Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2127 / 2918
Kobiety które mają małe dzieci u mnie w pracy mają pracę zdalna, którą dobrze wiem jak będzie wyglądać... Przez 2 tygodnie a inni muszą chodzić do pracy mimo że również są narażeni na wirusy.... Sprawiedliwość....
nie mam czasu na DressCloud przez remont całego mieszkania i pracę po 12h
Od wczoraj wymieniają nam bojler, więc jesteśmy bez ciepłej wody. Żeby wieczorem się umyć musiałam grzać sobie wodę w garnkach, rano to samo. Dzisiaj mieli już skończyć, a tu dupa. Muszę koniecznie umyć dzisiaj włosy, już widzę jak sobie grzeję wodę...
Martwiłam się, że źle się ubrałam na rozmowę , a jedna Pani jest zupełnie na sportowo i do tego z plecaczkiem
Nie wiem, Pani wyglądała na "normalną", zadbaną i kulturalną, tym bardziej mnie to zszokowało. Mam żal do pani z okienek, że nic się nie odezwały. Niby wszędzie są naklejki, że kobiety w ciąży lub z dziećmi mają pierwszeństwo. Nie dziwię się wcale, że z tego nie korzystają, jak ludzie w kolejce tak reagują. Jedynie w rosmannie kasjerki zawsze bardzo głośno i wyraźnie wręcz krzyczą, że Pani z dzieckiem zapraszamy bez kolejki Wtedy nikt nie ma nic do gadania.
Jestem na miejscu, ale nikogo nie ma i nie wiem gdzie iść. W punkcie informacji byłam i mnie pokierowała tu i dalej nie wiem co... 😒
Uff przyszła pani. Dostałam nr 2
Dobrze, że wzięłam CV
A zgrzana jestem... Mam nadzieję że nie czuć 1
A najlepsze , ze pewnie to taka pani , która lubi przesiadywać w przychodni żeby sobie poplotkować i zabić czas , a nagle na poczcie strasznie się spieszy ..
Ech to chyba wszystko zależy od człowieka... wczoraj rano byłam w Biedronce i stałam w kolejce (krótkiej, może 3 osoby). Miałam tylko jednego banana. Przede mną stał starszy pan i miał w koszyku może z 10 rzeczy. Przepuścił mnie argumentując tym, że ma więcej i nigdzie mu się nie spieszy, a mnie pewnie do pracy. Zamieniliśmy kilka słów i powiem Wam, że na życzliwości jeszcze nikt nigdy nie stracił, aż się cieplej na sercu robi.
A Ty, @kngslk w ogóle się nie przejmuj, czasem po prostu tak się trafi, że ktoś próbuje na nas wyładować swoje frustracje. Głowa do góry
Ja uważam, że w większości młodzież ma większy szacunek do ludzi niż starsze osoby. Myśla, że wszystko im wolno.
Jak jeszcze pracowałam w sh, to na nowym towarze to właśnie te babki się pchały pierwsze, przewracały nas, a młodzież normalnie czekała na to, aż powiesimy. Poza tym już nie raz sie o tym przekonałam jak stałam na kasie, że młodzież jest bardziej kulturalna niż te starsze osoby.
Też tego nie rozumiem, po co są te rezerwacje miejsc, skoro ona i tak usiądzie gdzie chce? A potem pretensje do całego świata.
Dokładnie tak. Ja staram się być zawsze uprzejma względem wszystkich osób, niezależnie od wieku, ale jak ktoś traktuje mnie źle, to dlaczego mam się temu poddać? Nie robię tego. Bez przesady. Ale kompletnie nie rozumiem takich osób, nie wiem co ludzie stracą (co myślą, że stracą) jeśli komuś ustąpią i zrobią dla kogoś coś dobrego.
Ostatnio miałam taką sytuację w pociągu. Zostałam w pewnej chwili bardzo brzydko potraktowana i z góry z powodu wieku właśnie. Kupiłam miejscówkę przy oknie właśnie po to żeby położyć obok torbę, bo miałam ją mega ciężką i wiedziałam że jak usiądę z nią bliżej wyjścia, to będę robiła komuś problem. Nie jechałam wtedy sama. Podchodzimy do przedziału, a na naszych miejscach siedzą dwie babci, jakoś 20 lat starsze i mają wielkie walizki. Mówię, że to nasze miejsca i proszę, aby się przesiadły. A one mówią, że one mają miejsca w przedziale obok, żebyśmy tam poszły. Myślę sobie WHAT, nie po to kupowałam miejsce przy oknie, tam gdzie chciałam, żebym teraz chodziła po przedziałach. Zresztą po to są miejscówki, żeby siedzieć na swoim miejscu, za które się zapłaciło. Więc mówię im, że nie, żeby one wróciły na swoje miejsce, bo my mamy bilet na te miejsca. A ona lekceważąco pokazuje ręką miejsce obok i mówi "tu usiądź". No więc już mnie szlag trafił, bo miałam tę torbę ciężką, miejsce nie swoje i powiedziałam, że nie będę siedziała tutaj, tylko na swoim miejscu. One miały bardzo duże walizki, więc nie miały ich gdzie dać i jeszcze kazały mi moją torbę dać na górę. Spytały gdzie jedziemy i okazało się, że jadą o połowę drogi krócej, więc stwierdziły, że zaraz będą wysiadać, więc tym bardziej się nie będą przesiadać. No ludzie... W końcu wyszły na ich szczęście Ale po prostu "tu usiądź, tu daj"... Nie ma się jednak co dawać takim osobą.
Nienawidzę takich bab. Większość uważa, że dlatego, że są starsze to im się wszystko należy, łącznie z szacunkiem. Dla mnie nieważne jest to, czy ktoś ma 20 czy 80 lat, jak nie ma do mnie szacunku to nawzajem. Dobrze, że z nią dyskutowałaś, choć do takich osób i tak nic nigdy nie dotrze.
Słoneczko pięknie świeci, niestety jest mocny wiatr i mam potargane włosy, a nie mam żadnej szczotki ze sobą. Będę wyglądać jak wiedźma na rozmowie o pracę
Ponadto chciałam kupić bilet w biletomacie do Śródmieścia, zaczęło mi jakieś głupoty pokazywać że przejazd tylko jedną stacje, a jest ich sporo więcej! Zdenerwowałam się i poszłam do niezbyt przyjemnej pani w okienku, a jak zapytałam o płatność kartą to popatrzyła jak na debila. Przeważnie jak jestem u rodziców kupuje bilety przez neta więc nie chodzę do kasy i skąd mam wiedzieć że można płacić kartą? Długo nie było można.