Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1896 / 2920
Beko to najgorsza firma jak dla mnie w sprzęcie 😑. Moja przyjaciółka i mama wymieniały juz wszystkie sprzęty w domu tej marki. Ja miałam piekarnik ktory od nowości palił wszystko, wymieniali, naprawiali koniec końców sprzedałam go.
Beko. Moja teściowa kupiła tą samą tylko bez funkcji aquatech jakoś tydzień po nas. Ogólnie jestem mega zadowolona - teściowa też, ale kurka skąd ta woda. Robię pranie testowe, K zrobił oględziny i wychodzi na to, że to jednorazowa wpadka. No ale zobaczymy.
O nie ! oby moja mi nie zrobiła takiego psikusa... jakiej firmy braliście ?
Cos mi się dzieje z DC - wcześniej było dobrze, a teraz normalnie jakby otwierały się jakieś niewidoczne reklamy, bo ekran mi np nie reaguje w niektórych miejscach i nie mogę przesuwać z myszki w dół kułeczkiem tylko z przycisku.
Już od rana mam na co narzekać.. mama zamówiła 10kg paczkę, specjalnie przez pocztę a nie do paczkomatu, bo ciężka. Wczoraj przyszedł smsa o tym, że będzie doręczona. Cały dzień nikogo nie było, żadnego awizo a na trackingu pokazuje, że paczka do odbioru na poczcie... Idę z samego rana na pocztę. Pani w okienku biedna sama nie wie co mi powiedzieć, bo kurier wczoraj po prostu nie przyjechał i nikt nie wie co z paczkami. Nie wie czy będzie doręczał dziś, czy po prostu zrzuci to na pocztę. A poczta dziś tylko do 15......... Poza tym dziewczyna miała dziś podjechać po odbiór rzeczy i oczywiście odwołała. Inna prosiła o rezerwacje do wczoraj i nawet nie raczy odpisać mi na wiadomości, co z nią? Co jest w tymi ludźmi? Nie dość że za darmochę, to nikt nie potrafi napisać "jednak dziękuję, nie dam rady". Dodatkowo musiałam wyrobić nową kartę na bilet miesięczny i tak pozmieniali, że nie ma żadnego punktu odbioru w samym centrum, serio?! Same punkty nie wiadomo gdzie... Chciałam też kupić somersby gruszkowe 0% do parku i jak nazłość ani w biedrze ani w osiedlowym nie ma! No szokkkkkkk. A to dopiero 10.
Wkurzam się niemiłosiernie bo moja siostra jest typowa faworytka w domu 🤦🏼♀️
Łączę się z Tobą w tym ostatnim, też dzisiaj dostałam okresu i tak mnie boki brzuch 😞
Dzisiaj byłam u dentysty. Pan zgodził się byśmy zapłacili ratami. Dzięki Bogu za to.
Miałam dziś zatrucie zęba by za dwa tygodnie móc zrobić kanałowe. Przez godzinę w domu wyłam i płakałam z bólu. Nie wiem jak ja to wytrzymałam. Wciąż mnie boli. Moja mama wyszła z domu by na mnie nie patrzeć, zanim leki przeciwbólowe zaczną działać to zawsze trochę mija.
Dzisiaj jest normalnie kumulacja: boli mnie ręka, kolano, i jeszcze dostałam okres...
Byłam od piątku na wsi, dzisiaj chciałam wejść na mojego prywatnego insta i ktoś mi się wkradł na konto.. 😞
Przeżyłam! Ledwo... Bo jeszcze ta maseczka wcale nie ułatwia sytuacji.
U mnie w małej przychodni w godzinę robli 5-6 osób, a tu, będąc 40 min przed otwarciem, byłam nr 14 i zrobili... 14 osób w godzinę. Można? Można. A jaka byłam głodna, OMG
Ja w poniedziałek jadę do szpitala i mam być o 11 bez śniadania🤦🤦🤦 gdzie tak jak Ty zawsze jem śniadanie zaraz po wstaniu
Geodeta i sprawy sądowe na pewno pociągną plus pytanie jak z terminami. To może ultimatum dla tej jednej osoby typu "Bierzesz całą działkę i pozostałych spadkobierców spłacasz (najlepiej od razu bez żadnego "ratalnie") skoro ci tak zależy albo sprzedajemy i dzielimy się kasą, a ty sobie kupujesz działkę w okolicy"? Jeśli to by nie wypaliło to może porada prawna lub jakiś mediator?
Taki był plan na początku, ale teraz jedna z osób wymyśliła że chce podzielić działkę na 3 mniejsze (co będzie kosztowało sporo zachodu a i pewnie trochę pieniędzy) i jedną wziąć dla siebie a pozostałe dwie sprzedać. I byłoby to do przeżycia gdyby nie fakt, że wspomina o tym w momencie kiedy już wisiał baner o sprzedaży i jedna osoba w zasadzie była zdecydowana to kupić. A to niestety moja mama odpowiadała za kontakt z klientami, więc wyszła na idiotkę dzwoniąc i tłumacząc że jednak nie sprzedajemy...
Rozpierdziela mnie mój ojciec. Ręka dalej mnie boli, chcę jutro z powrotem dzwonić do przychodni żeby mnie przyjęli i obejrzeli tą rękę (rok temu już byłam z tą ręką u lekarza). Za każdym razem jak wymsknie mi się "ała" kiedy użyję tej ręki za mocno to słyszę, że jestem inwalidką, już nie wrócę do pracy i teraz to już tylko renta...