Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1923 / 2920
Właśnie zbieram się do nowej pracy, stresuje się tak bardzo, boli mnie brzuch, aż mi niedobrze...
Jako dziecko bardzo chciałam być dorosła, ale teraz najchętniej bym wróciła do dzieciństwa kiedy jadłam kiedy chciałam, nie musiałam się martwić o pracę i pieniądze. Wzięło mnie na rozkmine bo jestem już 7 godzinę na głodzie, a jeszcze muszę załatwić coś w Plusie
Pracowałam kiedyś w jednym ze sklepów z zabawkami. Klient przyniósł mi do reklamacji nocnik Fisher Price brudny z kupy i moczu. Jeszcze był zdziwiony był, że go nie przyjęłam 🤷♀️🤣. Chyba nigdy nie zapomnę mojego zdziwienia i pytania w tamtym momencie 🙄. Czy ten nocnik jest brudny ?
Jeśli chodzi o zwroty towarów to nie raz trafiłam na olej we frytkownicach, chleb w tosterach, śmieci i piach w odkurzaczach ogrodowych z Karchera. A największych hitem i tak była uszkodzona chyba kosiarka ręczna która przy przenoszeniu się rozwaliła (w końcu zwroty i defekty...) i od brzucha do kolan przez prawie całe 10h byłam cała śmierdząca i mokra...
Od ponad godizny siedzę w aucie na parkingu, bo coś rypło w szpitalu i nie wiaodmo ile jeszcze potrwają badania dziadka... 😑
Mam dostać dzisiaj okres i mam nadzieję że dostanę go wieczorem, bo idę na badania dzisiaj. Hejtuje też to, że badania mam na 9:30 i będę miała robioną glukozę i muszę być na czczo, mój obudził mnie 2godziny wcześniej niż chciałam wstać i leżę teraz mega głodna i nie wyspana...
Dostałam okresu tak mnie brzuch boli, że chyba już nie zasne i dzisiaj ćwiczenia też sobie daruje 😞
Ciekawe co w tych majtkach było nie tak, skoro widac slady użytkowania. 🤣
Co do tych wartościowych rzeczy, u mnie w pracy jest dział zwrotów ciuchów z sieciówek. O dokumentach co prawda nie słyszałam. Ale telefony, laptopy ciuchy z innego sklepu, najczęściej z bonprixa, z którym nie mamy nic wspólnego cuda zwracają, w większości nieświadomie.
Jak czasem jestem na tym dziale i widzę co do nas trafia... spodnie w sierści zwierzaka, brudne majtki... ja rzadko kiedy zwracam ciuchy, z czystego lenistwa. Wiele razy za to zwracałam buty, po jednym przymierzeniu w domu. Wilgotną szmatką przecieram nawet podeszwe, bo mógł się zebrać kurz z podłogi, kiedy paradowałam w butach przed lustrem. Zawsze mam w głowie, że nieważne czy ktoś mnie zna czy nie, zwracam na swoje nazwisko, a to świadczy o mnie i o tym, jak jestem wychowana.
Nie mam siły jest tak duszno, że nie czuć, że okna są pootwierane. Nie lubię takiej pogody 😭
Mam 74 strony nowych chmurek do kryształkowania, jakoś ostatnio nie mam mocy by to robić 😭