Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 242 / 2920
Tak to działa, kobitki potrafią sobie dobierać do głowy dużo więcej niż panowie. 🤭
Teoretycznie wiedziałam, że w ciąży nie jestem, ale gdzieś tam podświadomość zadziałała 🤣🤣🤣
Nie chce mi się już tu zaglądać, tak jak przedtem. Chmurkowac mi się nie chce, gry mnie irytują. Ehhh🤷🏼♀️
Kiedyś było gorzej to wypić, dziś na luzie 😆 No ja się źle czułam bardzo… ale czuję, że mój organizm się zmienił. Odebrałam właśnie wyniki badań i internet mówi, że mam insulinoopornosc 🙄
Zostały nadane do mnie przez DHL jakieś trzy przesyłki, ale nic nie zamawiałam i nie wygrałam nic ostatnio 🤔 Nawet na razie nie mam nadawcy...
A mi się spóźnił o kilka dni, już miałam chłopu gratulować. 🫣 Kobity to jednak mają przerąbane; jeszcze jak Cię ktoś wkurzy dodatkowo...
Ja się zwymiotowałem. Ale pół biedy gdyby to było od razu po wypiciu w moim przypadku było to po 70 minutach... Całe badanie do poprawy... Czułam się fatalnie i najgorzej, że musiałam to zrobić kolejnego dnia🫣😓
Wszyscy straszyli, że tak ciężko wypić ta glukozę, a nawet nie poczułam, że jest słodka. 😂 Po krzywej poszłam na śniadanie, wzięłam tosta francuskiego na słodko. 😂😂😂
Bardzo podoba mi się testowanie, ale nie mogę wziąć udziału, bo akurat wtedy mnie nie będzie przez tydzień i nie będę miała jak odebrać 😭
Poszłam odebrać paczkę z paczkomatu i cała radość z jej przybycia pękła jak bańka mydlana gdy zobaczyłam w jakim stanie jest pudełko... na szczęście produktom, które były wewnątrz nic się nie stało.
Dawno nie robiłam krzywej cukrowej - dziś wyjątkowo łatwo to wypiłam, ale za to cały czas jest mi niedobrze 🥲
Za parkanem terenu naszej firmy szykują ziemię pod budowę magazynu. Nie wiem, co dokładnie robią, ale chyba uderzają czymś w ziemię - od wczoraj trzęsie się dosłownie cały nasz budynek 😔 Jest to mega niekomfortowe, cały czas siedzę zestresowana 😔
Dostałam okresu wcześniej niż wskazuje na to kalendarz i zdycham w pracy... Jeszcze mama ciśnienie mi podniosła 😡 Niech ten dzień szybciej mija, bo mam już dosyć... Dobrze, że dzisiaj moja glina przyjdzie, dokupie tylko fabry i bede mogła trochę się oderwać od rzeczywistości...
Nie wierzę... wczoraj w nocy centrala w Niemczech coś ******* (popsuła) i wszystkie wczorajsze płatności są do poprawy... Oczywiście my to musimy zrobić, nie oni... Mamy cały dzień roboty z głowy, a robota się piętrzy 😭
Tak jak wcześniej chodziłam do pracy jeszcze z jakąś motywacją tak teraz wdarła się do niej rutyna i nawet nie wiem gdzie ten czas leci... Chociaż główny mój cel to zaoszczędzić na aparat i Islandię 😅