Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 2120 / 2918

ksanaru
ksanaru
17.66k•6 lat temu
Syll • 6 lat temu
Powoli zaczyna brakować mi pomysłów co mogę robić w domu.

Nie masz żadnej książki która czeka na swoją kolej, serialu?

Syll
Syll
17.77k•6 lat temu

Powoli zaczyna brakować mi pomysłów co mogę robić w domu.

LadyFlower
LadyFlower
3.16k•6 lat temu
Monarea • 6 lat temu
@unreallove Od czterech? Łał.

Nieznany profil • 6 lat temu
No powiedzmy :D w grudniu nie dostałam wgl, w styczniu był, w lutym był, ale jakby go nie było bo nic nie leciało i do tego się spóźnił 10 dni a trwał może 3, no i dzisiaj miał być i przyszedł :D nie, nie jestem w ciąży. Chyba mam jakiś problem ginekologiczny bo dużo wymiotowałam i bolały mnie jajniki i inne takie, a na wizytę u ginekologa czekam już 3 miesiące :( jeszcze trochę ;D

ksanaru • 6 lat temu
a nie ma opcji iść szybciej prywatnie do jakiegoś innego lekarza? nie lekceważcie takich rzeczy, to nie poważne..

LadyFlower • 6 lat temu
Powinnaś jak najszybciej iść. Nie można bagatelizować problemu..

aporanek • 6 lat temu
Czekasz na NFZ czy coś? Jak się ostatnio chciałam dostać jak zadzwoniłam to wieczorem miałam wizytę, no ale prywatnie. Lepiej zapłacić i mieć święty spokój szczególnie, jeśli chodzi o takie rzeczy.

Nieznany profil • 6 lat temu
No właśnie problem w tym, że chodzę prywatnie a i tak muszę sobie poczekać :/ na 31 marca mam termin. Ogólnie to miałam objawy jak na ciąże, dużo jadłam, wymioty, nudności, zawroty głowy, zachcianki takie jakich bym nigdy nie zjadła, rósł mi brzuch, ale zrobiłam dwa testy i oba wyszły negatywnie. Robiłam je w odstępie miesiąca. Tak że nie wie wiem co jest nie halo, robiłam badania na tarczycę wszystko w normie, więc zostaje tylko ginekologia. Bolał mnie mega brzuch, jajniki tak że nie mogłam się ruszyć :(. Od jakiegoś czasu mi się to wszystko uspokoiło, a teraz jeszcze może się okazać, że nici z mojej wizyty przez to co się dzieję. Z drugiej strony strony cykam się trochę bo jednak ginekolog ma kontakt z różnymi osobami, a nie wiadomo kto z czym chodzi .

aporanek • 6 lat temu
Dziewczyno czy Ty w ogóle myślisz? Skoro masz takie objawy to mówisz lekarzowi/ginekologowi co jest, wciska Cię w szybki termin, to raczej pilny przypadek a nie jakieś widzimisie, a jeśli nie daje rady to szukasz innego, bez jaj kurde, jest na pewno pełno ginekologów w promieniu 30 km od Ciebie. Całkowicie Cię nie rozumiem, test ciążowy nie daje 100% pewności. PS RĘKAWICZKI U GINEKOLOGA TO COŚ DZIWNEGO W TYM CZASIE? TO RACZEJ NORMALNA SPRAWA PODCZAS KAZDEJ WIZYTY. Mój lekarz rodzinny, mój dentysta na każdej wizycie ma założone rękawiczki. Gdzie wy żyjecie? Jestem w szoku, że wymagacie czegoś co jest oczywiste.

Ja też nie rozumiem tak nieodpowiedzialnej podstawy. Możesz być w ciąży albo mieć poważne problemy z kobiecymi sprawami. Powinnaś jak najszybciej iść do lekarza. Ja bym powiedziała, że to pilny przypadek i nie mogę czekać do 31 marca. Muszą Cię przyjąć.

aporanek
aporanek
7.83k•6 lat temu
Monarea • 6 lat temu
@unreallove Od czterech? Łał.

Nieznany profil • 6 lat temu
No powiedzmy :D w grudniu nie dostałam wgl, w styczniu był, w lutym był, ale jakby go nie było bo nic nie leciało i do tego się spóźnił 10 dni a trwał może 3, no i dzisiaj miał być i przyszedł :D nie, nie jestem w ciąży. Chyba mam jakiś problem ginekologiczny bo dużo wymiotowałam i bolały mnie jajniki i inne takie, a na wizytę u ginekologa czekam już 3 miesiące :( jeszcze trochę ;D

ksanaru • 6 lat temu
a nie ma opcji iść szybciej prywatnie do jakiegoś innego lekarza? nie lekceważcie takich rzeczy, to nie poważne..

LadyFlower • 6 lat temu
Powinnaś jak najszybciej iść. Nie można bagatelizować problemu..

aporanek • 6 lat temu
Czekasz na NFZ czy coś? Jak się ostatnio chciałam dostać jak zadzwoniłam to wieczorem miałam wizytę, no ale prywatnie. Lepiej zapłacić i mieć święty spokój szczególnie, jeśli chodzi o takie rzeczy.

Nieznany profil • 6 lat temu
No właśnie problem w tym, że chodzę prywatnie a i tak muszę sobie poczekać :/ na 31 marca mam termin. Ogólnie to miałam objawy jak na ciąże, dużo jadłam, wymioty, nudności, zawroty głowy, zachcianki takie jakich bym nigdy nie zjadła, rósł mi brzuch, ale zrobiłam dwa testy i oba wyszły negatywnie. Robiłam je w odstępie miesiąca. Tak że nie wie wiem co jest nie halo, robiłam badania na tarczycę wszystko w normie, więc zostaje tylko ginekologia. Bolał mnie mega brzuch, jajniki tak że nie mogłam się ruszyć :(. Od jakiegoś czasu mi się to wszystko uspokoiło, a teraz jeszcze może się okazać, że nici z mojej wizyty przez to co się dzieję. Z drugiej strony strony cykam się trochę bo jednak ginekolog ma kontakt z różnymi osobami, a nie wiadomo kto z czym chodzi .

Dziewczyno czy Ty w ogóle myślisz? Skoro masz takie objawy to mówisz lekarzowi/ginekologowi co jest, wciska Cię w szybki termin, to raczej pilny przypadek a nie jakieś widzimisie, a jeśli nie daje rady to szukasz innego, bez jaj kurde, jest na pewno pełno ginekologów w promieniu 30 km od Ciebie. Całkowicie Cię nie rozumiem, test ciążowy nie daje 100% pewności.

PS RĘKAWICZKI U GINEKOLOGA TO COŚ DZIWNEGO W TYM CZASIE? TO RACZEJ NORMALNA SPRAWA PODCZAS KAZDEJ WIZYTY. Mój lekarz rodzinny, mój dentysta na każdej wizycie ma założone rękawiczki. Gdzie wy żyjecie? Jestem w szoku, że wymagacie czegoś co jest oczywiste.

martulla
martulla
2.08k•6 lat temu
kngslk • 6 lat temu
Mówi się, że młodzież niewychowana a mi opadły ręce. Byłam na poczcie, jak zwykle kolejka ludzi. Przede mną z 5 osób, za mną starsza Pani (ale nie taka stara, może z 50+, ładnie ubrana, pełen makijaż, neonowa szminka - mentalnie na pewno czuje się na mniej niż ma ;) ). A za nią młoda Pani dwójką dzieci - dziewczynka, która przeglądała jakąś książeczkę i chłopczyk w wózku, który zaczął się trochę niecierpliwić. Jak przyszła moja kolej, mówię do tej Pani, że proszę, niech przejdzie przede mnie, a te babsko za mną, że ona się nie zgadza. Że ona też ma dzieci i trójkę wychowała. Trochę mnie zatkało, ale mówię nadal grzecznie - i co, nigdy Panią nikt nie przepuścił w kolejce? A ona na to że nie, a teraz to my mamy tyle przywilejów, że postać w kolejce można. No i pytam dalej, to jak Panią nikt nie przepuszczał, to Pani też musi tak źle robić? Pytam jakich przywilejów? A ona na to, że 500+. Mówię dalej grzecznie, że nie mam dzieci, więc 500+ nie jest dla mnie żadnym przywilejem, więc pytam kim jesteście "wy" w jej odczuciu? A ona na to, że wszystkie młode, bo teraz to nas jak KSIĘŻNICZKI traktują, nic nie robiMY, stać w kolejce nie możeMY, pieniądze za nic dostajeMY. Ponownie powtórzyłam, że nie mam tych przywilejów, bo nie mam dzieci, więc proszę wyjaśnić jakie ja mam przywileje jako młoda osoba? W odpowiedzi usłyszałam "WSZYSTKIE MOŻLIWE, NIE BĘDĘ DYSKUTOWAĆ DALEJ". Oczywiście przy okienku naklejka, że matki z dzieckiem, kobiety w ciąży obsługujemy poza kolejką. Jakim kur.a trzeba być chamem, żeby w taki sposób się zachowywać i w ogóle przeprowadzić taką dyskusję. Oczywiście nie przepuściła tej Pani z dziećmi, a mi przy wyjściu wymownym tonem powiedziała że nie mam szacunku do starszych. A czy tylko starszym należy okazywać szacunek? Swoim zachowaniem raczej nie pokazuje jakby na niego zasłużyła. Jak wyszłam to aż się poryczałam...

OrzechOwa235 • 6 lat temu
Masakra... Ja pamietam podobna sytuacje w autobusie jakieś dwa lata temu. Rano autobusy przeważnie przepełnione ale znalazłam miejsce siedzące i gdy weszła pani z chłopcem z zespołem dałna, zaczął płakać że nie ma miejsca a on chce usiąść więc ustąpiłam miejsca po czym jakas starsza pani zaczęła mieć do mnie pretensje że nie puściłam jej...

martulla • 6 lat temu
Wiele miałam takich przypadków stojąc w kolejce z dzieckiem. Najbardziej utkwiło mi jednak czekanie na lekarza- Syn miał wtedy jakieś 9 miesięcy. Na drzwiach gabinetu napisane, jak byk: "DZIECI PONIŻEJ 1r.ż PRZYJMOWANE POZA KOLEJNOŚCIĄ". Stanęłam więc blisko drzwi, by za chwilę wejść. ALE- jakaś 60+ kobieta mnie atakuje, że Nie ma to jak dziecko wziąć na ręce i udawać, że malutkie jest! Że przecież od razu widać, że dawno roczek skończył a ja się w kolejkę tylko wpycham. Że przecież dziecku nic nie jest! Na nic zdały się moje słowa, że synkowi do roku dużo brakuje (miał około 9 miesięcy, a po prostu był duży) i że skoro mam przywilej to po prostu zaraz wejdę do gabinetu. A ta do mnie że bezczelna gówniara jestem, że co to za pyskowanie do starszych i że ja teraz nie wejdę tylko ona. Aż wyszła pani doktor i powiedziała, że jak się nie uspokoi to jej dziś nie przyjmie. Po czym zawołała mnie do siebie. Czasem zastanawiam się, kto jest gorszy- dzieci czy dorośli?

Janettt • 6 lat temu
Ja miałam podobną sytuację (może to za dużo powiedziane), ale pani doktor wyprosiła kobitkę, którą o ile dobrze pamiętam weszła przede mną bez slowa (albo zapytała czy może wejść i ja się zgodziłam - nie pamiętam już), a miała na późniejszą godzinę niż ja. Wyszła napewno bez słowa. W tym przypadku ona była z małym dzieckiem. No ale tu były zapisy, więc to trochę inna historia, zwłaszcza, że to nie była wizyta, że dziecko bardzo chore czy coś. Ja jestem z takich co raczej wpuszczają w kolejkę, choć zdarza się że później żałuję. xD No ale taka moja natura, czasami jestem zbyt dobra, ale jak ktoś naprawdę z mocnym bólem, czy coś naprawdę poważnego to zrozumiałe, że lepiej żeby wszedł wcześniej.

Rozumiem wpuścić osobę dorosłą z gorączką, która na pierwszy rzut oka z daleka widać, że cierpi jest chora i tak dalej. Ale jeśli siedzi sobie taka jakaś paniusia i nagle się chce wepchać, a odpickowana i nic jej nie dolega... No to sorry, niech siedzi dalej a nie wpiernicza się w kolejkę bez powodu (ach, bo ona 'tylko po skierowanie')

ksanaru
ksanaru
17.66k•6 lat temu
Janettt • 6 lat temu
Mój tata to hipokryta, nas opierniczył, że po powrocie ja z Wawy, siostra z pracy nie umyłyśmy rąk (siedział w łazience więc nie miałyśmy nawet jak tego zrobić). Ale jak sam wraca z pracy to jakoś nie myje rąk... także ten... Zwraca uwagę, a sam nie robi tego. :# Co prawda jak z siostrą poszłyśmy do KFC to musiałam ją wygonić, żeby umyła ręce przed jedzeniem, no ale cóż. Sama to zrobiłam, więc chciałam żeby też ona umyła łapki...

sailor • 6 lat temu
Jak można nie myć rąk po powrocie do domu skądkolwiek?

Janettt • 6 lat temu
Widać można 🙄 u rodziców zawsze tak było, wracają do domu i nie pójdą rąk umyć, a często jedzą rękami, więc "nóż sam się w kieszeni otwiera". ;(

ksanaru • 6 lat temu
a co ze zlewem w kuchni? przecież można tam umyć ręce jeśli łazienka jest zajęta..

Janettt • 6 lat temu
@ksanaru w zlewie zawsze jest pełno naczyń 🙄

wenkka • 6 lat temu
Nie no, nawet jak jest kupka naczyń w zlewie to można umyć ręce, bez przesady :P

sailor • 6 lat temu
Dziewczyny ale tak z ciekawości. Jak Wy w zlewie myjecie ręce? Ja mam mydło tylko w łazience. W kuchni mam płyn do naczyń. I nawet jak mam jakieś naczynie w zlewie (co rzadko się zdarza bo wszystko staram sie na bierząco dawać do zmywarki) to i tak nie wyobrażam sobie myć w zlewie rąk. Bo czym, mydłem? I ta brudna woda, z mydłem leci na naczynia... Czy myjecie ręce płynem do naczyń? Jak to robicie?

kngslk • 6 lat temu
Ej to teraz ja tak z ciekawości :D Kroisz cebulę w kuchni do obiadu w trakcie gotowania, no i co? Idziesz umyć ręce do łazienki? :D

Janettt • 6 lat temu
@kngslk ja tak robię w domu bo nie mam zlewu a jedynie umywalkę w łazience, a z kuchni mam krok do łazienki także można xD nie powiem, że mi to nie przeszkadza, ale taki urok malutkiego mieszkanka.

Nieznany profil • 6 lat temu
Ja mam mydło w kuchni i w łazience. Co prawda mieszkam sama, ale właśnie krojąc cebule czy co gorsza dla mnie dotykając mięsa🤮 muszę umyć ręce. Zawsze u rodziców brakowało mi mydła w kuchni i owszem gdy łazienka była zajęta myłam ręce płynem do naczyń.

Janettt • 6 lat temu
No gdyby nie cały zlew naczyń to bym umyła, ale jak się usypuje, to nawet z boczku nie chce ryzykować, zwłaszcza, że nie zawsze jest ciepła woda (jak nie napalą w piecu to jest terma, ale ojciec ją ciągle wyłącza -wg niego to oszczędność prądu, tylko zrozumieć nie może, że na rozbijanie się terma ciągnie więcej prądu niż jak chodzi cały czas). Także często zostaje mycie w letniej wodzie, albo czekanie na ciepłą... Tragiczne są warunki w moim domu rodzinnym.

U mnie w domu od zawsze woda jest grzana poprzez palenie w piecu, co za tym idzie w wakacje mam ciągle zimną wodę ( wieczorami jest palone w piecu tylko na wodę i wtedy zazwyczaj każdy się kąpie ), aktualnie jest grzałka, ale dzięki Tobie zdałam sobie sprawę że przed 25 lat myłam ręce w zimnej wodzie i nigdy mi to nie przeszkadzało

ksanaru
ksanaru
17.66k•6 lat temu
Janettt • 6 lat temu
Mój tata to hipokryta, nas opierniczył, że po powrocie ja z Wawy, siostra z pracy nie umyłyśmy rąk (siedział w łazience więc nie miałyśmy nawet jak tego zrobić). Ale jak sam wraca z pracy to jakoś nie myje rąk... także ten... Zwraca uwagę, a sam nie robi tego. :# Co prawda jak z siostrą poszłyśmy do KFC to musiałam ją wygonić, żeby umyła ręce przed jedzeniem, no ale cóż. Sama to zrobiłam, więc chciałam żeby też ona umyła łapki...

sailor • 6 lat temu
Jak można nie myć rąk po powrocie do domu skądkolwiek?

Janettt • 6 lat temu
Widać można 🙄 u rodziców zawsze tak było, wracają do domu i nie pójdą rąk umyć, a często jedzą rękami, więc "nóż sam się w kieszeni otwiera". ;(

ksanaru • 6 lat temu
a co ze zlewem w kuchni? przecież można tam umyć ręce jeśli łazienka jest zajęta..

Janettt • 6 lat temu
@ksanaru w zlewie zawsze jest pełno naczyń 🙄

wenkka • 6 lat temu
Nie no, nawet jak jest kupka naczyń w zlewie to można umyć ręce, bez przesady :P

sailor • 6 lat temu
Dziewczyny ale tak z ciekawości. Jak Wy w zlewie myjecie ręce? Ja mam mydło tylko w łazience. W kuchni mam płyn do naczyń. I nawet jak mam jakieś naczynie w zlewie (co rzadko się zdarza bo wszystko staram sie na bierząco dawać do zmywarki) to i tak nie wyobrażam sobie myć w zlewie rąk. Bo czym, mydłem? I ta brudna woda, z mydłem leci na naczynia... Czy myjecie ręce płynem do naczyń? Jak to robicie?

Nieznany profil • 6 lat temu
Tak, płynem do mycia naczyń. Nie chcę się rozpisywać i wymądrzać, ale po prostu wiem, że raz na jakiś czas nie zaszkodzi, jeśli zachodzi konieczność. ;)

Syll • 6 lat temu
Też tak sądzę. Poza tym często mam ludwik - balsam do naczyń, który dba ponoć też o dłonie :D

sailor • 6 lat temu
Jak gotuję w kuchnie to normalnie myje płynem. Ale chodzi mi o te bakterie z zewnątrz. Mam taki odruch że od razu po powrocie do domu lecę do łazienki. Takie moje zboczenie. Nie potrafiłabym zmyć tego brudu w miejscu gdzie stoja naczynia, gdzie mam jedzenie. Po prostu takie zachowanie wyniosłam z domu i byłam ciekawa jak jest u Was. 😊

kngslk • 6 lat temu
Po powrocie z dworu myję normalnie w łazience, zawsze oprócz gotowania, albo w momencie gdy łazienka jest zajęta - myję w łazience :D. Ale w kuchni się zdarza, mydłem albo płynem do mycia naczyń jak zabraknie mydła.. :D No i tak jak pisałam, zlew u nas jest pusty.

mam tak samo, mam tez 2 komory i nigdy nie zdarzyło się tak że obie stoją zapełnione ( mówię o sytuacjach codziennych, bo np po rodzinnym obiedzie czy w wyjątkowych sytuacjach pewnie były zapełnione obie ) więc spokojnie nad jedną mogę umyć ręce i sięgam po płyn do naczyń jeśli nie mam aktualnie mydła w kuchni

Janettt
Janettt
12.04k•6 lat temu
Janettt • 6 lat temu
Mój tata to hipokryta, nas opierniczył, że po powrocie ja z Wawy, siostra z pracy nie umyłyśmy rąk (siedział w łazience więc nie miałyśmy nawet jak tego zrobić). Ale jak sam wraca z pracy to jakoś nie myje rąk... także ten... Zwraca uwagę, a sam nie robi tego. :# Co prawda jak z siostrą poszłyśmy do KFC to musiałam ją wygonić, żeby umyła ręce przed jedzeniem, no ale cóż. Sama to zrobiłam, więc chciałam żeby też ona umyła łapki...

sailor • 6 lat temu
Jak można nie myć rąk po powrocie do domu skądkolwiek?

Janettt • 6 lat temu
Widać można 🙄 u rodziców zawsze tak było, wracają do domu i nie pójdą rąk umyć, a często jedzą rękami, więc "nóż sam się w kieszeni otwiera". ;(

ksanaru • 6 lat temu
a co ze zlewem w kuchni? przecież można tam umyć ręce jeśli łazienka jest zajęta..

Janettt • 6 lat temu
@ksanaru w zlewie zawsze jest pełno naczyń 🙄

wenkka • 6 lat temu
Nie no, nawet jak jest kupka naczyń w zlewie to można umyć ręce, bez przesady :P

sailor • 6 lat temu
Dziewczyny ale tak z ciekawości. Jak Wy w zlewie myjecie ręce? Ja mam mydło tylko w łazience. W kuchni mam płyn do naczyń. I nawet jak mam jakieś naczynie w zlewie (co rzadko się zdarza bo wszystko staram sie na bierząco dawać do zmywarki) to i tak nie wyobrażam sobie myć w zlewie rąk. Bo czym, mydłem? I ta brudna woda, z mydłem leci na naczynia... Czy myjecie ręce płynem do naczyń? Jak to robicie?

kngslk • 6 lat temu
Ej to teraz ja tak z ciekawości :D Kroisz cebulę w kuchni do obiadu w trakcie gotowania, no i co? Idziesz umyć ręce do łazienki? :D

Janettt • 6 lat temu
@kngslk ja tak robię w domu bo nie mam zlewu a jedynie umywalkę w łazience, a z kuchni mam krok do łazienki także można xD nie powiem, że mi to nie przeszkadza, ale taki urok malutkiego mieszkanka.

Nieznany profil • 6 lat temu
Ja mam mydło w kuchni i w łazience. Co prawda mieszkam sama, ale właśnie krojąc cebule czy co gorsza dla mnie dotykając mięsa🤮 muszę umyć ręce. Zawsze u rodziców brakowało mi mydła w kuchni i owszem gdy łazienka była zajęta myłam ręce płynem do naczyń.

No gdyby nie cały zlew naczyń to bym umyła, ale jak się usypuje, to nawet z boczku nie chce ryzykować, zwłaszcza, że nie zawsze jest ciepła woda (jak nie napalą w piecu to jest terma, ale ojciec ją ciągle wyłącza -wg niego to oszczędność prądu, tylko zrozumieć nie może, że na rozbijanie się terma ciągnie więcej prądu niż jak chodzi cały czas). Także często zostaje mycie w letniej wodzie, albo czekanie na ciepłą...
Tragiczne są warunki w moim domu rodzinnym.

rena442
rena442
4.13k•6 lat temu

@sailor ja mam w kuchni zwykłe mydło wlane do tego dozownika w zlewie (jeden kranik na płyn, jeden na mydło) no i też często myję ręce w kuchni podczas gotowania U mnie nigdy gary w zlewie nie stoją, ewentualnie jakieś warzywa czy zioła

Zagmatwana
Nieznany profil
5.69k•6 lat temu
Janettt • 6 lat temu
Mój tata to hipokryta, nas opierniczył, że po powrocie ja z Wawy, siostra z pracy nie umyłyśmy rąk (siedział w łazience więc nie miałyśmy nawet jak tego zrobić). Ale jak sam wraca z pracy to jakoś nie myje rąk... także ten... Zwraca uwagę, a sam nie robi tego. :# Co prawda jak z siostrą poszłyśmy do KFC to musiałam ją wygonić, żeby umyła ręce przed jedzeniem, no ale cóż. Sama to zrobiłam, więc chciałam żeby też ona umyła łapki...

sailor • 6 lat temu
Jak można nie myć rąk po powrocie do domu skądkolwiek?

Janettt • 6 lat temu
Widać można 🙄 u rodziców zawsze tak było, wracają do domu i nie pójdą rąk umyć, a często jedzą rękami, więc "nóż sam się w kieszeni otwiera". ;(

ksanaru • 6 lat temu
a co ze zlewem w kuchni? przecież można tam umyć ręce jeśli łazienka jest zajęta..

Janettt • 6 lat temu
@ksanaru w zlewie zawsze jest pełno naczyń 🙄

wenkka • 6 lat temu
Nie no, nawet jak jest kupka naczyń w zlewie to można umyć ręce, bez przesady :P

sailor • 6 lat temu
Dziewczyny ale tak z ciekawości. Jak Wy w zlewie myjecie ręce? Ja mam mydło tylko w łazience. W kuchni mam płyn do naczyń. I nawet jak mam jakieś naczynie w zlewie (co rzadko się zdarza bo wszystko staram sie na bierząco dawać do zmywarki) to i tak nie wyobrażam sobie myć w zlewie rąk. Bo czym, mydłem? I ta brudna woda, z mydłem leci na naczynia... Czy myjecie ręce płynem do naczyń? Jak to robicie?

kngslk • 6 lat temu
Ej to teraz ja tak z ciekawości :D Kroisz cebulę w kuchni do obiadu w trakcie gotowania, no i co? Idziesz umyć ręce do łazienki? :D

Janettt • 6 lat temu
@kngslk ja tak robię w domu bo nie mam zlewu a jedynie umywalkę w łazience, a z kuchni mam krok do łazienki także można xD nie powiem, że mi to nie przeszkadza, ale taki urok malutkiego mieszkanka.

Ja mam mydło w kuchni i w łazience. Co prawda mieszkam sama, ale właśnie krojąc cebule czy co gorsza dla mnie dotykając mięsa🤮 muszę umyć ręce. Zawsze u rodziców brakowało mi mydła w kuchni i owszem gdy łazienka była zajęta myłam ręce płynem do naczyń.

unreallove
Nieznany profil
15.71k•6 lat temu
Monarea • 6 lat temu
@unreallove Od czterech? Łał.

Nieznany profil • 6 lat temu
No powiedzmy :D w grudniu nie dostałam wgl, w styczniu był, w lutym był, ale jakby go nie było bo nic nie leciało i do tego się spóźnił 10 dni a trwał może 3, no i dzisiaj miał być i przyszedł :D nie, nie jestem w ciąży. Chyba mam jakiś problem ginekologiczny bo dużo wymiotowałam i bolały mnie jajniki i inne takie, a na wizytę u ginekologa czekam już 3 miesiące :( jeszcze trochę ;D

ksanaru • 6 lat temu
a nie ma opcji iść szybciej prywatnie do jakiegoś innego lekarza? nie lekceważcie takich rzeczy, to nie poważne..

LadyFlower • 6 lat temu
Powinnaś jak najszybciej iść. Nie można bagatelizować problemu..

aporanek • 6 lat temu
Czekasz na NFZ czy coś? Jak się ostatnio chciałam dostać jak zadzwoniłam to wieczorem miałam wizytę, no ale prywatnie. Lepiej zapłacić i mieć święty spokój szczególnie, jeśli chodzi o takie rzeczy.

Nieznany profil • 6 lat temu
No właśnie problem w tym, że chodzę prywatnie a i tak muszę sobie poczekać :/ na 31 marca mam termin. Ogólnie to miałam objawy jak na ciąże, dużo jadłam, wymioty, nudności, zawroty głowy, zachcianki takie jakich bym nigdy nie zjadła, rósł mi brzuch, ale zrobiłam dwa testy i oba wyszły negatywnie. Robiłam je w odstępie miesiąca. Tak że nie wie wiem co jest nie halo, robiłam badania na tarczycę wszystko w normie, więc zostaje tylko ginekologia. Bolał mnie mega brzuch, jajniki tak że nie mogłam się ruszyć :(. Od jakiegoś czasu mi się to wszystko uspokoiło, a teraz jeszcze może się okazać, że nici z mojej wizyty przez to co się dzieję. Z drugiej strony strony cykam się trochę bo jednak ginekolog ma kontakt z różnymi osobami, a nie wiadomo kto z czym chodzi .

Monarea • 6 lat temu
@unreallove Ja wciąż bym zaryzykowała. W moim przypadku jest to normalnie że przez np dwa miesiące nie dostanę okresu czy trzy ze względu na swoją niepełnosprawność. Ale byłam z tym prywatnie u ginekologa i poprosiłam czy pani mogłaby odkazić ręce przed badaniem. I tak założyła rękawiczki. U mnie wszystko zależy od stresu, pozycji siedzenia oraz ćwiczeń i wrażliwych jelit.

Właśnie taki mam raczej zamiar bo nie chcę żyć w nie wiedzy, zwłaszcza ze może coś się dziać. No ja zawsze miałam regularne okresy, miałam sytuacje, ze niedługo po urodzeniu dziecka zrobiła mi się torbiel, która potem pękła i cały płyn wylał mi się do brzucha. Brzuch mnie bolał przez 3 miesiące. Po za tym obciążenie genetyczne też jest. A rękawiczki to zawsze zakładają

Monarea
Monarea
4.25k•6 lat temu
Monarea • 6 lat temu
@unreallove Od czterech? Łał.

Nieznany profil • 6 lat temu
No powiedzmy :D w grudniu nie dostałam wgl, w styczniu był, w lutym był, ale jakby go nie było bo nic nie leciało i do tego się spóźnił 10 dni a trwał może 3, no i dzisiaj miał być i przyszedł :D nie, nie jestem w ciąży. Chyba mam jakiś problem ginekologiczny bo dużo wymiotowałam i bolały mnie jajniki i inne takie, a na wizytę u ginekologa czekam już 3 miesiące :( jeszcze trochę ;D

ksanaru • 6 lat temu
a nie ma opcji iść szybciej prywatnie do jakiegoś innego lekarza? nie lekceważcie takich rzeczy, to nie poważne..

LadyFlower • 6 lat temu
Powinnaś jak najszybciej iść. Nie można bagatelizować problemu..

aporanek • 6 lat temu
Czekasz na NFZ czy coś? Jak się ostatnio chciałam dostać jak zadzwoniłam to wieczorem miałam wizytę, no ale prywatnie. Lepiej zapłacić i mieć święty spokój szczególnie, jeśli chodzi o takie rzeczy.

Nieznany profil • 6 lat temu
No właśnie problem w tym, że chodzę prywatnie a i tak muszę sobie poczekać :/ na 31 marca mam termin. Ogólnie to miałam objawy jak na ciąże, dużo jadłam, wymioty, nudności, zawroty głowy, zachcianki takie jakich bym nigdy nie zjadła, rósł mi brzuch, ale zrobiłam dwa testy i oba wyszły negatywnie. Robiłam je w odstępie miesiąca. Tak że nie wie wiem co jest nie halo, robiłam badania na tarczycę wszystko w normie, więc zostaje tylko ginekologia. Bolał mnie mega brzuch, jajniki tak że nie mogłam się ruszyć :(. Od jakiegoś czasu mi się to wszystko uspokoiło, a teraz jeszcze może się okazać, że nici z mojej wizyty przez to co się dzieję. Z drugiej strony strony cykam się trochę bo jednak ginekolog ma kontakt z różnymi osobami, a nie wiadomo kto z czym chodzi .

@unreallove Ja wciąż bym zaryzykowała. W moim przypadku jest to normalnie że przez np dwa miesiące nie dostanę okresu czy trzy ze względu na swoją niepełnosprawność. Ale byłam z tym prywatnie u ginekologa i poprosiłam czy pani mogłaby odkazić ręce przed badaniem. I tak założyła rękawiczki.
U mnie wszystko zależy od stresu, pozycji siedzenia oraz ćwiczeń i wrażliwych jelit.

Janettt
Janettt
12.04k•6 lat temu
Janettt • 6 lat temu
Mój tata to hipokryta, nas opierniczył, że po powrocie ja z Wawy, siostra z pracy nie umyłyśmy rąk (siedział w łazience więc nie miałyśmy nawet jak tego zrobić). Ale jak sam wraca z pracy to jakoś nie myje rąk... także ten... Zwraca uwagę, a sam nie robi tego. :# Co prawda jak z siostrą poszłyśmy do KFC to musiałam ją wygonić, żeby umyła ręce przed jedzeniem, no ale cóż. Sama to zrobiłam, więc chciałam żeby też ona umyła łapki...

sailor • 6 lat temu
Jak można nie myć rąk po powrocie do domu skądkolwiek?

Janettt • 6 lat temu
Widać można 🙄 u rodziców zawsze tak było, wracają do domu i nie pójdą rąk umyć, a często jedzą rękami, więc "nóż sam się w kieszeni otwiera". ;(

ksanaru • 6 lat temu
a co ze zlewem w kuchni? przecież można tam umyć ręce jeśli łazienka jest zajęta..

Janettt • 6 lat temu
@ksanaru w zlewie zawsze jest pełno naczyń 🙄

wenkka • 6 lat temu
Nie no, nawet jak jest kupka naczyń w zlewie to można umyć ręce, bez przesady :P

sailor • 6 lat temu
Dziewczyny ale tak z ciekawości. Jak Wy w zlewie myjecie ręce? Ja mam mydło tylko w łazience. W kuchni mam płyn do naczyń. I nawet jak mam jakieś naczynie w zlewie (co rzadko się zdarza bo wszystko staram sie na bierząco dawać do zmywarki) to i tak nie wyobrażam sobie myć w zlewie rąk. Bo czym, mydłem? I ta brudna woda, z mydłem leci na naczynia... Czy myjecie ręce płynem do naczyń? Jak to robicie?

kngslk • 6 lat temu
Ej to teraz ja tak z ciekawości :D Kroisz cebulę w kuchni do obiadu w trakcie gotowania, no i co? Idziesz umyć ręce do łazienki? :D

@kngslk ja tak robię w domu bo nie mam zlewu a jedynie umywalkę w łazience, a z kuchni mam krok do łazienki także można nie powiem, że mi to nie przeszkadza, ale taki urok malutkiego mieszkanka.

Janettt
Janettt
12.04k•6 lat temu
Janettt • 6 lat temu
Mój tata to hipokryta, nas opierniczył, że po powrocie ja z Wawy, siostra z pracy nie umyłyśmy rąk (siedział w łazience więc nie miałyśmy nawet jak tego zrobić). Ale jak sam wraca z pracy to jakoś nie myje rąk... także ten... Zwraca uwagę, a sam nie robi tego. :# Co prawda jak z siostrą poszłyśmy do KFC to musiałam ją wygonić, żeby umyła ręce przed jedzeniem, no ale cóż. Sama to zrobiłam, więc chciałam żeby też ona umyła łapki...

sailor • 6 lat temu
Jak można nie myć rąk po powrocie do domu skądkolwiek?

Janettt • 6 lat temu
Widać można 🙄 u rodziców zawsze tak było, wracają do domu i nie pójdą rąk umyć, a często jedzą rękami, więc "nóż sam się w kieszeni otwiera". ;(

ksanaru • 6 lat temu
a co ze zlewem w kuchni? przecież można tam umyć ręce jeśli łazienka jest zajęta..

Janettt • 6 lat temu
@ksanaru w zlewie zawsze jest pełno naczyń 🙄

ksanaru • 6 lat temu
mam praktycznie 10 osób w domu, z czego zdecydowana większość to dzieci, nie rozumiem jak można tak żyć na co dzień.. I nie jest to atak ani nic, po prostu nie czaje może ktoś mi odpowie i zaspokoi moją ciekawość

Po prostu nikt po sobie nie zmywa u rodziców i robi się fura. Musiałabym stać non stop nad zalewem żeby po każdym zmywać, a przecież przyjechałam w gości. Mam ochotę im tam posprzątać, ale jeszcze tego samego dnia znów będzie burdel w całym domu.
Nie lubię dlatego jeździć do rodziców.
Jak przyjeżdżam to staram się zmywać po sobie, ale jak jest cały zastawiony zlew i wszystkie szafki wokol to czasami nawet nie ma jak.

LadyFlower
LadyFlower
3.16k•6 lat temu
LadyFlower • 6 lat temu
Ja mam mydło w kuchni i łazience. Często myje ręce przy gotowaniu. Nie wyobrażam sobie chodzenia kuchnia łazienka podczas gotowania.

kngslk • 6 lat temu
no, ale @sailor chodziło o to mycie nie podczas gotowania, już wszystko jasne :D

Już przeczytałam całość. Nie myje rąk nad zlewem z naczyniami. Ale mieszkamy tylko we dwoje, więc tu nie ma problemu raczej z zajęta łazienka po powrocie do domu.

wenkka
wenkka
8.73k•6 lat temu
Janettt • 6 lat temu
Mój tata to hipokryta, nas opierniczył, że po powrocie ja z Wawy, siostra z pracy nie umyłyśmy rąk (siedział w łazience więc nie miałyśmy nawet jak tego zrobić). Ale jak sam wraca z pracy to jakoś nie myje rąk... także ten... Zwraca uwagę, a sam nie robi tego. :# Co prawda jak z siostrą poszłyśmy do KFC to musiałam ją wygonić, żeby umyła ręce przed jedzeniem, no ale cóż. Sama to zrobiłam, więc chciałam żeby też ona umyła łapki...

sailor • 6 lat temu
Jak można nie myć rąk po powrocie do domu skądkolwiek?

Janettt • 6 lat temu
Widać można 🙄 u rodziców zawsze tak było, wracają do domu i nie pójdą rąk umyć, a często jedzą rękami, więc "nóż sam się w kieszeni otwiera". ;(

ksanaru • 6 lat temu
a co ze zlewem w kuchni? przecież można tam umyć ręce jeśli łazienka jest zajęta..

Janettt • 6 lat temu
@ksanaru w zlewie zawsze jest pełno naczyń 🙄

wenkka • 6 lat temu
Nie no, nawet jak jest kupka naczyń w zlewie to można umyć ręce, bez przesady :P

sailor • 6 lat temu
Dziewczyny ale tak z ciekawości. Jak Wy w zlewie myjecie ręce? Ja mam mydło tylko w łazience. W kuchni mam płyn do naczyń. I nawet jak mam jakieś naczynie w zlewie (co rzadko się zdarza bo wszystko staram sie na bierząco dawać do zmywarki) to i tak nie wyobrażam sobie myć w zlewie rąk. Bo czym, mydłem? I ta brudna woda, z mydłem leci na naczynia... Czy myjecie ręce płynem do naczyń? Jak to robicie?

Nieznany profil • 6 lat temu
Tak, płynem do mycia naczyń. Nie chcę się rozpisywać i wymądrzać, ale po prostu wiem, że raz na jakiś czas nie zaszkodzi, jeśli zachodzi konieczność. ;)

Syll • 6 lat temu
Też tak sądzę. Poza tym często mam ludwik - balsam do naczyń, który dba ponoć też o dłonie :D

sailor • 6 lat temu
Jak gotuję w kuchnie to normalnie myje płynem. Ale chodzi mi o te bakterie z zewnątrz. Mam taki odruch że od razu po powrocie do domu lecę do łazienki. Takie moje zboczenie. Nie potrafiłabym zmyć tego brudu w miejscu gdzie stoja naczynia, gdzie mam jedzenie. Po prostu takie zachowanie wyniosłam z domu i byłam ciekawa jak jest u Was. 😊

No to jak wracam z dworu to myje w łazience. Chyba ze łazienka jest zajęta, ale to się raczej nie zdarza.

kngslk
kngslk
9.54k•6 lat temu
LadyFlower • 6 lat temu
Ja mam mydło w kuchni i łazience. Często myje ręce przy gotowaniu. Nie wyobrażam sobie chodzenia kuchnia łazienka podczas gotowania.

no, ale @sailor chodziło o to mycie nie podczas gotowania, już wszystko jasne

LadyFlower
LadyFlower
3.16k•6 lat temu

Ja mam mydło w kuchni i łazience. Często myje ręce przy gotowaniu. Nie wyobrażam sobie chodzenia kuchnia łazienka podczas gotowania.

wenkka
wenkka
8.73k•6 lat temu
Janettt • 6 lat temu
Mój tata to hipokryta, nas opierniczył, że po powrocie ja z Wawy, siostra z pracy nie umyłyśmy rąk (siedział w łazience więc nie miałyśmy nawet jak tego zrobić). Ale jak sam wraca z pracy to jakoś nie myje rąk... także ten... Zwraca uwagę, a sam nie robi tego. :# Co prawda jak z siostrą poszłyśmy do KFC to musiałam ją wygonić, żeby umyła ręce przed jedzeniem, no ale cóż. Sama to zrobiłam, więc chciałam żeby też ona umyła łapki...

sailor • 6 lat temu
Jak można nie myć rąk po powrocie do domu skądkolwiek?

Janettt • 6 lat temu
Widać można 🙄 u rodziców zawsze tak było, wracają do domu i nie pójdą rąk umyć, a często jedzą rękami, więc "nóż sam się w kieszeni otwiera". ;(

ksanaru • 6 lat temu
a co ze zlewem w kuchni? przecież można tam umyć ręce jeśli łazienka jest zajęta..

Janettt • 6 lat temu
@ksanaru w zlewie zawsze jest pełno naczyń 🙄

wenkka • 6 lat temu
Nie no, nawet jak jest kupka naczyń w zlewie to można umyć ręce, bez przesady :P

sailor • 6 lat temu
Dziewczyny ale tak z ciekawości. Jak Wy w zlewie myjecie ręce? Ja mam mydło tylko w łazience. W kuchni mam płyn do naczyń. I nawet jak mam jakieś naczynie w zlewie (co rzadko się zdarza bo wszystko staram sie na bierząco dawać do zmywarki) to i tak nie wyobrażam sobie myć w zlewie rąk. Bo czym, mydłem? I ta brudna woda, z mydłem leci na naczynia... Czy myjecie ręce płynem do naczyń? Jak to robicie?

kngslk • 6 lat temu
Ej to teraz ja tak z ciekawości :D Kroisz cebulę w kuchni do obiadu w trakcie gotowania, no i co? Idziesz umyć ręce do łazienki? :D

Też się nad tym zaczelam zastanawiać haha Bo właśnie robilam kolację, tak tematycznie. Albo kroję kurczaka, to muszę umyć ręce, potem robie dalej :d

unreallove
Nieznany profil
15.71k•6 lat temu
Monarea • 6 lat temu
@unreallove Od czterech? Łał.

Nieznany profil • 6 lat temu
No powiedzmy :D w grudniu nie dostałam wgl, w styczniu był, w lutym był, ale jakby go nie było bo nic nie leciało i do tego się spóźnił 10 dni a trwał może 3, no i dzisiaj miał być i przyszedł :D nie, nie jestem w ciąży. Chyba mam jakiś problem ginekologiczny bo dużo wymiotowałam i bolały mnie jajniki i inne takie, a na wizytę u ginekologa czekam już 3 miesiące :( jeszcze trochę ;D

ksanaru • 6 lat temu
a nie ma opcji iść szybciej prywatnie do jakiegoś innego lekarza? nie lekceważcie takich rzeczy, to nie poważne..

LadyFlower • 6 lat temu
Powinnaś jak najszybciej iść. Nie można bagatelizować problemu..

aporanek • 6 lat temu
Czekasz na NFZ czy coś? Jak się ostatnio chciałam dostać jak zadzwoniłam to wieczorem miałam wizytę, no ale prywatnie. Lepiej zapłacić i mieć święty spokój szczególnie, jeśli chodzi o takie rzeczy.

No właśnie problem w tym, że chodzę prywatnie a i tak muszę sobie poczekać na 31 marca mam termin. Ogólnie to miałam objawy jak na ciąże, dużo jadłam, wymioty, nudności, zawroty głowy, zachcianki takie jakich bym nigdy nie zjadła, rósł mi brzuch, ale zrobiłam dwa testy i oba wyszły negatywnie. Robiłam je w odstępie miesiąca. Tak że nie wie wiem co jest nie halo, robiłam badania na tarczycę wszystko w normie, więc zostaje tylko ginekologia. Bolał mnie mega brzuch, jajniki tak że nie mogłam się ruszyć . Od jakiegoś czasu mi się to wszystko uspokoiło, a teraz jeszcze może się okazać, że nici z mojej wizyty przez to co się dzieję. Z drugiej strony strony cykam się trochę bo jednak ginekolog ma kontakt z różnymi osobami, a nie wiadomo kto z czym chodzi .

1 2119 2120 2121 2918
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.