Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1929 / 2919
Straciłam motywację i ostatnio pozwoliłam sobie na dużo słodkiego ze stresu. Muszę w końcu się wziąć znowu za siebie 😐
Miałam wstać rano, być pełna energii i sprzątać. A jest tak okropne ciśnienie, że nie mogę się ogarnąć. W dodatku zimno, pada i szaro 😭
Kolejny dzień... Który bym przespała. Zaczął się niedawno, a już mam go dość... 😶
Jak miałam wolne to byłam śpiąca o 22 a jak jutro idę do pracy to teraz nie mogę zasnąć 🙁
Jestem okropnie zmęczona, ale mam wrażenie że przez kolano czeka mnie bezsenną noc
Bardzo ciężko pracowałam na to auto. Szukałam firmy która zajmuję się takimi rysami, trochę mnie to będzie kosztowało 😡.
Ja wiem, że różne rzeczy się mogą człowiekowi przydarzyć i az boję się pomyśleć jak kiedyś kupię lepsze auto co może się stać 😔.
Znów dzisiaj musiałam zostać na nadgodzinach w pracy, dopiero skończyłam a jeszcze czeka projekt grupowy na studia, na który właśnie się zdzwaniam z dziewczynami...
My się później baliśmy jak kupiliśmy nowy żeby czasem ktoś znowu specjalnie nie zarysował . Nie wiem jak tak można się zachować przecież często ktoś swoje całe ciężko zarobione oszczędności wykłada na samochód
Dwie godziny temu siadłam do zapisywania chmurek. Zapisałam jedną, i cały zapał zniknął...
W pracy nagle, zupełnie bez powodu odezwało się moje nieszczęsne kolano, i to tak bardzo mnie bolało, że musiałam iść wcześniej do domu, bo nie dawałam rady ;/ Kilka miesięcy miałam spokój, miałam nadzieję, że już tak zostanie, no i tyle z moich nadziei...
Wyrwałam 4 z literatury. We wtorek tak się zestresowalam, ze cała wiedza ze mnie wyleciala i chciał mi dać 3, ale jak zobaczył moją minę...
Ta 3 słabo by wyglądała przy reszcie piątek w tym semestrze
Siadam do tez na obronę - dobrze, że mam tylko trzy.
Samochodu nie kupiłam.
A przeprowadzka do mieszkania ciągle się jakby oddala, mimo że nawet łóżko już przyszło.
Spędziłam dziś pół dnia w korkach, bo musiałam jechać do Katowic... Nie wyobrażam sobie jeździć do pracy spędzając tyle czasu w korkach
byłam z chłopakami na spacerze, byliśmy w lesie 5 min i wróciliśmy.. jest tak okropnie duszno, że nie można wytrzymać i do tego muszki atakowały..
Hejtuje siebie. Strasznie ale to strasznie, bo zero motywacji do czegokolwiek. Odliczam dni do urlopu, może w końcu trochę posprzątam, bo niezły bajzel zrobił mi się w pokoju i szafkach. Ogólnie w pracy też słaba motywacja do czegokolwiek. Jakaś taka wypompowana z życia jestem.
W skrócie to praca i łóżko i w sumie tyle.
Od jakiegoś czasu mam problem z dodaniem zdjęć do chmurki. Wchodzę w galerie, wybieram zdjęcia a za chwilę pojawia się komunikat "zbyt mało pamięci" i nie wiem o co chodzi. Czasami się uda dodać zdjęcia a czasami muszę próbować kilka razy 😠
Planowaliśmy weekendowy wyjazd, a najbliższe dni maja być pochmurne i deszczowe