Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1927 / 2920
Od kilku godzin boli mnie głowa;/ Zaczęło się jakieś pół godziny przed ulewą, od tej pory co chwila zmienia się pogoda, niedawno wyszło słońce i znowu idą ciemne chmury... Brałam tabletkę i nic to nie dało, a nie chcę brać kolejnej
Bardzo nie ładne zachowanie. Ja wśród znajomych mam osoby które nie jedzą mięsa i kolegę który jest muzułmaninem zawsze o nich pamiętamy przy imprezach czy grilu 🙄.
Wiecie co, to ja napisze bo mi zwyczajnie przykro. Pisałam ostatnio o prezent dla cioci, z którą rzadko się widuję, ale zaprosili nas na weekend do domu, który nadal się buduje, ale już można spać, zjeść, umyć się. Oczywiście prezent dla niej kupiłam, no i dogadaliśmy się że zrobimy grilla, posiedzimy. Miałam w domu dużo jedzenia więc stwierdziłam, że zrobię szaszłyki - zawsze fajnie coś przywieźć a u nas przynajmniej się nie zmarnowało. No i zrobiłam sporo normalnych z kiełbaską i kilka bez, bo ja nie jem mięsa. Przyjechaliśmy na miejsce, mówię, że zrobiłam szaszłyki, i że jest kilka bez mięsa. Na co usłyszałam "wiem, bo Ty nie jesz". Okazało się, że oprócz tego do jedzenia były pieczonki z kiełbasą i mięso. No ale zjadłam te "swoje" szaszłyki, nie było źle. Dzisiaj na obiad jedliśmy resztki z grilla i zostało tylko mięsko, ciocia do tego przygotowała sałatkę. Przy "sprzątaniu" stołu przed obiadem okazało się, że zostało jedno jajko, bo przypadkiem nie zostało zużyte do jajecznicy. Więc mogłam je zjeść, usmażone, z sałatką do obiadu. Naprawdę jest mi przykro, że w ogóle nikt nie pomyślał, nie zapytał, czy nic nawet nie zasugerował. Wyjechałam głodna i zła. Żeby było gorzej, przed samym grillem szłam do sklepu, zaraz obok i pytałam, czy potrzeba coś ze sklepu. Nawet jeżeli komuś nie chce się wcześniej przygotować nic specjalnego dla mnie, pomimo tego, że mnie zaprasza i jest świadomy, że nie jem mięsa, to wystarczyło w tym momencie rzucić "na grilla mamy tylko mięso, kup sobie może coś w zamian!".
Przeprowadzając się do miasta też miałam nadzieję, że będzie mniej robactwa jeszcze na 6 piętrze a tu psikus 😁😂. Wiem co przeżywasz ja nie cierpię robaków 😑. Klapkiem zabijam wszystko 😑.
Całkiem możliwe. Ja nie znoszę wszelkieho rodzaju robactwa. Wynajmowaliśmy mieszkanie na wiosce, balkon i kuchnie mieliśmy na las, bo 5 metrów od budynku były już drzewa. Pierwszy raz w życiu zobaczyłam chrabąszcze - byłam przerażona, jak mi obsiadły pranie. Potem całe lato męczyliśmy się z wtykami amerykańskimi. Myślałam, że wracając do miasta nie będzie takiego problemu. A wczoraj na firance na klatce na "naszym" półpiętrze zauważyłam "gniazdo" larw, chyba muchy. A dzisiaj te przecinki, wiem, że są przeważnie tam, gdzie pola, moja teściowa ma ich ogrom, ale nie migrują poza parapet, a ja miałam w nich całe meble w kuchni!!! One chyba wszystkie wiedzą, że ja ich nie lubię i lgną do mnie jak nienormalne.
Wydaję mi się, że z braku zim 😔. Kiedyś były zimy długie i mroźne, teraz śniegu praktycznie nie ma co na wiosnę sprzyja rozmnażaniu się robactwa. Byłam dziś u teściowej na wsi, ma tyle much, komarów, meszek i innych dziwnych robaków w domu, że szok 😱.
Zostawiłam dzisiaj drzwi balkonowe w kuchni otwarte na oścież, mam teraz całą kuchnie w robakach... to wygląda jak te przecinki i nie mam pojęcia jak się tego teraz pozbyć. Miażdze je palcem, a potem będę pucować wszystkie meble. Ale skąd to się wzięło?!
Takie moje zezowate szczęście. Jak jedno uda załatwić to zaraz nowy problem 😂😂.
Nie mam już siły na tą przeprowadzkę 🙁. Ciągle coś, a tak mi coś w głowie mówiło nie kupuj szafki do kuchni ze szklanym frontami 😂🙄.
Chyba tak jakoś nie mam chęci do niczego Nawet nie chcę tej obrony, bo później będę musiała zdecydować co dalej z życiem.
O pani...
Do nas wszystko przyjechało w całości... Prócz jednego lustra w szafie. Ma delikatnie ukruszony róg. Ale to jest mniej niz 1 cm. Mimo wszystko, zdjęcia poszły do użytkownika na allegro po uprzednim telefonie i obiecał wysłać nowe drzwi.
Nie mam motywacji do czegokolwiek, ostatnio jestem ciągle zmęczona i tylko szukam okazji, żeby trochę odpocząć ;/
U mnie to samo normalnie jakas inwazja tych mrowcow u mnie to nie było i nagle cała kuchnia nimi oblezona zaraz bross poszedł w ruch
Nie da się funkcjonować normalnie. 😕 u nas z kolei mrówki plus mrówki latające- mamy plagę w domu