Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 267 / 2920
Za tydzień mam obronę pracy magisterskiej i coraz bardziej się stresuję..
Do czwartku temperatura ma wynosić 29-31 stopnia w Niemczech. Masakra, nie znoszę takich upałów 😩
A jak ja kupiłam 50/50 z konkubentem mieszkanie, to własna rodzina powtarza, że to tylko mój facet kupił, ja nic nie mam 😂
Sama pochodzę z małego miasta gdzie wszyscy wszystkich znają 🤪
Moja babcia na jednym osiedlu wymieniała kaloryfery, i moja mama klatkę obok nic nie wiedziała a moja druga babcia z drugiego końca miasta wiedziała 🤣
Moja mama się wyprowadzała. Wyrzucałam jakieś śmieci i słyszę jak dwie babki rozmawiają "No bo słyszałam, że oni tam dom kupili..." Ewidentnie mówiła o mojej mamie 🙃
Wgrałam dziś w pracy zły plik do systemu (robiłam to po raz pierwszy), i przez to dodałam nam 4h pracy, której by nie było, gdybym zrobiła to poprawnie
Serio, bo mojej mamy siostra która jest też sąsiadką, poszła do sądu w sprawie za wysokich tuj. Długa sprawa, w każdym razie przegrała już dwie instancje 😅 i moja mama broniła się, że te tuje chronią jej prywatność; bo zgodnie z prawdą, niestety, ciotka i jej konkubent nękają moją mamę. Sędzia przyznał rację we wszystkim mojej mamie, moja mama dawała zaświadczenie od psychologa i moja babcia chodzi i opowiada, ze ma dowody na to, że mama była w psychiatryku. Nie była, a oni są tak durni, że nie odróżniają psychiatry od psychologa. Sprawa zgłoszona na policję, oni mają przekazać do prokuratury. Mimo że przegrała sprawę, to na wsi opowiada, że wygrała 😂 chorzy ludzie.
Spoko, moja mama chodziła do psychologa, a na wsi jej matka puściła plotę, że mój ojciec zamykał moją mamę w psychiatryku.
Zdecydowanie.. takie uroki mieszkania na wsi niestety 🤷 ale nie przejmuje się tym ani trochę
Wyobraźnia ludzi mnie zadziwia.. właśnie się mnie taki znajomy pyta czy przypadkiem nie spodziewamy się z mężem drugiego dziecka bo ktoś mu mówił, że jestem w ciąży 🤣🤣🤣🤦
To po jakimś czasie swędzi i skóra wokół jest czerwona. Swojego pierwszego kleszcza wyciągałam w wieku 5 lat na zajęciach w przedszkolu kleszcze mnie uwielbiają, nie wiem dlaczego. Komary za to niekoniecznie
Ja nigdy nie miałam kleszcza... pewnie jakbym miała to bym się nawet niezorientowała...
Ostatnio mój znajomy mi opowiadał, że kleszcz afrykański ugryzł jego znajomego, chłop zdrowy w ciągu tygodnia był w stanie krytycznym i zmarł. 🥲
A ja niestety zawsze pracuje na popołudnia 😐 zaczynam najwcześniej o 11.00. marzy mi się praca od rana ale nie znajdę pacjentów na terapię na takie godziny 😔