Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2095 / 2918
Przestałam jeść słodycze i w sumie tyle, tak samo z siebie wyszło, bo dużo ich pochłaniałam 😞
Od trzech dni jeżdżę na rowerku, więc mam nadzieję, że więcej zejdzie 😁
My tez nie pójdziemy do mojego taty pomimo iż blisko mieszka , ale jest po 70 wiec nie chce Go tez narażać . Najgorsze , ze mieszka sam i będzie musiał sam spędzić święta
W domu woda z mydłem, wczoraj na zakupach jak byłam to dezynfekowalam kilka razy, bo byłam w dwóch sklepach i aptece..
Skąd ja znam te teksty, choć sam też robi. Nie powiem, ale gdzieś coś załatwić, czy coś to zawsze my albo mama. Zakupów też nie zrobi. A jak pojedzie z mamą to nawrzuca głupot, a później że to matka wydaje...
Też myślałam, że tylko ja tak nieciekawie miałam.
No ojca matka też u mnie nie była jakaś super. Ożenił się ojciec, a babka z talerzem obiadu leciała zanim jeszcze z samochodu wysiadł, żeby nie zjadł przypadkiem tego co mama ugotowała. Albo mnie i siostrę wyzywała. No ale ojciec był ślepo w nią zapatrzony, w ojca w sumie też, bo tamten powiedział i ojciec nie szedł się z nami bawić tylko od razu z dziadkiem w pole albo w podwórko. Także nie było łatwo od zawsze.
Jak ja nie lubię, gdy ktoś dodaje zdjęcia z internetu jako własne i myśli, że nikt tego nie zauważy.
A dezynfekujesz też w domu czy tylko poza domem? Bo ostatnio jakiś specjalista się wypowiadał ze nie ma potrzeby ciągłej dezynfekcji rąk jeśli przebywamy cały czas w domu. Wtedy normalnie myjemy ręce po powrocie do domu i to wystarczy. I później w domu tak jak zwykle. @Karolinnaa
O matko... Nie rozumiem takich ludzi. Strasznie Ci współczuję, zwłaszcza że tak naprawdę Twój tato jest jeszcze dość młody.
Tylko, że ja podczas tej kwarantanny też ćwiczę to bardziej bym chyba traciła kilogramy niż przybierała Ale nie znam się na tym Jem 4 razy więcej niż zwykle z tego stresu i nudów
Ja już sobie odpuściłam żele, tylko na zewnątrz ich używam. Wolę umyć ręce, wtedy nie są tak przesuszone
Ja też, jak myślę że na Święta nie pojadę do rodziców, nie pójdę z koszyczkiem, do kościoła, nie odwiedzimy rodzinki to tak mi smutno