Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2120 / 2918
Ja też nie rozumiem tak nieodpowiedzialnej podstawy. Możesz być w ciąży albo mieć poważne problemy z kobiecymi sprawami. Powinnaś jak najszybciej iść do lekarza. Ja bym powiedziała, że to pilny przypadek i nie mogę czekać do 31 marca. Muszą Cię przyjąć.
Dziewczyno czy Ty w ogóle myślisz? Skoro masz takie objawy to mówisz lekarzowi/ginekologowi co jest, wciska Cię w szybki termin, to raczej pilny przypadek a nie jakieś widzimisie, a jeśli nie daje rady to szukasz innego, bez jaj kurde, jest na pewno pełno ginekologów w promieniu 30 km od Ciebie. Całkowicie Cię nie rozumiem, test ciążowy nie daje 100% pewności.
PS RĘKAWICZKI U GINEKOLOGA TO COŚ DZIWNEGO W TYM CZASIE? TO RACZEJ NORMALNA SPRAWA PODCZAS KAZDEJ WIZYTY. Mój lekarz rodzinny, mój dentysta na każdej wizycie ma założone rękawiczki. Gdzie wy żyjecie? Jestem w szoku, że wymagacie czegoś co jest oczywiste.
Rozumiem wpuścić osobę dorosłą z gorączką, która na pierwszy rzut oka z daleka widać, że cierpi jest chora i tak dalej. Ale jeśli siedzi sobie taka jakaś paniusia i nagle się chce wepchać, a odpickowana i nic jej nie dolega... No to sorry, niech siedzi dalej a nie wpiernicza się w kolejkę bez powodu (ach, bo ona 'tylko po skierowanie')
U mnie w domu od zawsze woda jest grzana poprzez palenie w piecu, co za tym idzie w wakacje mam ciągle zimną wodę ( wieczorami jest palone w piecu tylko na wodę i wtedy zazwyczaj każdy się kąpie ), aktualnie jest grzałka, ale dzięki Tobie zdałam sobie sprawę że przed 25 lat myłam ręce w zimnej wodzie i nigdy mi to nie przeszkadzało
mam tak samo, mam tez 2 komory i nigdy nie zdarzyło się tak że obie stoją zapełnione ( mówię o sytuacjach codziennych, bo np po rodzinnym obiedzie czy w wyjątkowych sytuacjach pewnie były zapełnione obie ) więc spokojnie nad jedną mogę umyć ręce i sięgam po płyn do naczyń jeśli nie mam aktualnie mydła w kuchni
No gdyby nie cały zlew naczyń to bym umyła, ale jak się usypuje, to nawet z boczku nie chce ryzykować, zwłaszcza, że nie zawsze jest ciepła woda (jak nie napalą w piecu to jest terma, ale ojciec ją ciągle wyłącza -wg niego to oszczędność prądu, tylko zrozumieć nie może, że na rozbijanie się terma ciągnie więcej prądu niż jak chodzi cały czas). Także często zostaje mycie w letniej wodzie, albo czekanie na ciepłą...
Tragiczne są warunki w moim domu rodzinnym.
Ja mam mydło w kuchni i w łazience. Co prawda mieszkam sama, ale właśnie krojąc cebule czy co gorsza dla mnie dotykając mięsa🤮 muszę umyć ręce. Zawsze u rodziców brakowało mi mydła w kuchni i owszem gdy łazienka była zajęta myłam ręce płynem do naczyń.
Właśnie taki mam raczej zamiar bo nie chcę żyć w nie wiedzy, zwłaszcza ze może coś się dziać. No ja zawsze miałam regularne okresy, miałam sytuacje, ze niedługo po urodzeniu dziecka zrobiła mi się torbiel, która potem pękła i cały płyn wylał mi się do brzucha. Brzuch mnie bolał przez 3 miesiące. Po za tym obciążenie genetyczne też jest. A rękawiczki to zawsze zakładają
@unreallove Ja wciąż bym zaryzykowała. W moim przypadku jest to normalnie że przez np dwa miesiące nie dostanę okresu czy trzy ze względu na swoją niepełnosprawność. Ale byłam z tym prywatnie u ginekologa i poprosiłam czy pani mogłaby odkazić ręce przed badaniem. I tak założyła rękawiczki.
U mnie wszystko zależy od stresu, pozycji siedzenia oraz ćwiczeń i wrażliwych jelit.
Po prostu nikt po sobie nie zmywa u rodziców i robi się fura. Musiałabym stać non stop nad zalewem żeby po każdym zmywać, a przecież przyjechałam w gości. Mam ochotę im tam posprzątać, ale jeszcze tego samego dnia znów będzie burdel w całym domu.
Nie lubię dlatego jeździć do rodziców.
Jak przyjeżdżam to staram się zmywać po sobie, ale jak jest cały zastawiony zlew i wszystkie szafki wokol to czasami nawet nie ma jak.
Już przeczytałam całość. Nie myje rąk nad zlewem z naczyniami. Ale mieszkamy tylko we dwoje, więc tu nie ma problemu raczej z zajęta łazienka po powrocie do domu.
No to jak wracam z dworu to myje w łazience. Chyba ze łazienka jest zajęta, ale to się raczej nie zdarza.
Ja mam mydło w kuchni i łazience. Często myje ręce przy gotowaniu. Nie wyobrażam sobie chodzenia kuchnia łazienka podczas gotowania.
Też się nad tym zaczelam zastanawiać haha Bo właśnie robilam kolację, tak tematycznie. Albo kroję kurczaka, to muszę umyć ręce, potem robie dalej :d
No właśnie problem w tym, że chodzę prywatnie a i tak muszę sobie poczekać na 31 marca mam termin. Ogólnie to miałam objawy jak na ciąże, dużo jadłam, wymioty, nudności, zawroty głowy, zachcianki takie jakich bym nigdy nie zjadła, rósł mi brzuch, ale zrobiłam dwa testy i oba wyszły negatywnie. Robiłam je w odstępie miesiąca. Tak że nie wie wiem co jest nie halo, robiłam badania na tarczycę wszystko w normie, więc zostaje tylko ginekologia. Bolał mnie mega brzuch, jajniki tak że nie mogłam się ruszyć . Od jakiegoś czasu mi się to wszystko uspokoiło, a teraz jeszcze może się okazać, że nici z mojej wizyty przez to co się dzieję. Z drugiej strony strony cykam się trochę bo jednak ginekolog ma kontakt z różnymi osobami, a nie wiadomo kto z czym chodzi .