Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2103 / 2918
Sobota, zaplanowałam na dzisiaj foteczki, a tu leje. Plus taki, ze ludzie beda siedziec na dupie
Aktualnie nie ogarniam siebie i swojego życia. Mam zaległości we wszystkich aspektach - życia, pracy, kontaktów międzyludzkich... i wszędzie gdzie się da. Nie wiem co się ze mną dzieje, ale nie jest dobrze.
Denerwuje się, bo od dzisiaj na mojej uczelni ruszyły zdalne zajęcia, a ja jutro zaczynam w planie od 8 i moja grupa jeszcze nie dostała żadnych linków ani wytycznych, a nie ukrywam że fajnie by było mieć te zajęcia.
niby dziś się nie napracowałam ale jestem padnięta i chętnie poszłabym spać ;x
W ciągu składania zamówienia przez neta nagle towar podrożał o 50 zł 😡 i nie kupiłam
Dziś była u nas szefowa ciekawe czy ma tego wirusa niby była odległość od nas ale sama nie wiem
No nie wiem co będzie za miesiąc, za dwa. Nie wiem jakie rozwiązania wprowadzą/zaproponują pracodawcy. Nic nie wiem
No nie mów... dziś zaliczyłam bardzo podobną sytuację z Timberami. Skończyłam z solidnym zamówieniem na Yeah Bunny... Najgorsza jest ta niepewność.
Znlazłam timberlandy w super cenie, marzę o nich od lat, a teraz nie mogę się zdecydować. Nie wiem co będzie dalej z pracą rodziców, jak sytuacja się potoczy, boję się, że przyjdzie moment kiedy będziemy musieli liczyć każdy grosz, a bez butów przecież się obędę.
Studiuję edytorstwo. Uczę się redakcji. @anap493 Odezwij się do mnie na pw, to podam Ci fb albo coś. Ze swoją pracą na razie jestem na dobrym etapie, więc chętnie pomogę Ci - jak będą jakieś regularne błędy, to dam Ci wskazówki jak je poprawić.
Zdarza mi się sprawdzać prace. Ostatnio sprawdzałam magisterkę i poprawiałam, a właściwie przeprowadziłam jej redakcję... I powiem Ci, a nawet Wam, ze miałam wątpliwości, czy ta Polka jest Polką, a przynajmniej - czy polski jest jej ojczystym językiem. Robiła takie błędy, jakby pisała ze słownikiem na tablecie i nie czytała po raz drugi tego, co napisała... Mało tego, powtórzyła cały akapit o objętości 1 strony, jeden po drugim.
Praca naukowa zawsze jest pracą naukową, a że to dopiero licencjat czy magisterka i Twoje nazwisko jeszcze nie zwiedza ważnych stron opasłych ksiąg o influencerach, to nie możesz sobie na wszystko pozwalać.
Ja też robię błędy... WIEM.
Tylko że to jest z tymi błędami właśnie tak, że sami ich nie widzimy. Ja też daję swój licencjat komuś do sprawdzenia. I to nie do końca wynika z tego, że taki jest po prostu Twój styl.
Można się na razie pocieszać tym, że promotorka na razie trochę przesadza.
Pamiętam, jak pisałam moją pierwszą pracę "naukową" z literatury. Ledwo zaliczyłam - na 3, tylko dlatego, że zrozumiałam temat i rozgrzebałam go możliwie jak się dało, a był trudny...
Pani Profesor mi wtedy napisała, że moja praca jest PO CHIŃSKU!!! Ups.
Hah, no szczerze mówiąc wolałabym żeby moja zamilkła na wieki, serio 😁 lepsze to niż wysłuchiwanie wrzasków dzień na dzień 🤦
@unreallove za to moja przyszła teściowa odezwała się do mnie pierwszy raz od listopada też po kłótni, a raczej jej stwierdzeniu, że to ja się obraziłam i wypięłam no ale cóż. taka jest, już się przyzwyczaiłam do jej humorków i tego, jakim jest ciężkim człowiekiem