dzieckiem. Zostaje nas 5 ludzi na oddziale i mamy się tak obstawić żeby nie zostać samymi sobie na dyżurze. Jedna koleżanka mogła by już w środę wrócić z kwarantanny. Dzisiaj miała mieć badania, ale Pani oddziałowa stwierdziła, że nie ma takiej potrzeby i może spokojnie siedzieć w domu. A my mamy się obstawić, albo będziemy mieszkać w pracy... Jak tu żyć?! :/

@Alicja95 jako kto pracujesz? Nie wygląda to za ciekawie. Współczuję.

Marudziara
Alicja95 • 3 miesiące temu
Mamy trudny czas w pracy, gdyż, ojcowie, mężowie, synowie pracują za granicą naszych koleżanek. Obecnie wrócili, albo będą wracać do kraju, ze względu na nieodpowiedzialność ich wracają do swoich domów. Z tego względu nasze koleżanki muszą iść z nimi na kwarantanne. Jest to łącznie 3 osoby, czwarta dziewczyna się przestraszyła i teraz idzie na 2tygodniową opieke nad dzieckiem. Zostaje nas 5 ludzi na oddziale i mamy się tak obstawić żeby nie zostać samymi sobie na dyżurze. Jedna koleżanka mogła by już w środę wrócić z kwarantanny. Dzisiaj miała mieć badania, ale Pani oddziałowa stwierdziła, że nie ma takiej potrzeby i może spokojnie siedzieć w domu. A my mamy się obstawić, albo będziemy mieszkać w pracy... Jak tu żyć?! :/

LadyFlower • 3 miesiące temu
@Alicja95 jako kto pracujesz? Nie wygląda to za ciekawie. Współczuję.

DPS chyba? Przes*ane...

sailor

Zrobiłam pizze, a nie jestem głodna i nie mam ochoty jeść...
Może ktoś chętny? Pieczarki, zielone oliwki, kukurydza i ser... 🍕

Alicja95
Alicja95 • 3 miesiące temu
Mamy trudny czas w pracy, gdyż, ojcowie, mężowie, synowie pracują za granicą naszych koleżanek. Obecnie wrócili, albo będą wracać do kraju, ze względu na nieodpowiedzialność ich wracają do swoich domów. Z tego względu nasze koleżanki muszą iść z nimi na kwarantanne. Jest to łącznie 3 osoby, czwarta dziewczyna się przestraszyła i teraz idzie na 2tygodniową opieke nad dzieckiem. Zostaje nas 5 ludzi na oddziale i mamy się tak obstawić żeby nie zostać samymi sobie na dyżurze. Jedna koleżanka mogła by już w środę wrócić z kwarantanny. Dzisiaj miała mieć badania, ale Pani oddziałowa stwierdziła, że nie ma takiej potrzeby i może spokojnie siedzieć w domu. A my mamy się obstawić, albo będziemy mieszkać w pracy... Jak tu żyć?! :/

LadyFlower • 3 miesiące temu
@Alicja95 jako kto pracujesz? Nie wygląda to za ciekawie. Współczuję.

Marudziara • 3 miesiące temu
DPS chyba? Przes*ane...

Tak, DPS jako opiekunka.
Może 10 wróci jedna koleżanka, jednak będzie to w dalszym ciągu dwie osoby nas mniej. Jednak mam nadzieję, że przetrwamy to, a oni szybko do nas wrócą.
Najgorzej wygląda sytuacja z jedną kobietą z tej trójki, ponieważ jej syn pracuje na tirach... :/

Dell
Alicja95 • 3 miesiące temu
Mamy trudny czas w pracy, gdyż, ojcowie, mężowie, synowie pracują za granicą naszych koleżanek. Obecnie wrócili, albo będą wracać do kraju, ze względu na nieodpowiedzialność ich wracają do swoich domów. Z tego względu nasze koleżanki muszą iść z nimi na kwarantanne. Jest to łącznie 3 osoby, czwarta dziewczyna się przestraszyła i teraz idzie na 2tygodniową opieke nad dzieckiem. Zostaje nas 5 ludzi na oddziale i mamy się tak obstawić żeby nie zostać samymi sobie na dyżurze. Jedna koleżanka mogła by już w środę wrócić z kwarantanny. Dzisiaj miała mieć badania, ale Pani oddziałowa stwierdziła, że nie ma takiej potrzeby i może spokojnie siedzieć w domu. A my mamy się obstawić, albo będziemy mieszkać w pracy... Jak tu żyć?! :/

U mnie w pracy, nawet na mojej zmianie jest kilka osób, których mężowie/ojcowie pracują w transporcie i ostatnio powracali do domu. Ponieważ transportu kwarantanna nie obowiązuje, chodzą normalnie do pracy... Jedna koleżanka jest na kwarantannie bo jej mama wróciła z zagranicy, natomiast inna, której ojciec robi w transporcie i też teraz wrócił, normalnie chodzi do pracy.

arxbella

Nienawidzę swojej wrażliwości, bo dosłownie na znacznej większości filmów czy bajek ryczę jak bóbr

Alicja95
Alicja95 • 3 miesiące temu
Mamy trudny czas w pracy, gdyż, ojcowie, mężowie, synowie pracują za granicą naszych koleżanek. Obecnie wrócili, albo będą wracać do kraju, ze względu na nieodpowiedzialność ich wracają do swoich domów. Z tego względu nasze koleżanki muszą iść z nimi na kwarantanne. Jest to łącznie 3 osoby, czwarta dziewczyna się przestraszyła i teraz idzie na 2tygodniową opieke nad dzieckiem. Zostaje nas 5 ludzi na oddziale i mamy się tak obstawić żeby nie zostać samymi sobie na dyżurze. Jedna koleżanka mogła by już w środę wrócić z kwarantanny. Dzisiaj miała mieć badania, ale Pani oddziałowa stwierdziła, że nie ma takiej potrzeby i może spokojnie siedzieć w domu. A my mamy się obstawić, albo będziemy mieszkać w pracy... Jak tu żyć?! :/

Dell • 3 miesiące temu
U mnie w pracy, nawet na mojej zmianie jest kilka osób, których mężowie/ojcowie pracują w transporcie i ostatnio powracali do domu. Ponieważ transportu kwarantanna nie obowiązuje, chodzą normalnie do pracy... Jedna koleżanka jest na kwarantannie bo jej mama wróciła z zagranicy, natomiast inna, której ojciec robi w transporcie i też teraz wrócił, normalnie chodzi do pracy.

Pytanie tylko czy Ci kierowcy wracają do domu? Syn tej kobiety wrócił, był tydzień. I teraz też pewnie będzie wracał co jakiś czas.
Pani oddziałowa się boi, że do nas przyjdzie ten wirus, a wtedy będzie zgon za zgonem. Trzeba będzie zamknąć DPS, co za tym idzie dużo ludzi straci pracę, w tym ona sama.

Marudziara
Alicja95 • 3 miesiące temu
Mamy trudny czas w pracy, gdyż, ojcowie, mężowie, synowie pracują za granicą naszych koleżanek. Obecnie wrócili, albo będą wracać do kraju, ze względu na nieodpowiedzialność ich wracają do swoich domów. Z tego względu nasze koleżanki muszą iść z nimi na kwarantanne. Jest to łącznie 3 osoby, czwarta dziewczyna się przestraszyła i teraz idzie na 2tygodniową opieke nad dzieckiem. Zostaje nas 5 ludzi na oddziale i mamy się tak obstawić żeby nie zostać samymi sobie na dyżurze. Jedna koleżanka mogła by już w środę wrócić z kwarantanny. Dzisiaj miała mieć badania, ale Pani oddziałowa stwierdziła, że nie ma takiej potrzeby i może spokojnie siedzieć w domu. A my mamy się obstawić, albo będziemy mieszkać w pracy... Jak tu żyć?! :/

Dell • 3 miesiące temu
U mnie w pracy, nawet na mojej zmianie jest kilka osób, których mężowie/ojcowie pracują w transporcie i ostatnio powracali do domu. Ponieważ transportu kwarantanna nie obowiązuje, chodzą normalnie do pracy... Jedna koleżanka jest na kwarantannie bo jej mama wróciła z zagranicy, natomiast inna, której ojciec robi w transporcie i też teraz wrócił, normalnie chodzi do pracy.

Alicja95 • 3 miesiące temu
Pytanie tylko czy Ci kierowcy wracają do domu? Syn tej kobiety wrócił, był tydzień. I teraz też pewnie będzie wracał co jakiś czas. Pani oddziałowa się boi, że do nas przyjdzie ten wirus, a wtedy będzie zgon za zgonem. Trzeba będzie zamknąć DPS, co za tym idzie dużo ludzi straci pracę, w tym ona sama.

Na Mazowszu w jednym DPS zaraziło się ponad 50 pensjonariuszy i 7 pracowników. :/

Alicja95
Alicja95 • 3 miesiące temu
Mamy trudny czas w pracy, gdyż, ojcowie, mężowie, synowie pracują za granicą naszych koleżanek. Obecnie wrócili, albo będą wracać do kraju, ze względu na nieodpowiedzialność ich wracają do swoich domów. Z tego względu nasze koleżanki muszą iść z nimi na kwarantanne. Jest to łącznie 3 osoby, czwarta dziewczyna się przestraszyła i teraz idzie na 2tygodniową opieke nad dzieckiem. Zostaje nas 5 ludzi na oddziale i mamy się tak obstawić żeby nie zostać samymi sobie na dyżurze. Jedna koleżanka mogła by już w środę wrócić z kwarantanny. Dzisiaj miała mieć badania, ale Pani oddziałowa stwierdziła, że nie ma takiej potrzeby i może spokojnie siedzieć w domu. A my mamy się obstawić, albo będziemy mieszkać w pracy... Jak tu żyć?! :/

Dell • 3 miesiące temu
U mnie w pracy, nawet na mojej zmianie jest kilka osób, których mężowie/ojcowie pracują w transporcie i ostatnio powracali do domu. Ponieważ transportu kwarantanna nie obowiązuje, chodzą normalnie do pracy... Jedna koleżanka jest na kwarantannie bo jej mama wróciła z zagranicy, natomiast inna, której ojciec robi w transporcie i też teraz wrócił, normalnie chodzi do pracy.

Alicja95 • 3 miesiące temu
Pytanie tylko czy Ci kierowcy wracają do domu? Syn tej kobiety wrócił, był tydzień. I teraz też pewnie będzie wracał co jakiś czas. Pani oddziałowa się boi, że do nas przyjdzie ten wirus, a wtedy będzie zgon za zgonem. Trzeba będzie zamknąć DPS, co za tym idzie dużo ludzi straci pracę, w tym ona sama.

Marudziara • 3 miesiące temu
Na Mazowszu w jednym DPS zaraziło się ponad 50 pensjonariuszy i 7 pracowników. :/

Wiemy już o trzech DPS, gdzie jest wirus, dlatego też ta obawa wzrasta, choć to nadal daleko od nas...

rena442

@Alicja95 masz wspaniałą pracę. podziwiam ludzi, którzy czują misję pracy w tego typu ośrodkach .

Marudziara

@Alicja95 Uważaj na siebie!

Alicja95

@rena442 ❤️❤️ kocham swoją pracę, choć jest wymagająca i często nie wdzięczna.
@Marudziara dziękuję Kochana, zdrowia i sił w tak trudnej sytuacji ❤️❤️

OrzechOwa235
arxbella • 3 miesiące temu
Nienawidzę swojej wrażliwości, bo dosłownie na znacznej większości filmów czy bajek ryczę jak bóbr

Ja mam to samo a jak się wczuje to nawet ze szczęścia płacze 😂

arxbella

@OrzechOwa235 Dosłownie, nie ważne czy ze szczęścia czy ze smutku, ale wystarczy sekunda a ja ryczę... dzisiaj oglądałam ze swoim Jurassic Wolrd: Upadłe królestwo i pierwsza scena a ja w ryk, mój już tak brechta ze mnie, a ja dalej ryczę, bo kiedyś dinozaury były jak zwierzątka teraz i wygineły i dużo umarło i na nic jego tłumaczenia i wgl.. Wygineły i koniec, trzeba ryczeć. Kiedyś taka nie byłam, ale od około roku jak jestem ze swoim to się taki płaczek ze mnie zrobił

OrzechOwa235
arxbella • 3 miesiące temu
@OrzechOwa235 Dosłownie, nie ważne czy ze szczęścia czy ze smutku, ale wystarczy sekunda a ja ryczę... dzisiaj oglądałam ze swoim Jurassic Wolrd: Upadłe królestwo i pierwsza scena a ja w ryk, mój już tak brechta ze mnie, a ja dalej ryczę, bo kiedyś dinozaury były jak zwierzątka teraz i wygineły i dużo umarło i na nic jego tłumaczenia i wgl.. Wygineły i koniec, trzeba ryczeć. Kiedyś taka nie byłam, ale od około roku jak jestem ze swoim to się taki płaczek ze mnie zrobił

Mam to samo i mój chłopak też się ciągle z tego śmieję 😂

paoleandra

Jestem totalnie załamana, pół biura u mojego chłopaka dostało wypowiedzenia i to podobno jeszcze nie koniec.. A na dodatek dzwoniła do mnie promotorka poinformować, że obrony prawdopodobnie odbędą się w trybie online, tylko, że ja nie mam zrobionych badań i bez dostania się na uczelnię, gdzie są wszystkie przyrządy tego po prostu nie zrobię. Dzisiaj już totalnie opadłam z sił, zwinę się chyb w kłębek i zacznę płakać.

albo założ konto i udzielaj się na forum.