Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2104 / 2918
Dokładnie- przerobić tego na język naukowy. Wyeliminować słowa zbyt potoczne, potoczne stwierdzenia i formy osobowe. Zrobiłam co mogłam, ale to był błędy, które można wyliczyć na palcach, a nie że cały tekst jest źle.
strasznie mnie wkurza, że mój tata jak coś gotuje to zawsze ja wszystko kroję, smażę i przygotowuję a on potem sobie miesza w jednym garze i doprawia, a potem wszystkim mówi, że on zrobił. lol.
mogę spojrzeć w wolnej chwili i coś doradzić, ale z czym masz problem? z tym, że nie potrafisz tego zmienić, tak żeby było mniej potocznym językiem?
Ja dostałam telefon od promotorki, że moje 2 rozdziały pracy są źle napisane: zbyt potoczne słownictwo, bardzo zły styl ( nie naukowy) zbyt poradnikowe, za dużo form osobowych. I ogólnie źle to wygląda i ona tego nie może przeczytać, żeby poprawić. A na koniec dodała, że w sumie mam 2 rozdziały napisane to z poprawą się śpieszyć nie muszę. Ale ona tego nie przeczyta, aż nie bd poprawione dobrze. Jestem załamana bo zawsze myślałam, że umiem pisać: blogi, copywriting, ale wiedziałam że pisanie tekstów naukowych to nie moja działka- ale nie sądziłam, że jest tak źle. Nie dość, że martwię się wirusem to teraz mam myśli, że nie skończę tej pracy i się nie obronię, bo nie widzę swoich błędów jeśli to jest mój styl pisania. Piszę o influencerach i myślałam, że to luźniejszy temat, że mogę używać luźniejszego słownictwa, no bo jak inaczej. I w dodatku nie mam kogo poprosić o poradę w tej kwestii, żeby zerknął na tekst. Gorzej już być nie może.
Właśnie odebrałam zamówienie z Kosmetykizameryki i nie ma w paczce paletki, która miała być za 1gr, a dodawałam ją do koszyka 🙁😭
Za to inna paletka, którą zamówiłam ma brzydko porysowane opakowanie. Zawiniętą była dokładnie w folię bąbelkową, co oznacza, że już taką mi wysłali ☹️
Mam krople co mi w zeszłym roku doktor mówiła bym kupiła w razie wu, a po badaniach wyszło że mam słuch jak u 80latki
Jak najbardziej można tak zrobić. Ja tak ostatnio zadzwoniłam, powiedziałam jakie leki i ile potrzebuję (w kartotece jest zaświadczenie od mojego lekarza specjalisty) i lekarz rodzinny mi wypisała. Na drugi dzień zadzwoniłam tylko po kod. W aptece podaje się kod i pesel. @patpat
Bez sensu, nałożyłam sobie oczyszczający plasterek na nos miał mi go oczyścić, a kompletnie nic nie zrobił, tylko jeszcze go wysuszył.. 😐
Tak , wystarczy przedzwonił do przychodni i powiedzieć o tym . Połączą z lekarzem w razie czego i On wypyta o wszystko i wystawi e receptę
echh w ostatnim czasie same kłopoty... jeszcze ten koronawirus jest dopełnieniem wszystkiego... Dziewczyny czy słyszałyście o czymś takim że w obecnej sytuacji aby otrzymać receptę nie trzeba zgłaszać się osobiście do lekarza tylko zadzwonić do rejestracji poprosić o dane leki i lekarz po analizie kartoteki podaje telefonicznie kod z którym udaje się do apteki? Gdzieś mi się to obiło o uszy ale nie mam pewności a akurat za pół miesiąca skończą mi się leki.
moja cera zwariowała. nigdy nie miałam takiego problemu z wypryskami, jak teraz.nie wiem co się dzieje. dodatkowo jedyna czynna kosmetyczka w moim mieście tak nieumiejętnie ściągnęła mi rzęsy objętościowe, że swoich nie mam prawie w ogóle.