Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1807 / 2920
Dzisiaj rano zmarł mój dziadek. Mam w sobie bardzo dużo żalu, szczególnie do państwa, do systemu. Wszędzie wielkie "chrońmy seniorów", "pomagajmy seniorom", a ja nie mogłam się doprosić o żadną pomoc. Wszyscy odsyłali mnie gdzie indziej, wszystko załatwiane przez telefony i teleporady. Chociaż dziadek nie był zakażony covidem, to mogę śmiało powiedzieć, że bardzo mocno przyczynił się on do jego śmierci. Uważajcie na siebie, żarty dawno się skończyły.
Dlatego mało co kupuję za normalne ceny - większość cen artykułów ustawia się tak, by można było zrobić promocję Więc de facto ceny promocyjne to sumy, które pokazują, ile towary faktycznie są warte. Ale co sobie wielką czerwoną nalepkę „PROMOCJA!” przykleją, to ich
Mam wrażenie, że te promocje w Rossmanie to jedna wielka ściema. Podkład który obecnie używam kosztuje w Rossmanie teraz kosztuje ponad 13 a wcześniej niby kosztował 34...
A tak naprawdę nigdy nie dałam za niego więcej niż 20 zł 🤔 na drogeriach internetowych również kosztuję max 20zl
Planowałam wstać o 7 a wstałam dopiero teraz, boli mnie głowa, gardło i mam katar 😭
Nie udało mi się dostać wolnego na dzisiaj na podróż, mogę tylko odebrać nadgodziny. Więc jak tylko wpadnę do mieszkania to muszę włączyć sprzęt i siadać do pracy. Oby tylko nie było żadnego opóźnienia jak ostatnio
Kaloryfery mi grzeją, jest tak fajnie cieplutko pod kołdrą, a musze wstać, bo sobie obiecałam, że o 7 wstaje i sprzątam
Ja dla bezpieczeństwa zawsze czekam, az ktos przede mna odejdzie. Raz juz Pan chcial wyjmować moja paczke, ale omyłkowo.
Jakaś para mi prawie zwinęła paczkę z pod nosa... Stali przed paczkomatem i wyjęli swoją przesyłkę ze skrytki, a ja w tym czasie otworzyłam swoją zdalnie z aplikacji. Jak się otworzyła to oni po prostu wyjęli też moją paczkę i sobie poszli. Przez chwile nie wiedziałam co się stało, ale pobiegłam za nimi i udało mi się ją odzyskać. Ale następnym razem chyba będę czekać aż wszyscy sobie pójdą i wtedy dopiero otworzę skrytkę
Denerwuje mnie moja uczelnia, dziś spędziłam tam 2,5 godziny bo źle naliczyli mi punkty do stypendium, ostateczny wniosek oddałam cały pokreślony, niby są parafki osób i pieczątka uczelni ale wygląda to źle.
Mało tego wczoraj wysłałam wykładowcy maila dot. przedmiotu a on mi dziś pisze, że nie ma mnie na liście studentów, taki nr albumu nie istnieje na naszej uczelni. No zdębiałam. Przecież dziś byłam w dziekanacie i m.in. odbierałam zaświadczenie o studiowaniu. Jeszcze sprawdziłam czy maila albo wykładowcy nie pomyliłam, ale wszystko się zgadza.....
Mam nadzieję, że się kiedyś kolesiowi odbije czkawką, raz a porządnie.
Nie ma, rozmawiałam z centralką, mają status zrealizowany czyli pieniadze poszły już dalej i usługa została zrealizowana pozytywnie. Gadałam też w banku, ale niestety jeśli sama kliknelam i potwierdziłam to nie są w stanie nic zrobić. Będę miała nauczkę.
O kurde, szkoda ja bym spróbowała jakoś cofnąć przelew z payu, nie ma takiej możliwości?
No niestety, jednak facet okazał się oszustem. Kilka osób na grupie już oszukał. Kurcze, zawsze jestem ostrożna ale tak napalilam się na te książki że miałam jakieś klapki na oczach. Na szczęście nie zapłaciłam dużo. Następnym razem 100 razy pomyśle zanim coś zrobię
O to to też znam, jestem straszną herbaciarą, na domiar złego mój K też! mam chyba ze 20 różnych smaków w domu, ale faktycznie je pijemy.