Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 673 / 2920
Mi się normalnie napełnia, żadnej różnicy w porównaniu z np. dwoma miesiącami temu. Zrobiłam właśnie eksperyment i pochodziłam po stronie bez rozdawania krysi, bez komentarzy, ani oglądania wideo i stówka wpadła w około 2 godziny.
Nie moja pierwsza sprawa z datami sądowymi, wszystko rodzinne żeby nikt nie pomyślał, za ja to jakiś kryminalista 🤣. No nic. Napisałam odpowiedź i ją wyśle. Tu ratuje mnie pieczątka poczty 🙂
Ja pije dużo herbat ziołowych by ten sen mieć lepszy. Nie wiem co się ostatnio dzieje…
U mnie jest to samo, od tygodnia jestem tak zestresowana, że biorę tabletki na sen, inaczej bym nawet nie zasnęła 🙈
Ja tylko po koleżeńsku - jakby co to terminy sądowe liczy się z uwzględnieniem niedziel i sobot, nie pomija się ich w liczeniu. To częsty błąd i potem są problemy, jak się źle policzy.
Czuje, że ostatnio żyje w jakieś serii negatywnych zdarzeń. Jak nie problemy w pracy to prywatnie.
Nie wytrzymam ! Byłam dziś u prawnika mojego ojca, bo podał mnie o zachowek i co ? Prawnika nie ma w mieście do poniedziałku, w poniedziałek mija mi termin 14 dni i jestem w czarnej D*** . Nie chce iść do sądu ale najprawdopodobniej się tak skończy. Łaskawie wzięli ode mnie numer telefonu ale odnoszę wrażenie, że nie trafi w ręce adwokata
Wkurza mnie to, że nie mam swojego kompletu kluczy do biura i jak nie ma osoby, która otwiera wcześniej to muszę czekać prawie pół godziny aż się pojawi Pani wiecznie spóźniona i mi otworzy... Nadzór czynny jest od 7:30, ona przychodzi o 8... 🙄
Jak mi się nie chce 😐 jestem cały dzień w pracy, mam wolne jutro, a później piątek i sobota do pracy 😞
Jejku ostatnio każdy tak narzeka na ten barometr… ciekawe co się z nim dzieje. Ja nie mam ostatnio totalnie czasu na DC to nawet tego nie zauważyłam
Ten barometr to porażka... Zaliczyło mi tylko 30% za chmurkę którą dodałam a spędziłam tu trochę czasu dziś 😑
Tak takie rady są najlepsze, albo rady teściowej sprzed 30 lat, a teraz jest inne podejście i dużo rzeczy się robi też inaczej...
Niech każdy wychowuje swoje dzieci jak chce
Jakiś wątek motywacyjny by się przydał. Kiedyś na wiazażu się z dziewczynami motywowałyśmy i robiłyśmy wspólnie wyzwania z YouTube. Fajne to były czasy. Ostatnio stałam się leniwą bułą i jedyna aktywność to codzienne spacery. A przydałoby się jednak coś więcej.
nawet nie wiem kiedy, ale znów mi się przytyło nie za dobrze się z tym czuje, szczególnie że ostatnio wsuwam same gotowce z cateringu, a w ogóle nie mam ochoty na zdrowe gotowanie. czas się wziąć do roboty!
Ja gdyby nie kupony to bym na pewno nie zamawiała. Ceny mają strasznie wysokie. Mała pizza za 40 zł to jakiś żart. No i jeszcze teraz dodatkowo za wysyłkę.