Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 45 / 2920
Zmieniłam telefon i co chwilę mi robi kopię zapasową w chmurze 😵💫😵💫😵💫 boje się momentami duplikaty usuwać żeby ich całkiem nie stracić
Wróciłam tutaj po kilku latach i szczerze jestem zawiedziona tym jak bardzo portal się uszczuplił. Jak tu być aktywnym jak w sumie nic nie napędza do tej aktywności..
No i się pochorowałam. Nie wiem o co chodzi, ale byłam na weselu w sobotę. Wczoraj umierałam z bólu brzucha, bo się przejadłam i też zmęczenie ze mnie wychodziło. A dziś podwyższona temperatura i zawroty głowy 😣
Ponownie mam natłok zdjęć na telefonie przeć co zrobił mi się ogromny rozgardiasz. Dodatkowo brak czasu i przemęczenie również swoje robi 😵💫 uwielbiam gdy coś się dzieje, jest dużo do zrobienia, jednak nie nawidzę gdy czuje się zbyt zmęczona aby to wszystko ogarnąć .
Ojej współczuję 🙈 organizacja własnego wesela to duży stres, organizm daje ci chyba znać że to dla niego już za dużo 🙈 trzymam kciuki żeby było już tylko lepiej !
Jazda pociągami z obecnej miejscowości w której mieszkam to loteria. Zawsze z przesiadkami, więc w miarę możliwości staram się wybierać poranne godziny, aby nie było opóźnień. Tymczasem godzina 8 i ja już się zastanawiam, czy wyrobię się między pociągami 😢
Prawie cały weekend przeleżałam w łóżku bo męczył mnie ból brzuch przez okres.. i jakieś mini przeziębienie - kichałam i smarkałam. Wczoraj wieczorem lepiej się już czułam… wykąpałam się, zmieniłam pościel… ubrałam nowe poszewki i jakoś tak dziwnie były zbite te poduszki że nie mogłam się ułożyć; cala spięta się czułam kilka razy się obracałam i układałam… teraz wstałam i chyba mi coś w nocy strzeliło w karku bo ledwo obracam szyją 🤦🏽♀️
Czeka mnie ciężki tydzień… cztery i pół dnia pracy, swoją robota i najważniejsze obowiązki koleżanki co jest na urlopie.. w piątek wyjeżdżamy do innego województwa na wesele, później poprawiny, jeden dzień wolnego kolejnego musiałam wziąć na powrót, i znów do pracy.. nadgonić moje i kilka obowiązków kolejnej koleżanki co idzie na urlop przejdzie na mnie.. w między czasie wieczorami organizujemy swoje wesele.. dziś mamy spotkanie z dekoratorkami.. nadal nie mamy DJ ani zespołu.. nie sądziłam że organizowanie wesela jest tak męczące, terminy są już pozajmowane w większości… umówienie się do makijażystki i fryzjerki to wgl graniczy z cudem bo pierwszeństwo mają pakiety dojazdowe… a jeszcze ile jest ludzi co wciska swoje dobre rady a swoje wesele miało 30 lat temu to już hit….. 🫣🥹
Jaka paskudna pogoda... Szaro, zimno, wieje, kropi deszcz. Czuję się jakby był październik.
Dzięki!
To mój post sprzed roku. 🫣 Aktualnie Młoda je takie porcje jedzenia jak ja hahah
Ale tak, tylko czas nas uratuje
Mój synek prawie 6 miesięcy chodził na rehabilitację i rzadko kiedy nie płakał.. Też mieliśmy ciężki początek z rozszerzaniem diety, nie sądziłam że dziecko może mieć pospinane policzki i problem z jedzeniem miedzy innymi przez to -.- Nie jesteś sama, trzeba to przeczekać
Byłam wczoraj na paintballu ze znajomymi z pracy. Dostałam raz w tył uda, a dzisiaj mam taką śliwę, że to aż podchodzi pod bordowy/ciemnofioletowy kolor i nie mogę usiąść na jednej nodze
Otwieram oczy i słyszę jak sobie porządnie deszcz kapie. Ja Cię kręcę, ja rozumiem że jesień się zbliża ale ona była praktycznie całe lato ...
Jest zimno, od paru dni zaczynam również marznąć w nocy.
Obudziłam się w środku nocy... z zimna. Dosłownie jest mi tak zimno że nie pomaga kołdra. I zaczynam kichać😒 chyba nadchodzi przeziębienie.