Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2075 / 2919
Ja mam kupę rzeczy online, ale nam po prostu przysyłają nagrane wykłady i wskazówki do literatury, a co z tym zrobimy i kiedy to już nasz sprawa
Dziś się kompletnie nie mogę skupić. Czytam jakiś łatwy tekst z kulturoznastwa i mi kompletnie nie idzie. A te trudniejsze rzeczy to tak tylko zmiatam pod dywanik, ale niedługo będę musiała ten dywanik podnieść i wyciągnąć brudy na światło dzienne, aż mnie w środku ściska, jak o tym myślę
U mnie wczoraj sypał. W najgorszym momencie mnie złapał. W płaszczyku w lesie, bez czapki. Dzisiaj chwilę popadał i przeszło. No, ale w końcu w marcu jak w garncu ;D
Ja też na brak kontaktu z ludźmi nie narzekam Wystarczy, że wyjdę na chwilę z psem na spacer, a już mnie ktoś zaczyna denerwować. Jak siedzę w domu to tego problemu nie mam. Praca by się jakaś przydała
Ja też mam takie zastrzeżenie.
Ja już totalnie mam przedstawiony rytm dnia. Idę spać o 6 rano, wstaje o 12 i koło 18 godzinna drzemka...
Ja też ogólnie czuję się lepiej. Czym bardziej siedzę w domu i nie mam do czynienia z ludźmi, tym mi lepiej. Szkoda tylko, że nie mam możliwości pracować w domu, bo jakaś dodatkowa kaska by się przydała
Chyba przez to siedzenie w domu głupieje, bo mam wrażenie, jakbym miała coraz lepszy humor i z siostrą cały czas się z czegoś śmiejemy i żartujemy bardziej niż zazwyczaj.
Ja narzekam na swoją głupotę, tak ładnie słońce świeci, że myślałam, że jest ciepło i wyszłam w spodniach z dziurami i zmarzły mi kolana . Po drugie byłam w lidlu i naprawdę nie wiem czy ludzie starzy tego nie rozumieją, czy zwyczajnie olewają. Na przykład starsza pani z maseczką na buzi, ale żeby wybrać banana przegrzebała pół kartonu i zmacała chyba wszystkie... Kolejna starsza Pani - rękawiczki ma, ale wybiera sobie płyn do płukania otwierając je w sklepie i przybliżając do buzi, żeby powąchać.. Mój lidl pełny, w alejkach palety z towarem, ludzi dużo. Do tego polecane przez was spacery u mnie się nie sprawdzają, bo mam jakąś schizę i praktycznie biegnę, żeby tylko wrócić do domu.
Hejtuje to że przez obecną sytuacje nie wychodziłam już 3 tygodnie NIGDZIE z domu
Hahaha no ja uwielbiam azjatycka muzykę,tylko szkoda że mój stary tego nie rozumie. Ja akceptuje te jego góralskie klimaty i nie komentuje,za to na moje to tak najeżdża że wstyd
Zazdrosze twojej koleżance koncertu
Właśnie w Rzeszowie jest widoczny tylko na dachach i od czasu do czasu pada, a za chwilę nie będzie nawet śladu po nim W jakim celu czytacie prace koleżanek czy tylko Ty musisz?
Boziu współczuję ci ogromnie. No właśnie ja też na początku marca brałam antybiotyk na zapalenie oskrzeli,później dostałam okresu na aż 1.5 tygodnia. A włosy jak mi zaczęły wypadać to masakra
Brrrr,właśnie wróciłam z zakupów i mimo że świeci słońce to jest cholernie zimno