Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 577 / 2920
Dokładnie my naszego owczarka podhalańskiego na początku trzymaliśmy w domu i to była dla niego katorga… Teraz jest na dworze ale ma też do swojej dyspozycji duże pomieszczenie do którego może sobie swobodnie wchodzić. Co dwie godziny chodzimy z nim na spacery, codziennie rano pobiega sobie po ogródku i jest szczęśliwy, widać to po nim ❤️ Mnie też wkurza takie gadanie że pies powinien być w domu, nie każdy tego potrzebuje i chce.
Nie przejmuj się tym co mówią. Jeśli odpowiednio o niego dbacie, regularnie wypuszczacie i dajecie mu dużo uczucia, to na pewno piesek jest szczęśliwy mimo kojca. Zresztą myślę, że gdyby pieskowi coś doskwierało (samotność, krzywda) to byś to już dawno zauważyła.
To na pewno 😄. Dobrze, że jeszcze słoik suszonych prawdziwków mam to nie będę aż tak czekać na następne 😄
U mnie też owczarek i ciele pokazne i przede wszystkim ciężkie. Duży pies i duże klopoty. Zagryza nam kury, jest agresywny, kiedyś jak mnie przewrócił to straciłam przytomność na chwilę. Kobiety usiłowały mi wmówić, że każdego psa kocha się rowno i trzyma w domu, a jak nie to lepiej żebym go oddała, bo on przy mnie cierpi.
Dziękuję bardzo za odpowiedź ❤️
Ja niestety mam podobnie. Idziemy z partnerem na nie za długi spacer, w miarę możliwości wybierając drogę w cieniu, staram się nosić jak najbardziej przewiewne ubrania. A i tak jestem upocona jak . Plus na słońcu od razu zaczynam czuć się słabo.
A kiedyś nawet lubiłam gdy słonko mocniej prażyło...
Ja nie mam dużego psa, poza tym to jest działka, więc pies jest na dworze. Ale moja siostra mieszkająca w bloku trzyma psa w kojcu. A pies jest spory, bo to owczarek belgijski. Na jej miejscu zrobiłabym to samo - ona ma niestety nie za duże mieszkanie, i pies chodzący wolno bez opieki oznaczałby spore szkody. Wiem, że często chodzą z nim na długie spacery, żeby zrekompensować mu te godziny w kojcu i pozwolić się porządnie wybiegać.
Dziewczyny czy trzymacie duże psy w kojcach, w domach czy luzem?
Wiadomo,że potrzebują ruchu i się wypuszcza pobiegać tak czy siak, ale właśnie gdzie trzymacie duże psy?
O mało co nie zostałam dziś zjedzona, za to że trzymamy psa w kojcu A nie w domu. Kobiety zarzuciły mi ,że to jest znęcanie się i powinno mi się go odebrać, ale mniejsza.
Ciekawi mnie ,czy Wy też trzymacie psiaki w kojcach.
Mnie jest ciągle zimno, więc przy 30 stopniach mam optymalną temperaturę. :p
Jak wy to robicie lubiący ciepło - ja siedzę przy wiatraku i pot mi leci od tyłka po całych nogach aż do palców u stóp. Uwielbiam to, że mam ten urlop teraz i nie muszę wychodzić z domu, bo jest mi po prostu słabo mimo picia ogromnej ilości wody... Siedzę z ręcznikiem, który wcześniej zamroziłam mokry...
Na smacznego muszę poczekać do końca października jak będę na urlopie dopiero ale już mam zaklepane suszone grzyby 😄
Wczoraj na Podlaskim Święcie Chleba w Ciechanowcu pękła mi opaska od mi banda. Dobrze, że akurat siedziałam jak to zobaczyłam bo gdybym szła to już bym miała nowy wydatek. Dziwnie się czuję teraz bez tej opaski liczyła mi kroki a ostatnio bardzo tego pilnuję. Nowa dojdzie pewnie dopiero w środę - czwartek.
Jeju, ja nie znam pojęcia za ciepło 30 stopni jest super, chyba że muszę siedzieć w biurze, bo unikam klimy, jak mogę.
Dzisiaj od rana duszno i parno. Klima chodzi odkąd weszłam do biura. Już mi słabo na myśl o wejściu do nagrzanego auta 🙈
Ja mam tez drzewa i całe stado gawronów dookoła bloku, które napierrrr od 3 do 10 🙈
Zaszaleli z grzybami ale dobrze ja mogę je jeść 😄.
Do soboty nie daleko i może wtedy coś z najdziesz jak z kimś pójdziesz 😊
no dokładnie... ja niestety parkuję pod drzewami więc to jest niekończąca sie historia...